Menu

Pielęgnacja długich włosów

Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na piękne długie włosy? Udało mi się zapuścić wreszcie ale z uwagi na częste farbowania i używanie prostownicy muszę zawczasu coś wprowadzić.

MMama1975
 383  25

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Zdrowie włosy kosmetyki pielęgnacja włosów

Odpowiedzi

Elfka
Moja babcia taplała w wodzie codziennie, myła raz na miesiąc(przewracaoczami)(ups)(hipnoza)(bach) i nie farbowała. Długo był czarnulą, nigdy głowa jej źle nie pachniała, nic jej nie swędziało i do końca życia miała fajne te kudełki. Mnie to by po dwóch dniach już szlag trafił bez mycie, obecnie robię tylko odrost farbą. Różne odżywki, maski, szampony próbowałam na moje suszki stosować, ale nic to nie daje. Obecnie mam z pantene odżywkę i różne z tej firmy kupuję.Jestem zadowolona, a żaden szampon mi nie pasował , ani jedwab to myję se tymi do dzieci z Biedry i wtedy mam najlepsze , albo bambi czy jakoś tak.
Na moje kładki nic działać nie chce, jeno najprostsze sposoby.Ostatnio końcówki sama podcięłam i fryzjera omijam szerokim łukiem bo zawsze mi coś spierdzieli.
Elfka
edit rwa mać +kłaki i +mycia
renata29
Polecam olejowanie włosów.Zawsze miałam przesuszone,skołtunione włosy,tak, że tuż po rozczesaniu nie można było ręką bez zahaczenia przejechać a odkąd stosuję oleje nawet po całym dniu mogę sobie spokojnie palce przez włosy przeciągnąć a ostatnio nie czeszę ich wcale.Nad długością właśnie pracuję :) Maski,odżywki,codzienne zabezpieczanie końcówek i już niedługo będę zarzucać pięknymi falami :)
Elfka
Renatko, a loki olejować też polecasz? No i jakim olejkiem to robisz? Zaraz sobie poczytam w gogliszczach jak to robić.
Runka
olejowanie polecam do wszystkich wlosow zwlaszcza @elfiku do kreconych, ja stosuje olej kokosowy albo jojoba (inne mnie uczulaja)
MMama1975
Obecnie używam:
- raz w tygodniu albo co 2 tyg. nafta kosmetyczna i żółtko
- na godzine/dwie przed myciem - ale nie za każdym razem, tak co trzecie mycie - wcieram olejek do włosów arganowy (kupiłam kiedyś taką wielką flachę na promocji na próbę) ale broń boże po myciu-kiedyś sobie jeszcze w końcówki lekko wtarłam to od razu do spięcia się nadawały, takie selery
- mam jeszcze taki olejek na zniszczone końcówki
używałam jeszcze ampułek swego czasu do wcierania w skórę głowy, kiedy zapuszczałam

Najgorszy był etap zapuszczania z takich do ramion (bob) na dłuższe - musiałam je spinać, bo rozpuszczone wymagały modelowania suszarką i prostowania prostownicą i wiadomo, że się niszczyły a zapuszczać takie wysuszone sianko bez sensu. No ale ten etap mam za sobą(rofl) siano zostało ścięte i mam teraz takie gdzieś prawie do łopatek.

Akurat wszystkie prawie specyfiki mi się skończyły i zastanawiam się w co zainwestować.
A ten olej kokosowy i jojoba to obojętnie jaki? Idę właśnie do Rossmana, będę czegoś szukać(przewracaoczami)
MMama1975
Eudaimonia, dzięki kochana(kwiatek)

Dobrze, że nafty nie było, to i nie kupiłam. Najbardziej te oleje mi pasują.
renata29
@Elfka,loki jak najbardziej.Kręcone włosy najczęściej są suche i olejowanie bardzo im służy. Sama mam takie włosy i widzę dużą różnicę.Zaczynałam od olejku Alterra z migdałami i papają chyba,używałam też oliwy z oliwek,oleju z pestek winogron,oleju z czarnuszki(świetny był,na pewno jeszcze do niego wrócę).Teraz stosuję Wellness&Beauty, olejek do ciała, mango i papaja i w tej chwili siedzę z olejkiem arganowym i olejkiem makadamia na włosach :) Kiedyś nakładałam olejki na kilka godzin przed myciem, ale całonocne trzymanie olejku lepiej służy moim włosom.

