Menu

Owdowiały tata

Dziewczyny,muszę się Was poradzić,bo od dłuższego czasu borykamy się wraz z siostrą z pewnym problemem.
Otóż 3 lata temu zmarła moja mama.
Tata został sam w ich wspólnym mieszkaniu.
Ma problemy ze zdrowiem.Ogólnie są to drobne schorzenia,jednak ma poważne skoki ciśnienia i serce.
Jeszcze pracuje,na emeryture przechodzi za 2 lata.
I zdarzały się już takie sytuacje,że ja albo siostra dzwoniłyśmy do niego,przykładowo w jakiejś sprawie,lub tak poprostu,żeby zapytać,co słychać...itd i on nie odbierał przez wiele godzin...aż w końcu gdy odebrał,tłumaczył że nie odbierał bo coś tam....
Ale gdy tata tak nie odbiera,zawsze martwimy się,że mogło się coś stać...

Dziś sytuacja się powtórzyła.
Skończył prace o 15.00.Siostra zadzwoniła o 17.00 i do 21.00 nie odbierał.Więc pojechała do niego (ma klucze). Tata spał...

Kurcze,mi osobiście jest trochę głupio go tak kontolować.bo ma on prawo do prywatności,jest dorosłym przecież człowiekiem ale z drugiej strony zawsze gdy nie odbiera telefonów a wiemy że jest po pracy i są to np.godziny wieczorne to martwimy się o niego,bo sam biedaczek jest w tym domu i gdyby kiedyś nie daj Boże coś...(tfu tfu) to nie ma mu kto pomóc,nawet po przykładowo karetkę zadzwonić.

Co uważacie?
Jakbyście się zachowywały na naszym miejscu?
Dzięki za odpowiedzi

mateuszowa
 412  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli tata sam w domu

Odpowiedzi

monia01081985
oczywiście każdy ma prawo do prywatności ale Ja bym się zachowała tak samo wolała bym sprawdzić czy wszystko ok niż czekać i się martwić.
Beatka9316
Hmm trudno mi doradzić nie byłam w takiej sytuacji ale może Ty alni Twoja siostra mamie możliwość wzięcia taty do siebie... Wiem, że obydwie macie swoje życie ale może coś takiego było by dobre. A może odwiedzajcie go jak najczęściej się tylko da Ty i siostra... Albo jak macie taką możliwość to poproście jakąś sąsiadkę taty, że jak nie będzie od was odbierał telefonu to się z nią skontaktujecie i żeby ona do niego podeszła zobaczyła czy nic się nie dzieje...
Beatka9316
A i dodam że gdybym była w takiej sytuacji to na pewno sprawdzała bym bardzo często co się dzieję u taty... Każdy ma prawo do prywatności ale jednak nigdy nic nie wiadomo i lepiej kontrolować tatę
mateuszowa
tak wiem,ale co byś zrobiła gdybyś przykładowo pojechała do niego bo nie odbiera a zastałabyś go np. z kobietą o której istnieniu nie miałaś bladego pojęcia...???
A tata nie powiedział Tobie o niej bo...bo miał jakieś tam swoje powody...
To tylko taki przykład,bo mój tata jeszcze nie taki stary...i może kiedyś będzie chciał mieć bratnią duszę.
kama86
A moze wybierzcie sie do niego i przeprowadzcie szczera rozmowe.Poproscie go aby wam oddzwanial bo zwyczajnie sie o niego boicie i martwicie..Napewno to zrozumie wytlumaczcie mu ze to nie jest szpiegowanie sprawdzanie tylko zwykla troska o niego.Napewno zrozumie;)
jagoda30
Co poradzić nie wiem....
Mogę tylko napisać,co sama przeszłam.Moja mama umarła prawie 10 lat temu,zostałam sama z ojcem.MIałam 22 lata i fui bździu w głowie.Domem całe życie kierowała mama i starała się trzymać wszystko w kupie,kiedy jej zabrakło okazało się,że ojciec kompletnie sobie nie radzi.Wszystko spadło na mnie,on zawsze lubił popijać, po tym wszystkim poszedł w cugi całkowicie,doszło do tego że powiedział: ratuj bo sobie nie radzę.Nie dość że borykałam się sama ze sobą,to jeszcze z dorosłym przecież facetem.Nagle zapomniał co potrafił robić mamie,latał codziennie na cmentarz,krew mnie zalewała.W końcu prawie wygnałam go do pracy za granicą.PO jakimś czasie znalazł sobie kobietę w wiosce obok.Miało być cacy,zrobię Ci miejsce,będziecie z mężem mieszkać spokojnie.Okazało się to bujdą na resorach.
Jednego jestem pewna,wdowa szybciej da sobie radę kiedy zostanie sama,niż wdowiec.KObieta zajmie się domem,ogródkiem,plotkami,a facet co? Pół biedy jak pracuje...
Może spróbujcie delikatnie tatę wysłać do psychologa?MOże cierpi na depresję i sam nie może sobie pomóc?
mateuszowa
@Beatka9316 niestety ani ja ani siostra nie mamy możliwości wziąść tate do siebie, a i on by nie chciał...już nieraz rozmawiałam z nim na ten temat.
Odwiedzamy go często,często on odwiedza na,no ale on pracuje i też ma sprawy różne do pozałatwiania więc z tym czasem tak zupełnie wolnym ciężko.
Ja mam niemowlę i szkolniaka,siostra pracuje.Ciężko w tygodniu o wizyty,raczej odbywają się w weekendy.Ale kontakt telefoniczny jest zdecydowanie częstszy.
Sąsiedzi odpadają...albo alkoholicy,non stop podchmieleni że dogadać się nie idzie,albo wredne babska,albo ludzie którzy traktują swój dom jak hotel...nie ma kogo poprosić...

