Menu

ospa na życzenie..

Co myślicie o zarażaniu dzieci specjalnie ospą wietrzną? słyszałam że
teraz organizowane sa przyjęcia u dzieci ktore sa chore by reszta się zaraziła. Zdecydowałybyście się na takie coś ?

Madzika
 841  19

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak ospa dziecko

Odpowiedzi

martus1988
nie skorzystałam bym z czegoś takiego....(nigdy)
Runka
ja dwa latat temu chodzilam po ospe z synkiem do mojej siostrzenicy, ale w sumie i tak sie nie zarazil...
babooshka
no i ostrzegali przed tym tłumacząc że to totalna bzdura!(nigdy)
Anemona
mój syn miał ospę a zaraził sie nią w przedszkolu. Wiedzieliśmy że w przedszkolu panuje ten wirus, ale z tego powodu nie robił sobie przerwy w zajęciach.
Myślę że takie "przyjęcia" nie mają sensu, bo zaraża sie przed ujawnieniem sie kropek. Wiec zaraża sie nie wiedząc jeszcze o chorobie.

Przedsięwzięcie ciekawe, jak wiadomo lepiej żeby na takie choroby, chorować w dzieciństwie, bo w dorosłym życiu ciężej sie je przechodzi.
goskapolak
Ja sama wybrałam się z córką na taką "imprezę" żeby się zaraziła.Chłopcu,do którego poszłyśmy zaczęły dopiero wychodzić krostki- z tego co wiem to dopóki się pojawiają można się jeszcze zarazić Anemona.Moja córka się zaraziła.Złapało ospę jeszcze dwoje dzieci.Lepiej,żeby dziecko przeszło w młodszym wieku to co jest nieuniknione.
Kiedy moja córka zachorowała też zapraszałyśmy inne dzieci.Nie widzę nic dziwnego w organizowaniu chicken pox party:)
joasik31
ja bym się nie zdecydowała
renata29
nie zdecydowałabym się,to głupie
babooshka
"Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego, w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl przypomina, że nie u każdego dziecka choroba ta musi mieć łagodny przebieg.

- Mimo że ospa wietrzna z reguły jest rzeczywiście groźniejsza dla dorosłych, to również w młodszym wieku może dojść do niebezpiecznych powikłań, jak zakażenia bakteryjne czy zapalenie mózgu. Chęć świadomego zarażenia dziecka to zwykłe nieporozumienie, a być może także przejaw kolejnej kontrowersyjnej mody..."
tymianek
świadomie nie wybrałabym się na taką "imprezę" z kilku względów, po pierwsze dziecko , które ma ospę, jest osłabione i w ten sposób naraża się je na dodatkowe choroby, czy dłuższe przechodzenie ospy, po drugie nie wiadomo jak moje dziecko zareaguje na "wysyp" - wiadomo, każdy chce, żeby było szybko i bezboleśnie, a co jeżeli będą powikłania? I jak bym się wtedy czuła wiedząc, że sama na nie naraziłam dziecko .....
Kordelia
Świadomie na pewno nie (wow)
amalka
Organizacja takiego przyjęcia jest przejawem skrajnej nieodpowiedzialności rodziców dziecka przechodzącego ospę (zlosc) Ospa niesamowicie osłabia odporność a chory jest bardzo narażony na różnego typu infekcje. Krzysio złapał grypę, ospę a następnie zapalenie oskrzeli i dłuuuugo kaszlał (zczochrany układ oddechowy). Ciężkie niemal 3 miesiące za nami (pout) Żeby było śmiesznie (choć mnie do śmiechu nie było) synek ospą zaraził mnie i to na dzień przed Sylwestrem!!! Tu dochodzę do sedna sprawy- mam latek 30 i ospa w moim wieku to koszmar!!! Wrogowi bym.. a jednak nie- życzyłabym wrogowi hehe W Nowy Rok myślałam, że umrę... Jedynie mały miał radochę bo mnie smarował (grins) Szczęśliwie po Krzysiowym chorowaniu został mi Heviran i po pierwszym bąblu zapodałam sobie odpowiednią dawkę. Zdecydowanie lepiej przejść ospę w dzieciństwie, aczkolwiek na "ospa party" bym się nie wybrała... Przyznam jednak, że rok wcześniej odwiedziliśmy malucha w ostatnim stadium choroby.
Zana
dokładnie jakieś 3 tyg temu powiedziałam do mojego T że gdyby dziecko mojej koleżanki miało ospę poszła bym z dziećmi specjalnie żeby się zarazili .... jestem za ospą na życzenie .... jest dużo mniej groźna niż przechodzenie tego w dorosłości ... nie daj boże w ciąży
babooshka
@amalko, znów się z Tobą zgadzam:D
babooshka
"Ponadto ospa występuje ostatnio coraz częściej – w ciągu kilku lat zanotowano wzrost zachorowań o ok. 20 procent. W 2011 roku, w Europie zachorowało na ospę ok. 30 tys. osób. Niechlubne pierwsze miejsce zajęła Francja, gdzie odnotowano ok. 14 tys. zachorowań - prawie tyle samo co w Bangladeszu.

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega więc przed zabawami w zarażanie dzieci. Takie praktyki mogą bowiem doprowadzić do powrotu dawno zapomnianych chorób. "
jolla30
u nas w zeszłym roku była sensacjia bo 15 letnia dziewczyna zachorowała na ospe i o mało nie zmarła tak tragicznie to przechodziła..ja mojego synka ani specjalnie przed tym nie chronie ani nie wystawiam na wirusa..co ma byc to bedzie tylko nie chciałabym żeby zachorował przed majem bo mamy zabieg wyciecia migdała a jak dziecko ma ospe to trzeba odczekac pół roku a my już dłłługo czekamy.
veronas
lepsze to niz to co pisze kolezanka wyzej
daryjka87poznan
Cooooo masakra co teraz przeczytałam. Nigdy w zyciu.
Iwona1977
moje dzieci dwa razy przechodzily ospe co nawet dla lekarza bylo dziwne bo rzadko sie to zdarza...za pierwszym razem bylo to po ok 7-8 krostek na ciele... dwa lata pozniej tak ich wysypalo ( lacznie z najmlodsza ktora miala wtedy 10 mc ) ze wygladali jakby ich chmara komarow pogryzla, chrosty byly doslownie wszedzie w buzi, w kroczach ,w uszach we wlosach jedne male inne wieksze... ja nie smarowalam krost, ja pedzlowalam ich calych od czubka glowy po palce u stop ,ale nie bylo to ciezkie,nie bylo goraczki ...tak normalnie,lekarz powiedzial ze widocznie za lekko przeszli i organizm sie nie uodpornil... zarazila sie od nich moja mama ktora nie przechodzila ospy ,ale za to zlapala polpascca i dwa tygodnie w szpitalu lezala i ledwo z zyciem uszla
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.