Menu

Oświadczyny i ślub

Ślub jest podobno najpiękniejszym dniem w życiu kobiety. Jak doszło do ślubu? Kto się komu oświadczył? Opowiedzcie nam Waszą historię.

Ania
 1770  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina oświadczyny ślub

Odpowiedzi

JUSTYLKA
...my mieszkaliśmy ze sobą przed ślubem prawie 2 lata,ale któregoś dnia spodobała nam sie suknia ślubna na wystawie,przymierzyłam ją i maż mi się oświadczył...
Nicoletta
Kasiu ..
dawno nie spotkałam się z tak romantyczną historią :p
niczym z książki hehe :)))
flame123
to wszystko jeszcze przede mną hi hi.
Kasia13-kwiatki dla Ciebie.
Remedios
a ja nie wiem jak do tego doszło:) nikt się nikomu nie oświadczał, nikt o ślubie nie wspominał, jak już kiedyś pisałam planowaliśmy dziecko, nie ślub...i tak jakoś pewnego dnia załatwiając rożne sprawy po urzędach zaliczyliśmy też USC, ustaliliśmy datę i...tak wyszło, no nie mam innego wytłumaczenia:) naprawdę do dzisiaj się z tego śmiejemy, że to wydarzyło się jakby poza nami:)
smerrfetka
myśmy obydwoje przemyśleli kiedy się zaręczymy,a teściowie nie widzieli innych oświadczyn jak tylko przy rodzicach tradycyjnie jak za ich czasów....wię ustaliliśmy date na 26-12 po 3 latach chodzenia,więc mąż wraz z rodzicami przyjechał do mnie,poprosił moich rodziców o moją rękę kwiaty,potem uklęknął i mi się oświadczył,ale się śmiałam...i w tym czasie podaliśmy datę ślubu na 26-04.....
Anita21
my jestesmy 7lat ze soba oswidczymy maialy byc 14 lutego tego roku ale moj nie wytrzymal i mi sie oswiadczyl 4dni wczesniej w domku :) a slub kiedy to niewiemy kjeszcze
joka26
Chodziliśmy ze sobą już ponad 12lat, w tym 2lata wspólnego mieszkania i nie było żadnej decyzji z jego strony. Tak więc to ja musiałam coś zrobić i wyjechałam do Irlandii, po pół roku przyjechał z pierścionkiem i mi się oświadczył na klifach Moher. Wróciłam do Polski, po miesiącu już miałam pierwsze zdjęcie "fasolki-Dominiki" a ślub był w piątym miesiącu ciąży.
Jak wszystko przeciągało się latami to oświadczyny, ślub i dziecko wydarzyło się w ekspresowym tempie.
33anna
Znaliśmy się 7 lat w tym ponad 3 lata wspólnego mieszkania.
Poszłam do urzędu na dwa tyg przed porodem, żeby zapytać o sprawy związane z nazwiskiem dla dzidzi i pani zapytała " Skoro oboje jesteście wolni to dlaczego nie weźmiecie ślubu? Nie chcecie?" odpowiedziałam " Mamy taki zamiar, ale w późniejszym terminie, ponieważ za ok. tydzień będę rodziła! "
Pani była bardzo miła i powiedziała, że ona jest Naczelnikiem USC i w drodze wyjątku udzieli nam ślubu w ciągu tygodnia. Mam przedyskutować to z ojcem dziecka i jeśli się zdecydujemy, to następnego dnia rano mamy być z dokumentami....
Wieczorem opowiedziałam tę historię "mężowi" w formie żartu! A on powiedział "No to się pobierzemy teraz!" SZOK!
W środę rozmawiałam z urzędniczką
w czwartek załatwialiśmy formalności i zamawiałam suknię
w piątek kupiliśmy obrączki
w sobotę wzięliśmy ślub!
Za tydzień w piątek urodziłam synusia!!!
Rodzice męża byli na wczasach, jak wrócili mieli wnuka i synową :-)
margie
a mój mąż zapytał się mnie w łóżku czy bierzemy ślub...mało romantycznie..ale:)
2 dni później na teście pokazały się 2 kreski:)w sylwestra poszliśmy do urzędu klepać termin, a 29 marca 08 był nasz ślub:)w międzyczasie dostałam pierścionek.znaliśmy się 1 rok i 2 miesiące jak braliśmy ślub:)a byłam w 4 miesiącu ciąży:)
Remedios
@33anna niesamowita historia:) nie ma to jak spontan:)

@gochasta ja się pierdzionka nie doczekałam do dzisiaj a już po ślubie..:)
33anna
@Remedios spontan owszem, ale ten stres! Bałam się, że malutki zdecyduje wcześniej nas zobaczyć, no i klapa ze ślubu. Ale dotrwaliśmy! A pierścionka zaręczynowego do dziś nie dostałam(nigdy)(zla)(pout)
popi844
Ja się domyślałam że mój obecny mąż chce mi się oświadczyć,bo jego tata jakoś się wygadał i wiedziałam że razem pojechali po pierścionek:-)Nie wiedziałam tylko kiedy.Pewnego dnia zaprosił mnie do siebie.Przygotował kolację i wtedy uklęknął przede mną i poprosił o rękę.Było to w czerwcu a w sierpniu następnego roku wzięliśmy ślub:-)a w kwietniu pokazały się dwie kreseczki.Tak bardzo tego pragnęłam:-))Więc po Bożemu się udało.Hihihi
Justyna22
Moje zareczyny były szybkie moj chlopak oswiadczyl mi sie zaledwie miesiac po tym jak zaczelismy sie spotykac byc razem bez zastanowienia powiedziałam TAK i nie zaluje do tego były to moje 21 urodziny 25 lipca 2008roku i zrbił to przy wszystkich znajomych ja o niczym nie wiedziałam nawet sie nie domysliłam :))) planowalismy slub na 2010 rok w czerwcu ale wyszły mi 2 kreseczki w tescie w grudniu 2008 :))) wiec slub planujemy juz za miesiac 27.06.2009 a dzidzius ma przyjsc na swiat we wrzesniu oboje sie z tego BARDZO CIESZYMY
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.