Menu

Palenie w ciazy

Wczoraj padlo pytanie (http://www.netmama.pl/opinie/287177-0/Czy-paliłas-podczas-ciąży.html), ktore dalo mi do myslenia... Dlaczego niektore matki np. basiaikubus ktora nigdy nie palila, uwazaja ze jak ktoras matka palila w ciazy to nie matka? czy ktos z was tez tak uwaza? (smutna) uwazam ze jesli ktos nie wie jak to jest palic to i nie wie jak to jest ciezko rzucic... mysle ze kazda mama ktora palila na poczatku ciazy to starala sie i rzucila, bo kochala malenstwo...

anna000
 1672  36

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie palenie ciaza

Odpowiedzi

avilla1209
no ja przestalam palic jak tylko dowiedzialam sie ze jestem w ciazy i mysle ze cuiaza to najlepsza motywacja do rzucenia papieroswo!straszne jest truc maluszka od samego poczatku !pozniej dzieci (niektore)rodza sie chore a matki pluja sobie w twarz ze nie rzucily albo placza jak ciazko jest z chorym dzieckiem!
chwiejna
każda dziewczyna ma swój rozum powiem tyle...
Mysiaa
Hmm ja tak nie uważam.Jeśli kobieta rzuciła palenie jak się dowiedziała o ciąży to jest najlepiej dla maleństwa.Uważam też,że palenie ma wpływ taki sam na dziecko przez cały okres ciąży.
StepByStep
Możecie mnie zlinczować, na pewno to zrobicie... ja paliłam w czasie ciąży... co prawda ograniczałam się do 1-2 papierosów dziennie, ale zawsze to palenie. Niestety, sama mam do siebie pretensje(pout)(pout)(pout)
sweetnessa27
@Kasia nie oceniaj tych matek,które palą.Może Ty nigdy nie paliłaś i nie wiesz jak to jest z nałogiem.

Zauważcie że każdy lekarz trąbi że rzucenie palenia podczas ciąży tak raptownie może mieć negatywne skutki...Że lepiej jest stopniowo ograniczyć tylko.

Nie wszyscy są idealni.I to że matka pali to nie znaczy że nie kocha swojego dziecka.Dobrze wiemy o tym,że czasami mama w ciąży dba o siebie jak najlepiej,nie pali,nie pije,nie wdycha żadnych subst.w tym dymu tytoniowego....I dziecko rodzi się chore.A matki ,które w ogóle nie dbają o ciąże rodzą zdrowe dzieci.Różnie bywa.

Tak samo jak z alkoholem.Nie wierzę że żądna mamusia nie wypiła kilka łyków piwa podczas ciąży czy wina.Otóż lekarze mówią że można sobie pozwolić na szklankę piwa czy lampkę wina i to nie będzie dla dziecka tak szkodliwe jak ten stres i nerwy gdy mama będzie sobie tego cały czas odmawiać.

Gdzieś tam nawet się zaleca wypić lampkę wina podczas zaczynającego się porodu np.podczas kąpieli.To wino ma służyć dla rozluźnienia i relaksu...
sweetnessa27
Sorry miało być żadna a nie żądna
StepByStep
@sweetnessa co do alkoholu to Ci powiem, że ja z natury abstynentką jestem, a tym bardziej w ciąży niczego co zawierało % do ust nie wzięłam
nikordia
ja paliłam w ciąży i wiem ze nie było to dobre.nie jestem z tego dumna.
nie uważam sie za zła matkę.
wnerwia mnie jak ktoś wypowiada sie o czymś o czym nie ma zielonego pojecia jak kobieta która nigdy nie paliła o paleniu.
każdy w życiu popełnia błędy .jedni świadome drudzy nieświadome...
po co takie złowa :to nie matka!"
"nie matka"zostawia swoje dziecko na śmietniku albo ktuje je, a palenie nie można porównywać z takimi sprawami.
reasumując moje zdanie jest takie żeby się 10 razy zastanowić zanim oceni się drugiego człowieka.
nikordia
jaa ile błędów sorry...
sweetnessa27
Ja nie mówię że wszystkie ale znalazła by się nie jedna....

