Menu

Okolicznosci :))

Często zdarza się tak, że ta prawdziwa miłość jest tuż obok Nas. Aby spotkać się z Nią na przystanku "Szczęście" musi jednak dojść do szczęśliwego splotu różnych wydarzeń.W jakich okolicznosciach poznalyscie swoich mezow/partnerow zyciowych??
(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)

Iwona1977
 599  21

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina spotkanie partnerstwo malzenstwo

Odpowiedzi

smerrfetka
mężą poznałam a raczej on mnie(grins)(grins)(grins) w szkole średniej!!jesteśmy z jednej klasy(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka) a tak się zapierałam by nie mieć chłopaka z klasy(pout)(pout)(pout)(pout) ale się przyczepił i cóż miąłam zrobić(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
Zana
poszłam kupić materac a jak zobaczyłam sprzedawcę to już w myślach widziałam nas na tym materacu (smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
Iwona1977
ja swojego (obecnie bylego) poznalam na pewnej smiesznej zabawie tanecznej, przyczepil sie jak rzep do psiego ogona i tak jakos juz dalej samo poszlo(smiech)(smiech)(smiech)
boja
Ja przed ślubem znałam męża 15 lat bo mąż to kuzyn moich bratowych (moich dwóch braci ożeniło się z dwiema siostrami) i jakoś nie szczególnie zwracałam na niego uwagi. Aż pewnego razu( na imieninach u brata) owy brat namówił mnie na zabawę walentynkową(smiech)(smiech)(smiech) wraz z Jackiem który takich imprez nie znosi. No ale poszliśmy. I się zaczęło....coś piknęło coś zaiskrzyło się i.... następnie umówiliśmy się na narty itd...................(cukierek)(cukierek)
ulenka091987
ja mojego poznałam przez internet, a zaczął od pytania "czy to Twoje dziecko?" bo jak oglądał moje zdjęcia to myślał że mam góra 15 lat(grins)(grins)(grins)(grins)(grins) troche pisaliśmy, później wymieniliśmy się nr telefonów i dzwonił do mnie, a jak miał kilka dni wolnego to postanowił przyjechać do mnie i od razu skradł mi serce(Pawełkowi zresztą też)(grins)(grins)(grins)(grins)
xkasiulax
Mój Mateusz,wprowadził się piętro wyżej..... Tak mi się spodobał,czekałam na niego na klatce że by go spotkać no oczywiście niby przypadkiem ......,jakoś zagadałam,jak mu się podoba nowe mieszkanko,sąsiedzi oczywiście (grins) sąsiadki(grins) rozmawialiśmy dość długo No i powiedział,że jak już się rozpakuje to chętnie mnie zaprosi na kawę ......ale spotkaliśmy się już następnego dnia, i potem to już samo wszystko się potoczyło..Ah!!!! (prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
tlolek
poznaliśmy się na rozpoczęciu roku szkolnego w LO
@smerrfetka mój siedział w ławce tuż za mną...dopiero w 4klasie nas nam się na amory zebrało i jak się przyczepił to już się od 8lat się nie chce odczepić(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
ADAMSKA98
swojego meza poznalam na klatce schodowej w bloku u mojej ciotki ,przyjechalam do niej na sylwka ,a wymienil mnie przywiuzl obecna tesciowa do MOJEJ CIOTKI , a zabral mnie do kumpla na sylwka
samanita
Mojego meza znalam z widzenie poniewasz chodzil do tej samej szkole, ale nigdy nie zwracalismy na siebie uwagi do czasu, az z jakiegos powodu mial moj numer telefonu(telefon) gdy zakonczyl sie moj krotki zwiazek napisalam do niego smsa jakos zaczely sie rozmowy na gg, on wtedy byl na drugim koncu polski, jak wrocil to postanowilismy sie spotkac i byly relacje przyjacielskie, az w koncu wspolny sylwester od ktorego postanowilismy zostac para(grins)(cukierek)
dzikakobieta
ja poznalam swego meza na Sylwestrowej zabawie i tak sie jakos zaczelo;))
monilajsa
a ja swojego poznałam na dyskotece 14 lat temu(grins) to była nasza pierwsza dyskoteka(grins)
Kordelia
Ja mojego męża poznałam na 19 urodzinach mojego kolegi-sąsiada. Później przypadkiem wpadliśmy na siebie na ulicy i zaczęliśmy rozmawiać, poszliśmy do kawiarni i tak to się wszystko zaczęło, a miałam wtedy 16 lat (grins)
mammma
my poznaliśmy się na uczelni, czyli można też to sklasyfikować w kategorii "szkoła". chociaż studiowaliśmy na różnych wydziałach.
kaisaa4
,oj maz chodzil do klasy z moja modsza sostra, ale jako jedynego z tej klasy nie kojarzylam. gdy wrcilam do swojego miasta po szkole sredniej jakos zaczelismy sie grypami spotykac pod moja klaka - i on tez tam byl ... mimo ochydnego stroju - byl skinem - jakos przyciagnal moja uwage, dlugo za mna chodzil z 8 razy prosl bym z nim byla i jakos tak sie wszystko potoczylo ze jestesmy juz prawie 7 lat po slubie (grins)(grins)
koza54
poznaliśmy się na boisku jak on pił z kumplami (grins) najpierw jego siostry kochane próbowały nas zeswatać a ja nie chciałam, a później jakoś samej mi zaczęło zależeć (grins)
Pineczka
My poznaliśmy się przez internet(grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.