Menu

Oferty z UP

Ciekawa jestem Waszych doświadczeń, związanych z szacowną instytucją jaką jest UP. Pewnie zdecydowana większość była/ jest zarejestrowana. Jak Was traktowano? Jakie oferty (i czy w ogóle) otrzymałyście/ liście?

amalka
 393  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Praca i Finanse urząd pracy

Odpowiedzi

renata29
Ja to nie na czasie bo ostatni raz zarejestrowana byłam prawie 8 lat temu.Zarejestrowałam się zaraz po szkole i od razu był jakiś kurs,miło było :) Z przerwami zarejestrowana byłam jakieś 6 lat i żadnej oferty nie otrzymałam.Dwa razy sama sobie pracę znalazłam.Jak przychodziłam złożyć autograf to pani zawsze była miła.Nigdy nic przykrego mnie tam nie spotkało.W ogóle nic mnie tam nie spotkało :)
Runka
po liceum zarejestrowalam sie pierwszy raz na 2 lata , majac wyksztalcenie technika handlowca dostalam oferte pracy jako kosmetyczka :)
potem zarejestrowalam sie po urlopie wychowawczym aby dostac kuroniówkę.... Michal mial prawie 2 lata dostalam oferte pracy na 12 h na recepcji w solarium...

Za pierwszym i za drugim razem ta sama Pani mnie rejestrowala, prócz wzmożonej biurokracji nie moge narzekac na obsluge
amalka
Pierwsze rejestracji nie pamiętam. 100 lat minęło (grins) Za drugim razem rejestrowałam się jako osoba niepełnosprawna. Pan był bardzo rzeczowy ale miły. Oferta pracy mnie powaliła... Kobiecie z drugim stopniem, z problemami z poruszaniem się (okresowo o kulach), z chorobą taką a nie inną, z małym dzieckiem... zaproponowano posadę stróża (krejzolka) W razie gdyby po zakładzie (czy innym czymsik) plątał się ktoś niepowołany, miałam zapewne kulą mu mu przygrzmocić (smiech) Potem były podobne perełki... Za trzecim razem (skończyło mi się zaświadczenie o stopniu niepełnosprawności) trafiłam na pewną panią, co to już miła nie była. Strasznie podirytował ją fakt, iż szukam pracy max do godziny 17:00 i że nie chcę już w sklepie. Co gorsza, miałam czelność zapytać o kurs jakisik lub szkolenie. Z głupią miną na facjacie, pani zaproponowała mi kurs spawacza (wow) Brak słów... Ponieważ Kasieńka jest pyskaczem- wywalczyłam normalną ofertę. Wczoraj SMSem dostałam kolejną- wyjazdu do Anglii, do pracy przy porcjowaniu kuraków (barf) Dziękuję- nie jadę.
Runka
z urzedu bylam tez na 2 stazach absolwenckich... jeden sie zakonczyl umowa na 5 lat, a drugi poznaniem kuzyna mojego meza :) bylam po handlówce wychowawcą w internacie
MMama1975
Na przestrzeni 20 lat byłam 4 razy zarejestrowana w PUP.
Właśnie w miniony poniedziałek z ulgą zadzwoniłam poinformować o podjęciu pracy. Zdążyłam otrzymać 1 zasiłek. Nie otrzymałam innej pomocy. Dawniej były kursy, dofinansowania. W tej chwili jest wszystko z wymuszoną grzecznością (nowe standardy obsługi weszły (hahaha)), odfajkowanie czegoś tam w systemie, żeby przypisać bezrobotnemu profil. Mimo, że wiedziałam dokładnie czego oczekuję, jakiej pomocy - babka za mnie wszystko odfajkowała w systemie (żeby szybciej było, prościej), cały czas narzekała, że to coś nowego i to bardzo głupie jest. Wręczyła mi jakieś foldery. Kupa kasy na to poszła (cały ten cyrk z przetargami kto taniej je zaprojektuje, wydrukuje itd) Nadrabiają brak kasy jakimiś gadżetami. To po prostu porażka. Tam przede wszystkim potrzebne są osoby zaangażowane w aktywne pozyskiwanie ofert.
Prawie 20 lat temu nie miałam doświadczenia zawodowego, nie miałam studiów tylko ogólniak. Nie było wtedy internetu, na tablicach w urzędzie wisiały ręcznie wypisane oferty. Chodziłam do urzędu codziennie pytać czy są nowe oferty. Babska były tak opryskliwe ale ja nie dawałam za wygraną więc pewnego dnia wyjęły coś z szuflady...i tak znalazłam moją pierwszą pracę.

Jedyne co mogę polecić i doradzić, to jeśli tylko jest możliwość podjęcia stażu warto rozważyć. U mnie w pracy (jest to urząd) około 60-70% osób zatrudnionych w ostatnich latach to byli stażyści z PUP. Takie osoby, jeśli jest ogłoszona rekrutacja mają duże szanse, nie są anonimowe. Sama kiedyś poniosłam porażkę w rekrutacji, bo była stażystka już ustawiona (a ja miałam lepsze kwalifikacje). Nie każdy może jednak zostać stażystą (to już regulują przepisy z ustawy o przeciwdziałaniu bezrobociu i instytucjach rynku pracy).
Niestety w naszej kochanej Polsce jest tak, że w wielu firmach stażyści to tania siła robocza (jedni odchodzą, przychodzą następni) a etaty są dla znajomków. Trzeba w miarę możliwości zrobić wcześniejsze rozeznanie, gdzieś poszperać na forach, czy to uczciwy pracodawca.
MMama1975
amalka napisała:
.. Kobiecie z drugim stopniem, z problemami z poruszaniem się (okresowo o kulach), z chorobą taką a nie inną, z małym dzieckiem... zaproponowano posadę stróża (krejzolka) W razie gdyby po zakładzie (czy innym czymsik) plątał się ktoś niepowołany, miałam zapewne kulą mu mu przygrzmocić (smiech) Potem były podobne perełki... Za trzecim razem (skończyło mi się zaświadczenie o stopniu niepełnosprawności) trafiłam na pewną panią, co to już miła nie była. Strasznie podirytował ją fakt, iż szukam pracy max do godziny 17:00 i że nie chcę już w sklepie.

Amalko, jako była kadrowa w zakładzie pracy chronionej powiem Ci, że to właśnie o to chodzi, żeby był jak najwyższy stopień niepełnosprawności - wtedy kasiory więcej dla pracodawcy z PFRONu. Tylko pracować masz jak pełnosprawny - najlepiej za darmo po godzinach.
Ja już tego znieść nie mogłam i po 3 latach sama się zwolniłam, bo miałam dość przykładania ręki do takich praktyk, miałam dość nabijania kabzy bogatym dupkom, dość podkładania się jak przychodziły kontrole. Najpierw cieszyłam się, że mam takie samodzielne stanowisko, z czasem przekonałam się po co szybko otrzymałam pełnomocnictwo prezesa - na wszystkich dokumentach była pieczęć z moim nazwiskiem a nie miałam nic do powiedzenia tak naprawdę.
Na szczęście to już za mną...
Z tego co wiem interes dalej kwitnie, mało tego powstały jeszcze klony tej firmy i jest większa możliwość kombinowania. Nic ich nie zniszczy, nie pomagają ciągłe kontrole.
kama86
Pamiętam raz byłam zarejestrowana,zaraz po skończeniu szkoły.
We czwartek poszłam do UP z dokumentami do rejstracji,wyszłam z numerem telefonu i adresem do przyszłego pracodawcy.
W piątek zaczynałam prace na okres próbny :-)

Potraktowano mnie miło i rzetelnie.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.