Menu

Opieka nad dzieckiem - robicie sobie przerwy? ;)

Chodzi mi o takie dłuższe - np ktoś zostaje z maluchem a Wy wyskakujecie wieczorem do kina albo na kolację, ale też o takie codzienne - długa kąpiel, przerwa na batonika czy kawę? Jak sobie radzicie z domową rzeczywistością i nie wariujecie? :)

visenka
 555  12

Odpowiedzi

iwona1985
mieszkamy jeszcze z moimi rodzicami więc mogę liczyć na rodziców i rodzeństwo mąż też bardzo mi pomaga nie ma tak ze tylko Ja się zajmuję Majeczką mąż tylko jak wraca z pracy to się razem bawią i wogule nawet sam potrafi wykąpać małą
visenka
A macie jakieś sprawdzone sposoby na szybkie odstresowanie się i odprężenie?? :) U mnie np zawsze sprawdzała się słodka chwila z batonikiem ;)
izkalepszy
Bardzo rzadko mam czas dla siebie jestem z małą cały tydzień sama i nie mam na kogo liczyć(siostra i mama daleko a teściowa słabego zdrowia) więc wychodne mam tylko jak mąż jest w domu a to rzadkość bo pracuje do późna.(placze)
aniol
mm tak ogulnie to niemam takiego czasu zaplanowanego ..ale mi to niepotrzebne ja tam sie ciesze ze kazda minute spedzam z dzieckiem jescze pol roku i sie to skonczy bo pojde do pracy wtedy bede miala czas dla siebie i zatesknie za tym siedzeniem ...mi to niepotrzebne ale zdaza sie ze babcia mi przypilnuje jak ide np do lekarza to po dordze wpadne do jakiegos sklepu itp.ale z dzieckiem tez mozna odpoxczac pochodzic poodwiedzac ludzi ...
moput
Kiedyś byłam sama z córką przez 24 godziny na dobę i bardzo nam było dobrze :) Zakupy robiłam jak mąż przychodził z pracy, gotowałam jak mała spała, ona była bardzo spokojna, umiała się ładnie zabawić, nie brakowało mi czasu dla siebie. A teraz jak jest dwoje to mieszka z nami moja mama, która niby cały czas mi pomaga a ja nie mam wcale czasu dla siebie, chyba, że zaprowadzę małą do przedszkola i się wyrwę na kilka godzin raz na jakiś czas :)
agis
Caly tydz siedze sama z dzieckiem bo maz wiecznie w pracy mieszkamy sami wiec nie mam rzadnej pomocy ale dosyc czesto w niedziele z maluszkiem zastaja babcie a my mamy wtedy czas zeby gdzies wyjsc ale i tak po tym tygodniu jestem tak zmeczona ze brak mi energii i checi na cokolwiek
karolinkar
ja pracuje calymi dniami,narazie malym mama sie zajmuje a potem niania bedzie,niestety,mam tylko wieczory i weekendy ,trudno i ciezko,ale nie ma wyboru,a kino czy inne przyjemnosci,niestety dawno o nich zapomnialam
betty
niedawno wróciłam od rodziców bo zawoziłam małą do nich... w niedziele mój mąz po nią pojedzie także mam pare dni na odpoczynek... zaplanowałam zakupy, kino, kolacje juz zamówiłam no i oczywiście spotkanie z przyjaciółka... rodzice duzo mi pomagają, tescie zreszta też... jak chce jechac na zakupy czy posprzatac podrzucam małą do tesciowej bo mieszka 10 minut (rodzice 35 km) a ja spokojnie moge zrobić swoje...
visenka
zawsze też można pooglądać sobie filmy na youtubie... niektórzy mają gorzej ;) np te ofiary
http://interia360.pl/artykul/10-najbardziej-zapracowanych-bohaterow-reklam-telewizyjnych,26264
Jasne, że to oderwane od rzeczywistości, ale mam nadzieję, że mi na humor zostanie czasu :) W końcu przerwy trzeba sobie robić w każdej pracy...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.