Menu

Oświadczyny

Jak wyglądały wasze oświadczyny?

dwudziestka
 609  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

oświadczyny

Odpowiedzi

kosia
Moje oświadczyny ... to było 20 lat temu! Mój mąż zabrał mnie do restauracji (tradycyjnie chyba), był strasznie nerwowy i spięty, nie wiedziałam co się dzieje. W końcu wydumałam, że pewnie chce ze mną zerwać i chciałam ułatwić mu sprawę – powiedziałam – jeśli chcesz ze mna zerwać to po prostu to powiedz, przecież widzę że coś jest nie tak. Zrobił wielkie oczy a potem tak strasznie się roześmiał, powiedział mi się jestem głuptasem i czy za niego wyjdę. Z kieszeni wyjął pudełeczko z pierścionkiem, który okazał się za mały :) Pamiętam to wszytsko jak dzisiaj i siebie w takiej paskudnej żółtej sukience!
Aagataa
To u mnie nie było tak różowo – powiedziałam mojemu partnerowi, że spodziewam się naszego dziecka a on na to: „no to chyba musimy się pobrać” to były oświadczyny. Teraz układa nam się świetnie jest najwspanialszym meżczyzną na świecie, ale tamtego wolałabym nie pamiętać.
paula80
To moje oświadczyny wyglądały tak: ja byłam w akademiku, on w rodzinnym mieście i przyjechał niespodziewanie a u mnie akurat siedziało pełno koleżanek, otwarłam drzwi a on nie widząc nikogo w środku po prostu powiedział „czy zostaniesz moją żoną” - byłam w szoku a z pokoju rozległo się klaskanie i piski i wrzaski więc tylko wyszeptałam TAK :)
ewela
Ja bylam taka przejeta i zaskoczona ze nawet nie pamiętam jak to było – pamiętam kolację, świece i mojego najkochańszego faceta na świecie, Potem cały czas szumiało mi w uszach jakbym była pijana a nie byłam!
moniaikuba
Po długim piatkowym dniu pracy pojechaliśmy zjeść sobie obiadek w restauracji. Było strasznie gorąco, pojedliśmy i posiedzieliśmy przy winku... Wtedy Ukochany spytał, czy chcę niespodziankę "za 30 sekund, czy może kiedyś". Zastanawiałam się, czy chcę już teraz, bo nie miałam siły na żadne niespodzianki ale powiedziałam, że chcę teraz. No i powiedział to będzie niespodzianka jak powtórzysz za mną „chcę być Twoją żona”. Była w ciężkim szoku, ale powtórzyłam wtedy dostałam piękniuteńki pierścionek z niebieskim oczkiem!
Misia80
Mój mąż (wcześniej jeszcze nie:)zadzwonił,że przyjedzie a ja zażartowałam"A przyjedziesz się oświadczyć:)?"...no i przyjechał z wielkim bukietem czerwonych róż i pierścionkiem:).Jak same widzicie...w pewnym sensie wymusiłam to na nim ha ha:)ale jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.