Menu

Perfekcjonistka?

Jesteście perfekcjonistkami jeśli chodzi o prowadzenie domu? Macie zawsze wyprane, ugotowane, wyprasowane czy zdarza wam się zostawić coś na potem bo się wam najzwyczajniej na świecie nie chce? Bo ja mam tak coraz cześciej...

dwudziestka
 419  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

perfekcjonizm

Odpowiedzi

Agula
jeśli chodzi o porządek to mam na tym punkcie "ała" :) co najwyżej naczynia myję nie od razu po obiedzie, bo przecież trzeba odpocząć. Ale po za tym wszystko jest zawsze na swoim miejscu :)
lolita
Nie wiem czy jestem perfekcjonistka,ale porzadek jest dla mnie bardzo wazny.gotuje codziennie,piore i prasuje na biezaco.Maz czasami mowi,ze przesadzam....nie potrafilabym np.siedziec przy kompie lub kawie jesli nie byloby w kuchni pozmywane.
lolita
Zmywam odrazu po zjedzeniu.No i nim ide spac musi byc wszedzie czysto i zadnych brudnych naczyn w kuchni...
tlolek
staram sie żeby było czyściutko iitd...jedynie gary mnie trochę wnerwiają bo najczęściej trzeba je myc jak dziecko śpi i jak na złość zawsze wtedy muszę sie nimi tłuc niemiłosiernie hihihi.....teraz trochę mnie leń ogarnia bo wole byc z dzieckiem ale tak to zawsze jak w pudełeczku musi być nawet bielizna czy koszulki kolorami rękawami i odpowiednio wieszaki muszą wisieć.....
MamaMateuszka
Jejku......... chyba wpadnę w kompleksy, jeżeli chodzi o małego to owszem wszystko na ekstra ale o nas to raczej rzadko;-) Przeważnie pranie samo ucieka z kosza, naczynia leżą w zlewie, jakoś same nie chcą pójść do zmywarki i tak aż do momentu aż mąż nie wytrzyma i posprząta;-) Pewnie większość kobiet chętnie by mnie zlinczowała ale ja naprawdę NIENAWIDZĘ porządków, lubię coś ugotować czy czasem upiec ale posprzątać po tym to już ciężko... ;-)
kasiunia1
nie jestem niestety
avialle
a ja uwielbiam sprzątać, gotować i zajmować się domem, dlatego nie mam męża milionera, bo oni takie jak ja biorą na gosposie, a nie żony ;-( bóóóóóóóóóó
betty
na punkcie porządku mam fioła! piore i prasuje na bieżąco i nigdy nie zostawiam na jutro... tak samo z odkurzaniem i podłogami- co drugi dzień myje... uwielbiam mieć czysto!!! i wszystko da się zrobić... porządek, zakupy, obiad, spacer i kawa u koleżanki!
kasia13_archiwum
Bylam tak jak @avialle. Minelo mi to po urodzeniu sie 2. corki... Ma byc czysto, ale jak fajniei to ujela @desdemona1980 (Martenka... :))... to dom jest do mieszkania a nie do sprzatania...
irekzboralski
ja dokładnie mam tak samo jak betty...a jak czasami nie mogę zdążyć za Mikołajkiem(ze sprzątaniem) to mąż mówi"no wreszcie mamy jak w domu":)
tlolek
@olaola6765 moj dziadek był policjantem tez tak "rygorystycznie" wychował moja mam ale ja czasem jestem jeszcze gorsza w porządkach od niej....ostatnio jak byłam u mamy w niedziele na obiadku to lustra jej myłam bo jakieś smugi wypatrzyłam.....a ostatnio tak podłogi wypastowałam w domu że mąż mnie wczoraj opier....że prawie zęby sobie wybił jak leciał do dziecka
betty
tlolek to mój tata tak jak Ty pastuje podłogi... on jak wyszoruje to miesiąc się błyszczą :) i na zęby koniecznie trzeba uważać :D
IziaMorela
Ja nie lubie sprzatac, ale nie lubie tez siedziec, a szczegolnie zasypiac w balaganie- wiec sprzatam. Nie ubie prasowac i prasuje tylko to w czym chce wyjsc, za to uwielbiam prac i piore jak jakas opetana, latem uwielbiam wieszac pranie w ogrodzie.
Nie mam bzika na punkcie sprzatania i sie ciesze bo przy miom mezu i dzieciach chyba bym oszalala!!

desdemona1980- swietnie to ujelas!!
Proczusia
ja myślę że nam tez się coś należy od życia a nie np. ciągłe bieganie ze ściereczką na każdą plamkę którą zrobią dzieci, bym zwariowała i nigdy nie usiadła. Od niedawna to zrozumiałam i przeważnie patrzałam na to co powiedzą inni. Dziś już nie szaleje dom jest do mieszkania, to nie muzeum, praca to nie zając, nam też coś się należy.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.