Menu

palenie w domu z noworodkiem

hej dziewczyny. za kilka dni termin mojego porodu i zaczęłam się zastanawiać nad problemem palenia. otóż ze mną i mężem w domu mieszka jedna osoba która pali papierosy. my z mężęm nie palimy i dymu nie znosimy. i tak sobie myśle że będę musiała wprowadzić jakieś drastyczne środki, żeby moją małą odizolować od tej trucizny. po pierwsze to ja z mężem mieszkamy w pokoju z balkonem, na który szwagier często wychodził palić, więc będę to musiała stanowczo uciąć, bo gdy wraca z tego balkonu to smród się za nim ciągnie straszny. po drugie pali czasem w swoim pokoju, i tu się obawiam żeby ten dym nie przechodził do nas... nie che wyjśc na furiatkę, ale chyba kilka zakazów jest niezbędnych. może któraś z was była lub jest w podobnj sytuacji?

kasia23
 1059  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

palenie palacz

Odpowiedzi

anulaw
niestety nie pomogę u nas nikt nie pali,Ale uważam ze powinnaś porozmawiać ze szwagrem i naświetlić mu problem,ponieważ palenie bierne jest równie szkodliwe co czynne.Na pewno kilka zakazów nie zaszkodzi.
xkasiulax
Ja palę ,ale tylko jak wychodzę z psem na spacer w domu u nas nikt nie pali nigdy nie paliło się w mieszkaniu,Ale musisz zakazać Palenia w domu,bo co z tego że ktoś pali w innym pomieszczeniu dym i tak przejdzie do pokoju małego, nie pozwól że by palili ci przy dziecku
babooshka
no comments...(barf)
gabi206
No ja bym raczej wolała,żeby moje dziecko nie miało styczności z dymem papierosów. No, ale jak ktoś pali to może dla niego będzie przesada jak zwrócisz uwagę, tymbardziej, że zasugeruje, iż zawsze wychodzi na pole i dym nie leci prosto na twoje dziecko.
mammma
ja zawalczyłabym o swoje (zla)
rozowa82
poprostu NIE MA PALENIA!!! w domu sie nie pali, jak chca palic to wypad na dwor...
aneta1262
u mnie tez sie nie pali a jak przyjezdza ktos palący to wychodzi albo na dwor albo do gory bo tam jeszcze nie mamy wyremontowane ale jak juz bedzie to zostanie tylko dwór...
adziorek79
czasami to nie jest takie proste...ja mieszkam u mamy,która czasem pali i goście też palą...niby w kuchni ,ale sie roznosi...
w sumie nie moje mieszkanie i niestety zakazy nie wchodzą w grę.Doczekać się wprost nie mogę jak kiedyś zamieszkam sama .
mala21
Moja mama pali, ale ogranicza się do kuchni, mi to nie przeszkadza, fakt palenie przy dziecku to nie ale nie bądzmy tacy restrykcyjny, zakażesz pracy fabryk, bo dziecko wdycha jak na spacer wychodzisz
aniol
u mnie maz pali ale albo na klatce albo na balokonie wiec jesli szwagier bedzie wychodzil na dwor lub latem na balkon to chyba niema problemu a to ze za soba wniesie zapach to niestety ale zapach bedzie nawet jak przyjdzie z dworu jesli on z wami mieszka to przeciez niepowiesz wyprowadz sie .musicie porozmawiac i na spokojnie ustalic tak zeby on sie nieczul obrazony ale zeby to nieszkodzilo dziecku mysle ze spokojną rozmowa dojdziecie do porozumienia .a jesli pali w swoim pokoju to niech otwiera okno zeby dym wylecial .wiesz ja tez nieznosze dypu ale niestety czasmi sa sytuacje gdzie trzeba jakims kompromisem dojsc do porozumienia a przecie niebedziesz zakazow w domu robila bo to nieuprzejme ,przynajmniej ja bym gupio sie czula gdyby ktos powiedzial ze to zakaz lepiej na spokojnie pogadac ze dziecku to bedzie szkodzic .