@asafii, po takich sytuacjach jakie opisałam,ja osobiście rozmawiałam z tatą,tłumaczyłam mu że się martwimy bo został sam i prosiłam żeby się nie gniewał za te naloty.
On mówił,że się nie złości, a co ma być to i tak będzie...
mateuszowa
Teraz przed chwilą,rozmawiałam z tatą,po nalocie mojej siostry u niego.
Mówił,że on nie robi tego celowo,tak jakoś to wychodzi...
Ale,co my przeżywamy zanim się odezwie to nasze...
Oby jak najmniej takich sytuacji...

@asafii (cukierek)(cukierek)(cukierek)
mateuszowa
@jagoda30 masz rację,łatwiej jest samotnej kobiecie niż samotnemu mężczyźnie...

Jednak,nie widzę u taty potrzeby wizyty u psychologa,bo depresja to raczej nie jest.
Tuptolek
nic tylko dzwonić aż odbierze, skoro się nie gniewa, za którymś razem przywyknie, że musi odebrać, abyście nie wydzwaniały
monia01081985
atena napisała:
wiesz co najlepsza terapia na takie niecelowe zachowanie( procz tej wspomnianej wdowki) jest terapia wstrzasowa...jak tata bedzie do was dzwonil nie odbierajcie rowniez przez kilka godzin....zobaczysz jak szybko zalapie o co w takich sytuacjach chodzi....taka terapie zaaplikowalam malzonowi i przyniosla oczekiwany skutek teraz nigdy nie zapomina do mnie zadzwonic jak wie ,ze powinien....

zgadzam się z tym w 100% to jest dobry sposób również go wykorzystałam na mężu i poskutkowało to może na ojca też podziała
mateuszowa
@atenko dobre ale jest jedno ale...gdyby się coś poważnego wydarzyło i tata będzie np. do mnie dzwonił by mi powiedziec a ja nie odbiorę aby pokazać mu jak to fajnie jest, to może zdarzyć się sytuacja że będę gorzko żałować,że nie odebrałam od niego telefonu...
mateuszowa
@atena

ja swojemu tacie już powiedziałam,że stawać mu na drodze do szczęścia nie będę.
Fakt,mama nie żyje,nie zdradził jej,tylko umarła,więc ma prawo nie starzeć się sam...
Ale 3 lata po jej śmierci,to chyba dla niego jak i dla nas,jeszcze za wcześnie na nową kobietę w naszym i jego życiu.
renata29
Dzwoniłabym i sprawdzała nadal.Tata uprzedzony o wizytach więc kobiety raczej nie ukrywa :)
alinagj1o2
Umówcie się na telefon na daną godzinę ,lub że puści sygnał idąc spać .Z czasem wejdzie wam to w nawyk .Jak ma coś się stać to i tak się stanie -przykre ale prawdziwe .
Co do zamieszkania z u ciebie lub siostry to nie dziwie się że nie chce ,ma swój świat i jakoś życie poukładane . Piszesz że wczoraj poszedł spać a wy się denerwowałyście .Bo prowadzi normalne życie ,jest zmęczony to się kładzie .Dlatego dobrze jest umówić się że przed spaniem puszcza sygnał. Nie można uszczęśliwiać kogoś na siłę .Co nie znaczy że macie go nie odwiedzać lub nie dzwonić .Ale to nie to samo co kontrolować stale .
jola8443
ja też bym nadal dzwoniła i wpadała z wizytą.tak w sumie to myślę sobie,że powinien poszukać sobie kobietę która byłaby przy nim a wy czułybyście się troszkę spokojniej.domyślam się,że moja wypowiedz może się nie spodobać ale wiem z doświadczenia,że wdowiec potrzebuje kogoś bliskiego i nie mam tu na myśli dzieci.mój ojciec młodo został wdowcem było ciężko smutek swój topił w alkoholu a my?byliśmy za mali żeby zrozumieć jego ból.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.