Menu

OPIEKUNKA W ŻLOBKU/PRZEDSZKOLU

Kochane Netmamusie....Pytanko jest takie...Co w wyglądzie przedszkolanki by was raziło lub wzbudziło waszą niechęć do tego aby zajmowała się waszym maluszkiem?A może wygląd nie ma żadnego znaczenia?Jeśli owa Pani byłaby np wyzywająco ubrana,albo obwieszona bizuterią,albo z długaśnymi tipsami lub tona tapety na twarzy co wtedy?Czy przeszkadzałoby to wam?Chodzi mi o takie pierwsze wrażenie...wchodzicie...nie znacie preferencji i charakteru opiekunki ale widzicie jak jest ubrana,umalowana itd...

beatris23
 617  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie żłobek przedszkole opiekunka

Odpowiedzi

smerrfetka
własnie mialam to napisać nie ocenia się ludzi po wyglądzie!!!!(grins)(grins)(grins)(grins) może i owszem by mnie raziło,ale to ona wygląda komicznie a nie ja...jej sprawa...
karolina87
nie chodzi o to, że ma wyglądać jak zakonnica tylko o to, żeby wyglądała odpowiednio do wykonywanej przez siebie pracy, mnie na pewno zraziłaby wytapetowana i z długimi tipsami pani
ale to moje skromne zdanie - ogólnnie nie mam nic przeciwko temu jak kto się ubiera bo to indywidualna sprawa, ale wiadomo praca to praca
nie impreza
betty
pomyślałabym sobie o niej to i owo i na tym koniec...
Kasia1978
Mój mąż niedawno przyprowadził chętna dziewczynę na opiekunke.......spodenki takie ledwo ledwo tyłek zasłaniające,długie kolorowe tipsy,cyc na wierzchu-tapir,makijaż,solarka.....chwilkę z nią porozmawiałaM, a jak wyszłam to sie zapytałam mężA-CZY TEJ OPIEKUNKI TO SOBIE RACZEJ NIE PRZYPROWADZIŁ????
Achcha
Pani w żłobku chyba nie może mieć tipsów...
moput
Chyba tylko te tipsy by mi nie pasowały. A makijaż, ubiór to jej prywatna sprawa. Jeśli dyrekcja przedszkola czy żłobka nie ma zastrzeżeń to co ja się mam czepiać?
elinka
A ja pamietam, ze w przedszkolu mielismy wlasnie taka "opiekunke" jak opisalas (no moze za wyjatkiem tych tipsow, wtedy tego nie bylo, ale miala za to swoje dlugasne, krwisto czerwone od nadmiaru lakieru, ktorymi strasznie drapala...). I celowo napislam opiekunka w cudzyslowiu, bo to tylko sie darlo, klapsy rozdawalo i kawusie zlopalo... zero powolania czy podejscia do dzieci. Biorac pod uwage to wspomnienie, pewnie mialabym spore obiekcje, by zostawic wlasne dziecko z taka osoba.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.