fiolka
Ja jestem papierosową terrorystką. Palić to nie pozwalam przy sobie już w ciąży, a w tamtym roku w Wielkanoc rozpętałam straszna burzę i w domu mojej mamy nikt nie miał prawa palić (przyjechała z UK ciota co odpala jednego od drugiego), zresztą niedługo później moja mama rzuciła plenie na dobre, choć ona akurat zawsze paliła w kotłowni, a potem szla się na podwórze wywietrzyć.
Nie ważne czy się pali w innym pomieszczeniu dym osiada na włosach, ubraniu i meblach. aczkolwiek podejrzewam, że szwagier Ci nie ustąpi, bo dla palacza najważniejsze są jego ukochane papieroski.
aniol
wiecie co to jesli by tak bardzo rygorystycznie podchodzic to ja powinnam wyzec sie ojca i meza bo pala nalepije w kokonie mieszkac z dziekciem zeby zaden dymek niepodchodzil i zande spaliny ktore mysle ze sa gorsze niz te papierosy ,nieznosze papierosow ale jesli moj maz niepotrafi pozbyc sie nalogu to co ..ja powinnam sie z nim roztac bo dziecko truje tak?/oczywiscie truje tylko zapachem bo niepali w jego obecnosci ..nie no troche przesadzacie ...jesli ktos pali w innym pomieszczeniu lub na balokonie to dla mnie jest ok wazne zeby nie w tym samym pomieszczeniu co siedzi dziecko.wiem ze duzo jest tu mam ktore niestety pala czego ja tez nielubie jak widze kobiete z dzieckiem palaca ale niestety czasami nalogi sa silniejsze do nas ..
Ewa0528
Powiem tak zalezy od osoby jaka jest moja mama paliła cały czas w domu ale jak byłam w ciąży to przestała poprosiłam zeby wychodziła ze nie chce wdychac ,choc ja 2 mc przed zajsciem w ciaze tez paliłam ale udało sie rzucic.Ale wiem ze sa takie osoby ze papieros jest tak wazny dla nich zeby nie przestały.Mam taka ciotke która kiedys powiedziała ze twoja mama sie poswieciła dla mojego synka ze nie pali w domu bo ona napewno by nie przestała palic(barf)(zla) Tak ze zalezy wszystko zalezy jaki jest twój szwagier.
Ewa0528
troche sie powtórzyłam(krejzolka)
Remedios
kochana nie chcę Cię straszyć ale to może okazać się problemem już przy porodzie, ja nie miałam komplikacji w ciąży a moje łożysko było w strzępach. dlaczego? najprawdopodobniej dlatego że w domu byli palacze. Musisz go tego oduczyć już teraz a nie jak dziecko się pojawi, powiedz mu czym to grozi dla Ciebie i malucha i żądaj by nie palił w domu, albo przynajmniej palił u siebie w oknie, a nie ciągał smrody przez Wasz pokoj. trzymam kciuki, wiem jak cieżko się walczy z nałogiem palaczy
beatka7623
A u mnie wszyscy palą My wychodzimy do kuchni otwieramy okno i zamykamy drzwi Nie ma co tak demonizować problemu :)
beatka7623
Ale jeżeli bym była osobą nie palącą to pewnie bym nie pozwoliła palić w domu Musicie dojść do kompromisu ..
Renatka2019
Remedios pierwsze słyszę takie głupoty (krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
aniol(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze) też tak myślę.
koza54
Twoje mieszkanie więc wprowadź Twoje zasady i tyle...
Justyna87
nie ma co wariowac !!! rozumiem nie palic w pomieszczeniu gdzie dziecko przebywa to sie zgodze ja nie pale ale maz tak i nigdy nie pozwalam palic jak maluchy sa w pokoju... Ale nie ma co wpadac w furie ze za kims sie ciagnie zapach czy ze roznosi sie po mieszkaniu, chemia do sprzatnia tez smierdzi (krejzolka)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.