Menu

Patologia !!

Wczoraj spotkało mnie coś co najmniej żenującego. Wracałam z banku i spotkałam po drodze kilku gnojków ( bo inaczej ich nazwać nie można ). Na pierwszy rzut oka było widać, że to jakiś margines społeczny.. Ale do czego zmierzam, jeden splunął mi pod nogi, nic nie mówiąc spojrzałam na niego wzrokiem zabójcy, a drugi to widząc, napluł na MNIE ! To jest karygodne, czy teraz idąc ulicami Ciechanowa wszyscy będą na siebie pluć? Pierwszy raz spotkałam tych gówniarzy, byli oni mniej więcej w wieku 12-16 lat.. Bałam się cokolwiek do nich powiedzieć, bo może bym jeszcze w lampę oberwała, wszystkiego się można spodziewać po takich łobuzach ! Odwróciłam się, a oni bezczelnie zaczęli się śmiać. Sama później się z tego śmiałam, ale należy płakać nad tym, że coś takiego się w dzisiejszych czasach dzieje.. A wcześniej zauważyła ich moja ciocia, która stała przy samochodzie, zachowywali się karygodnie ! Krzyczeli, przeklinali, tragedia !! A jeden z nich pytał: czemu ta pani się na nas patrzy? Może byli naćpani albo pijani? Trzeba coś z tą patologią zrobić i to koniecznie !!

kamm123
 586  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Wychowanie patologia społeczna

Odpowiedzi

miki1987
u Nas jest to samo. niestety, pamietam ze raz moj tata wybral sie do sklepu i wzial wozek a tu nagle podbiega maly chlopiec (moze 5 lat) i wskoczyl mu na wozek moj tata mozi mu ze ma zejsc i sie pyta gdzie ma mame swoja a on ze zlosci oplul go. normalnie hamstwo w bialy dzien.
Pamietam ze jak bylam kiedys w miescie to zostawilam auto na parkingu i za jakas godzinke wracalam zpowrotem, patrze a przy moim aucie stoi jakis dwunastoleni chlopak i cos tam robi ale jak mnie zobaczyl to sie odsunal a jak wsiadlam do srodka to podlecial i szarpal za klamke na szczecie zdazylam sie zamknac.
i ja sie pytam gdzie do cholery sa rodzice?????(zla)
sheryl
nie wiem, naprawdę nie wiem co w takiej sytuacji zrobić..
porywać się na dwóch wyrostków - nierozsądne, bo można dostać (skoro odważyli się aż napluć). Zakładam, że jak bym walnęła, to by oddał. Wyciągnąć telefon, postraszyć policją, zrobić zdjęcie - też ryzykowne, bo zabiorą.
Nie wiem jak ich skutecznie postraszyć.
Może ktoś będzie miał dobry pomysł.
sheryl
tu się nie ma co już zastanawiać gdzie są rodzice ;) tylko co zrobić w takiej sytuacji, jak dać gówniarzowi nauczkę.
Nicoletta
masakra ://
.. tyle,że jak by mnie opluł taki gnojek to nie patrzyła bym czy jest ich pięciu czy sześciu i czy dostane w papę zaraz czy nie, obróciła bym się i tak mu przypieprzyła w kielochy że by zdębiał :D
paulaa
to tylko trzeba zadać pytanie gdzie są rodzice tych dzieci że ulica ich wychowuje
xkasiulax
Ja bym nie pokazała ,że się boję narobiła bym wrzasku że chyba każdy by mnie usłyszał.przecież to nie dopuszczalne,by tacy gnoje robili co chcieli kurczę trzeba reagować na takie zachowania (a zwłaszcza że nie byłaś sama),bo taka patologia czuję się coraz bardziej bezkarna (zlosc)
kamm123
xkasiulax@ Byłam sama, moja ciocia była jakieś 10 m od nas, czekała w samochodzie.. Wiesz, jakby ktoś był ze mną, to bym się czuła pewniejsza i na pewno bym coś z tym zrobiła, ale że byłam sama wolałam się nic nie odzywać, bo nie wiadomo co tacy gnoje noszą w kieszeniach.. A tym bardziej, że oni nie byli na pewno w pełni "normalni". Na pewno byli pod wpływem jakiś środków odurzających albo pod wpływem alkoholu. Kilka lat temu jak 2 wyrostków napadło na mojego brata, to grozili mu bronią, także można się wszystkiego spodziewać w dzisiejszych czasach :/ Dodam, że został pobity i okradziony, a im chodziło głównie o telefon komórkowy. Brat się bronił, ale po tym jak tamten mu groził spluwą, zrezygnował..
joana1983
Nicoletta Ty to jesteś aparatka(smiech)(smiech)(smiech)(klaszcze)
joana1983
A co do tego typu opowieści...
Jakieś 10 lat temu na przystanku autobusowym podeszła do mnie jakaś obca dziewczyna. Zaczęła mnie obrażać, a potem podeszła i dała mi "w zęby". Warga mi napuchła, szczękanie bolała ale byłam w tak ciężkim szoku, że tylko stałam i patrzyłam jak ta wsiada do tramwaju i odjeżdża śmiejąc się do rozpuku...
Studiowałam pracę socjalną, a teraz studiuję resocjalizację i nic mnie już nie zdziwi...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.