Menu

Owoce leśnie

Czy zawsze myjecie owoce leśne? Byłam ostatnio kilka dni u rodzinki w Beskidach i poszłam z kuzynką na jagody - oczywiście sporo z nich zjadłam prosto z krzaczka - nie wyobrażam sobie wytrzymać, aż do powrotu do domu. Przyszłyśmy do domu i jak to z jagodami było widać, że zjadłyśmy co nie co. Wujek naopowiadał mi o bąblownicy i że za żadne skarby nie można myć niemytych owoców leśnych. Byłam ciężko zdziwiona i piszę to też trochę po to, żeby Was ostrzec. A tak przy okazji to znalazłam coś na ten temat - jak jesteście zainteresowane to poczytajcie - http://wiadomosci.wp.pl/kat,18011,title,Jagody-niosa-straszna-smierc,wid,10167450,wiadomosc_prasa.html?ticaid=16532

paula80
 1069  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Zdrowie mycie owoców bąblownica owoce leśne

Odpowiedzi

Sikorka78
Nie raz zdarza mi się jesć owoce prosto z krzaczka jakoś wolę nie popadać w skrajności - dzieciom bym oczywiście nie pozwoliła ale kurcze z drugiej strony... sama się wychowałam na owocach z krzaczków bezpośrednio i nic mi nie jest!
nata
Ja słyszałam o bąblownicy - jest ona ponoć przenoszona przez mocz chorych np lisów, których w naszych lasach nie brakuje. To samo dotyczy się grzybów - (tylko tych z reguły nie jemy na surowo) - w zeszłym roku nawet słyszałam, że był zakaz zbierania grzybów na słowacji właśnie z tego powodu! Zatem lepiej uważać!
Olka31
Jakby tak się doszukiwać to nic nie będziemy jeśc za chwilę!
rose
Zawsze wsuwam wszystko bezpośrednio z krzewów (mówię o lesie, bo z ogródka to tym bardziej) - ostrężyny, maliny, poziomki, borówki - jakoś nie mam oporów a o wiele lepiej smakuje!
habibi
Bąblowica (nie bąblownica ) to bardzo poważna sprawa, odradzam jedzenie owoców leśnych prosto z krzaka, chyba że ktoś chce sobie zafundować piękne gniazdo pasożytów (torbiel) w sercu czy w wątrobie czy w innych miejscach swojego ciała.
Monaszka
Zgadzam się z habibi. Lepiej umyć, zwłaszcza te leśne. Ja nie jem prosto z krzaka i rodzinie też nie pozwam. W myśl zasady lepiej zapobiegać niż leczyć.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.