Menu

ojcowie niemowlakow i ich czas razem spedzony

kochane mam pytanko powiedzcie mi ile czasu wasi mezowie partnerzy itpzajmuja sie dziecmi chodzi mi glownie o niemowlaki bo moj maz jak wroci z pracy o 15 to zerknie na synka tylko jak wychodze na papierosa,niema jakos u niego zainteresowania zabawa czy wyglupami, wiem syn jest maly ma 10m-cy ale ja jakos szaleje wariuje wyglupiam sie z synkiem a on nic. a jak mu zwroce uwage to traktuje to jako atak i od razu klotnia ze mu wypominam, ja rozumiem moze byc zmeczony praca nawet umyslowa bo taka wykonuje ale ja chyba tez moge byc zmeczona calym dniem spedzonym z dzieckiem i nieprzespana noca (bo synus nadal budzi sie w nocy jesc).w domu wszystko ja robia, on nic niemusi, ja gotuje sprzatam,smieci wynosze zeby on mogl sie pobawic z synkiem a on co przyjdzie z pracy zje obiad i lezy na kanapie przy tv,czy u was tez tak jest?

mamaKACPERKA
 813  20

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Partnerstwo i Rodzina ojciec i syn dziecko

Odpowiedzi

renata29
Mój mąż jest w domu tylko w weekendy i dużo czasu zajmuje się synkiem,dziś nawet mogłam sobie pospać przed południem bo źle się czułam a on się nim zajmował:)
mammma
może nie umie się bawić z synkiem i czeka jak mały podrośnie. wiem że łatwiej by Ci było gdyby mąż sam wytłumaczył o co mu chodzi. mój też więcej czasu spędza z córką odkąd podrosła (teraz ma 3 l). wcześniej kapał ją codziennie i to w zasadzie wszystko. tak jak piszesz dopilnował przez chwilę i tyle. ale teraz fajnie się bawią i czasem mąż ma lepsze pomysły niż ja.
mammma
*kąpał miało być...
andziabuziak
muj mąż to przed komputerem siedzi...a szymek lezy i nieraz popłakuje to go weźmie ale tez tak jest dla tego wziełam się na sposób i mówiłam ide na zakupy zostaniesz z małym ...lub ze do rodziców pocoś tam...poprostu wymówkę robiłam...a później to jak wracał z pracy mówiła tatuś wrócił i nakazywałam wręcz by dał buziaka i przytulił małego...i zadziałał...a ja nieraz goniłam go z komputera bo chciałam posiedziec no to on za szymka i to choć broju do mnie mama woli komputer hehe
mamaKACPERKA
to spoko moj nawte niekapie kiedys przygotowal wode itd a teraz nic wszystko ja, mama karmi, mama kapie, mama uspia,mama bawi itd i on potem sie dziwi czym ja moge byc zmeczona jak mamy takie kochane dziecko
ulenka091987
mój starszym dużo się zajmuje, kąpie, chodzi na spacery, bawi się, młodszy ma 4tygodnie ale jak trzeba to go ponosi chwile coś tam do niego pogada, karmię piersią wiec karmienie mu odpada, ale kąpiel przyszykuje:) więc ogólnie pomaga na ile potrafi :)
madzia9917
nie zajmuje sie wogoleeeee...:( praca kompi i spanie u niego to wszystko...
andziabuziak
a jeszcze tupet faceci mają i kochanie pokochajmy się ...może siostrzyczkę lub braciszka??
andziabuziak
a jeszcze tupet faceci mają i kochanie pokochajmy się ...może siostrzyczkę lub braciszka??
Justysia147
może z nim pogadaj...wytłumacz że maleństwo nawet nie wie i nie czuje że ma tatę...czy naprawdę chce żeby tak było? powiedz że tak samo jak Twoje tak i jego to jest dziecko...że byłoby miło gdyby czasami się nim zajął...wykąpał...przewinął...itp. rozumiem pranie...sprzątanie...gotowanie...można to robić jeśli nie pracuje(chociaż dla nas to nie lekka praca za którą nikt nam nie płaci niestety) ale opieka nad dzieckiem należy do obojga rodziców...ja też nie miałam lekko ale w naszym przypadku naprawdę pomogła rozmowa...powodzenia
