Menu

Piaskownica - źródło dobrej zabawy czy siedlisko pasożytów?

Stacje sanitarno-epidemiologiczne informują, iż praktycznie każda piaskownica jest siedliskiem chorobotwórczych bakterii i grzybów. Posyłacie swoje dzieci do piaskownicy? Macie jakiś sposób, żeby ustrzec dziecko przed groźnymi pasożytami, które się tam czają bez odbierania im radości z zabawy w piasku? Czy dla Was piaskownica to zagrożenie czy dobra zabawa? Poradźcie coś.

Ania
 875  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Czas wolny i Sport piaskownica

Odpowiedzi

amalka
O mamo! No już nie panikujmy tak bardzo! Wózek w sklepie dzieci prowadzą?- Prowadzą. Przyciski w windzie naciskają?- Naciskają Po drabinkach się wspinają?- Wspinają. Zbierają wszystko co w łapki wpadnie i jest "szalenie" interesujące czy "potrzebne"?- Zbierają... Mogłabym tak wymieniać i wymieniać... Wszędzie znajdziemy rozmaite żyjątka. Nie biegam za Krysiem z żelem bakteriobójczym i nie dezynfekuję wszystkiego z czym synek ma styczność. W piaskownicy się bawi, piasku nie zjada, łopatki nie oblizuje... po powrocie do domu myjemy rączki.

Nie można popadać w paranoję. Najlepiej zamknąć dziecko pod kloszem, nie poić, nie karmić (bo wszystko szkodliwe), zabronić oddychać... Jak maluch zje "czipsa", batona, lizaka, pizzę, napije się wody smakowej, uklepie babkę z piasku, nazbiera kasztanów... NIE UMRZE! Oczywiście trzymam pieczę nad Krzysiowymi znaleziskami, chodzę na ogrodzony plac zabaw (psy wstępu nie mają) ale w innych miejscach też się bawimy. Bez przesady- mnie nikt dzieciństwa nie odbierał. Nie mam zamiaru odbierać "go" synkowi.
marieta26
Ja też posyłam swojego malucha, chociaż z mieszanymi uczuciami Bo jak sobie pomyślę, że się tam wszystkie osiedlowe psy, koty, myszy, szczury i jeszcze nie wiem jakie istoty załatwiają to mnie wątpliwości oblatują. Kałowych pasożytów się dziecko nie nabawi naciskając guzik w windzie albo prowadząc wózek w sklepie. A w piaskownicy to już bardziej prawdopodobne... A dzieci jak to dzieci - nie ustrzeżesz przed wpychaniem rąk do buzi podczas zabawy. No ale z drugiej strony przed całym złem tego świata dziecka nie uchronię, chocbym bardzo chciała
karolcia514
podpisuje sie pod Sylwia1977 :)
amalka
Oooo! @Marieta bakterie kałowe znajdują się wszędzie, na szczoteczce do zębów włącznie i jest to udowodnione naukowo. A teraz wyobraź sobie, że ktoś tyłek podciera, rąk nie myje i za klamkę, rączkę koszyka sklepowego, poręcz schodów... łapie... No jak dla mnie to efekt oczywisty. Udowodniono również, że najwięcej zarazków jest właśnie w wymienionych w mojej poprzedniej wypowiedzi miejscach.
ada410
Marieta. Psy jak psy. Ale sama widziałam i to nie raz, jak same dzieciaki sikają do piaskownicy, a ich mamy nic się nie odzywały. I nie żebym znowu wywołała gorąca dyskusję, ale fakt pozostaje faktem...
MamaMateuszka
u nas nie ma placu zabaw, mamy swoją piaskownice w ogródku, taką z pokrywą. Ale racja, bez przesady, całe dziecinstwo w piaskownicy siedziałam i żyję...
Majaaaaaa0000
Kieruję sie dobrą zabawa. Piaskownice mam na podwórku, rączki myjemy od razu jak wchodzimy do domu. Na plac zabaw mamy kawałek, wiec nie jeździmy. Chyba,ze okazyjnie. Bakterie są wszędzie . Nie da sie ich uniknąć.
goskapolak
W mieście w którym mieszkałam właściciele puszczali psy i te wpadały na plac zabaw,do piaskownicy więc jak tylko mogłam unikałam zabaw w piasku.Kilka razy widziałam psie kupy w piachu.
Jak jeździłam do mamy to wtedy córka owszem,bawiła się w piaskownicy ale przydomowej
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.