DZiewczyny co prawda to prawda.Ale ja w pewne rzeczy po prostu niee wierzę.Każda z nas zgrywa na tym portalu super mamusię,żeby nie zostać zlinczowana przez inne.A w rzeczywistości nie wierzę że nie popełniacie błędów.Ja popełniam i to na pewno mnóstwo.Może wynikać to z charakteru ale i czasem z nie wiedzy.A Bogiem nie jestem i wszystkiego nie wiem.I nie udaję że wszystko wiem na każdy temat...Tak się zwyczajnie nie da...
basiaikubus
to jest moje zdanie i mam do niego prawo a ty możesz mieć inne i ja tego nie kwestionuje!!!! resztę zostawiam bez komentarza
madusia
ja mam kolezanke ,ktora jak sie dowiedziala,ze jest w ciazy to palila wiecej niz przed zajsciem twierdzac,ze boi sie,ze urodzi male albo chore dziecko i dlatego wiecej pali-dla mnie to jest nie normoalne i ona sama tez jest nienormalna-moje zdanie..
sama palilam,ale na szczescie 2 miesiace przed ciaza rzucilam i nie mialam tego duuuzego problemu ,zeby rzucic w ciazy-podziwiam mamy,ktore chociaz staraja sie ograniczac palenie w ciazy i palenie przy dziecku
daryjka87poznan
Ja paliłam tylko na poczatku ale rzucilam bo bałam sie ze dzidziusiowi moze sie cos stac. Po urodzeniu znowu zaczełam, juz nie karmiłam piersią i znowu rzuciłam i nie pale jak narazie dwa tygodnie. Znam matki ktore bedąc w ciązy paliły bo naprawde nie potrafiły tego nałogu rzucic, owczywiscie ograniczały sie ale paliły. Dla nałogowego palacza ciezko z dnia na dzien rzucic, ja to rozumiem i nie tepie takich matek.
anna000
mirmagkielce(klaszcze)
anna000
@basiaikubus twojej wypowiedzi takze nie kwestionuje... po prostu uwazam ze niepalace kobiety nie powinny tak mowic ze palaca kobieta w ciazy to nie matka - to jest moje zdanie
misiak7
ja paliłam na początku pierwszej ciąży i lekarz kazał stopniowo rzucać palenie , było ciężko ale myśl , strach że coś morze stać się dziecko pomogła pokonać palenie , na prawdę ciężko żuć palenie okropny to jest nałóg gratulacje dla tych wszystkim którym udało się z nim uporać (klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)
Mysiaa
To jest kwestia samozaparcia.Jeśli człowiek się mocno zaprze to może to zdziałać cuda.Stopniowe rzucanie palenia...to jest tylko "usprawiedliwienie" osoby palącej żeby palić jak najdłużej.
Mysiaa
Kitek u mnie było tak samo.Jak się dowiedziałam o dzidzi to od razu rzuciłam palenie.Według mnie tłumaczenie :ja rzucę stopniowo albo to z nerwami to jest tylko "usprawiedliwieniem"samej siebie przez osobę palącą.
Vanillias
Ja też swoim skromnym zdaniem i czerwoną buzią od wstydu przyznać się muszę że paliłam i w pierwszej ciąży i w drugiej ciąży.
Nie paliałam jednak jak lokomotywa.... ograniczałam się do minimum lub wychodziłam na dlugie spacery bo wtedy nie paliłam.
Mam taką regułę od 3 lat na dworze nie pale - WSTYDZE SIĘ ! nawet jak jestem już po porodzie i mogę spacerować z wózeczkiem i drugą córeczką wstydzę się jako matka tego widoku papieros i dwoje dzieci.

Nie umiałam również palenia odstawić.... na dobre.
Po prostu ciężko i jak ty Grosik miałam różne powikłania ból głowy , a nawet osłabienie drgawki .
Na całe szczęście miałam wspaniałego doktora w pierwszej ciąży prywatnego który prowadził mi ciążę i wiedział o paleniu i sam do mnie powiedział nie poważam palenia , i jeśli dzieje się jak dzieje ograniczyć.

są różne poglądy na temat palących matek i sama tego nie popieram i wstydzę się za to sama w sobie.
Dziękuje Bogu że mam zdrowe dzieci i to ogromna wdzięczność .

Popieram cię Grosiczku w twojej wypowiedzi.
Mandarinios
Ja paliłam od końcówki 14 roku życia a w wieku 23 zaszłam w ciążę tak więc z całym szacunkiem @mirmagkielce ale rzucić można..... wiadomo, że każdy uzależnia się w innym stopniu ale naprawdę, jeśli się chce to możnz rzucić, szczególnie, kiedy pod sercem nosi się życie.... dla mnie palenie w ciąży jest tylko dowodem na egoizm matki i tyle... tłumaczony całą masą oklepanych już haseł.....


Co do alkoholu @sweetnessa27 to jeśli masz na myśli sytuacje, że kobieta bierze do ust alkohol będąc w ciąży a o niej nie wiedząc to spokojnie możesz się zakładać nawet o wysadzany diamentami jacht, ja zanim zrobiłam test byłam na dwóch konkretnie zakrapianych imprezach ale jeśli masz na myśli świadome picie alkoholu wiedząc o ciąży to wróżę Twoją przegraną, ja nie wzięłam ani kropli od momentu, kiedy wiedziałam o ciąży, powiem szczerze, że może to śmieszne, ale bałam się nawet jeść np wiśnie w likierze itp. :) ....

Poza tym dla mnie namawiający do picia w czasie ciąży lekarz powinien stracić prawo do wykonywania zawodu, a mamuśki wierzące w cudowną moc czerwonego wina powinny pójść zobaczyć chore na FAS dzieci i zastanowić się co ta "cudowna moc" potrafi spowodować.....

Poza tym nadużywanie alkoholu czy papierosów w ciąży ma ogromny wpływ na dziecko, a teksty w stylu 'paliłam i urodziło się zdrowe' można schować między bajki... dziecko nie musi urodzić się bez ręki czy bez nogi, żeby wpływ trybu życia matki w czasie ciąży się uwidocznił.... to mogą być późniejsze problemy w nauce, w zachowaniu dziecka, podatność na choroby itp. Ale mam wrażenie, że to jest tłumaczenie usprawiedliwiającej się matki, którą męczą wyrzuty sumienia....


to tyle ode mnie.....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.