mamaKACPERKA
andziabuziak (kciuki) dokladie tak moj mowi ze on by juz chcial najlepeij siostrzyczke tylko ja mowie stanowczo nie!!!!!
andziabuziak
a ja mówię ...zajmij sie tym co masz to pomyślimy bo nie bede 2 razy sie produkować że tan pan przed komputerem to twój Tatuś!!
kaisaa4
ja zawsze tłumaczyłam mojemu mężowi że ważne jest by spędzał z nim czas (niestety nie ma go dużo) bo jak dzieci są małe i nie nawiąże z nimi więzi to potem tego nie nadrobii. i choć był zmęczony przypominałam dawałam mu dzieci na ręce. musiał przebierać, ponosić. nie zawsze był z tego zadowolony i podobie - komputer, telewizor to jego najlepsi przyjaciele, ale wie że ja nie odpuszcze :P:P ... po kilku latach nie żałuje że żona uparta była i "wciskała" zmęczonemu dzieci na ręce. teraz mamy trzeciego małego bąbla - bo tylko 6-cio tygodniowy - i jak mu daje go na ręce nic nie mówi jest zadowolony a jak przed kompem to z nim :P:P jakoś sobie radzi by nie odmówić sobie przyjemności nie tracąc tych wyjątkowych chwil :)
asiula024
asafi u mnie tak samo !!!!
natalia87
mamaKACPERKA u mnie sytuacja jest dokladnie taka sama jak u Ciebie niestety :(:( moja niunia ma 8 miesiecy tez czesto jestem niewyspana bo budzi sie w nocy i caly dom + dziecko jest na mojej glowie :/ niekiedy juz mam tego wszystkiego dosyc...... maz tylko chwile z mala pobedzie i koniec. a pozniej sie dziwi ze z nim nie siedze wieczorem jak mala zasnie bo jestem juz taka padnieta po calym dniu. horror !!!!(placze)(placze)(placze)(placze)
Punia
mój jeszcze w szpitalu po nakarmieniu alka powiedział, że będzie mi pomagał jak mały podrośnie bo teraz jest jeszcze zbyt mały-nic mi więcej do porządnego wk... nie było potrzeba.powiedziałam, że jak będzie synek starszy to jego pomoc(męża)nie będzie mi już potrzebna.po przyjeździe ze szpitala tatuś od razu na starcie rozbierał i przewijał dziecko a ja spokojnie tłumaczyłam co i jak (podziałało).czasami naprawdę zalewała mnie krew jak widziałam jak opornie mu to wszystko idzie ale trzymałam język za zębami i pocieszałam się, że nabierze wprawy i nabrał...pomaga mi we wszystkim(łącznie ze wstawaniem w nocy do małego)-synek jest przecież tak samo jego jak i mój :-) teraz ja zajmuję się domem i małym jak mąż jest w pracy a po powrocie on przejmuje pałaczkę abym ja mogła odpocząć.wydaje mi się, że na faceta trzeba nacisnąć i nie bać się, że zrobi coś gorzej od nas bo faktycznie potem jest coraz trudniej zbudować więź, której nie ma od początku.
natalia87
ech szkoda tylko ze mojego meza nie da sie tak zmienic zeby mial takie samo podejscie (placze)(placze)(placze)(placze)
Kasia011085
mój mąż bardzo kocha zabawy z maluszkiem grają razem w piłę...synek jest baaardzo za soim tata ..i odwrotnie!!przewija karmi.....bierze ze soba jak gdzieś wychodzi!!przebiera dosłownie robi wszystko!!
rudagibalska
mój mąż przy pierwszym synu miał takie podejście jak twój mąż , ale teraz po czterech latach mamy córkę odmiana całkiem inny facet ,,, ale myślę że do ojcostwa też trzeba dorosnoć nic na siłę , ale zawsze możesz go samego zostawić z maluszkiem chociasz na godzinkę żeby zobaczył że to nie lalka tylko mały człowiek i wymaga uwagi ,,, (kciuki)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.