@MMama1975,ja właśnie ciągle w Rossmanie coś wyhaczę a już od dawna chcę zrobić zakupy na e-naturalne podane przez Eudaimonię, tylko muszę najpierw zużyć to co mam ;)
MMama1975
Ja mam jeszcze tak na 3 razy oleju arganowego z Oil therapy Loton Spa&Beauty. Nawet spoko-można go używać do olejowania i po myciu na suche końce ale wtedy aż za bardzo takie lepkie mam te końcówki. Trochę mnie już muli od jego zapachu i muszę zmienić.
Natomiast dawniej używałam jedwabiu i mi bardzo pogorszył stan włosów - takie suche były, że aż szeleściło. Zamiast tego kupiłam sobie taki szampon z Joanny Keratyna w czerwonej butelce (bo ja mam problem z puszeniem się włosów i muszę je wygładzać i prostować).
MMama1975
Oglądałam kiedyś filmik na youtube z poradami i dziewczyna pokazywała jakąś specjalną szczotkę do czesania (nie pamiętam już co to dokładnie było, wyglądała jak szczotka do sierści dla kota (hahaha)), że podobno jest dobra. Spotkałyście się może z takimi szczotkami? Ona wyglądała jak duża mysz do komputera.
renata29
Pewnie chodzi o Tangle Teezer.Mam,dostałam kiedyś od bratowej,fajnie rozczesuje włosy.

http://www.tangle-teezer.pl/
jagoda30
Miałam długie przez pół życia,rozdwojoną miałam grzywkę z jednej strony.NIc nie robiłam.
Runka
tak mi sie teraz przypomnialo do puszacych sie wlosow polecam plukanke z octu jablkowego... stosuje ja od kiedy jestem ruda,m czyli 3 miesiace.... ostatnie plukanie mieszanka 3-4 lyzek octu jabłkowego wymieszacz w najchlodniejszej jak to mozliwe wodzie, polac wlosy troche wmasowac nalozyc odzywke po 5 minutach splukac, wlosy juz po pierwszym razie staja sie bardziej miekkie i sliskie oraz blyszczace...
MMama1975
No faktycznie, dawniej tak robiłam, teraz mi się zapomniało jakoś o occie
MMama1975
jagoda30 napisała:
Miałam długie przez pół życia,rozdwojoną miałam grzywkę z jednej strony.NIc nie robiłam.

To pozazdrościć (kciuki). Ja bez odżywek itp to bym miała suchą szeleszczącą szopę na głowie, jak po porażeniu prądem. Farbowanie co 5-6 tygodni, suszenie suszarką rano przed wyjściem, prostownica - to wszystko bardzo niszczy włosy mimo stosowania ochrony.

Z farbowania niestety nie mogę zrezygnować ani go ograniczyć, bo mam swoje włosy już niestety całkowicie siwe (taka biel staruszki niestety) i bardzo mnie to postarza. A ja mimo 40-tu chcę dalej wyglądać na max 30 lat(rofl)
jagoda30
A musisz używać codziennie suszarki i prostownicy?MOże po prostu ogranicz te sprawy,daj włosom odsapnąć,kup sobie witaminy na włosy i paznokcie.(do połykania,żeby nie było(awve))(pokoj)
MMama1975
No, robię tak właśnie. Teraz siedziałam w domu, to prawie nie używałam suszarki a prostownica tylko w ostateczności (jakieś wyjście itp). Teraz mam nadzieję wrócić do pracy tak więc znowu wrócę do mycia włosów rano i suszenia. Muszę wyjść z domu przed szóstą rano i musiałabym chyba przed czwartą wstać, żeby same wyschły. Mycie wieczorem też odpada bo rano mam fryzurę jak Tina Turner-masakra. Będę też spinać włosy, to im dam wtedy odpocząć.
amalka
Jako że mam włosie potwornie podatne- nie rozpuszczam niemal w ogóle. Musi być siarczysty mróz lub ciepełko (nie skwar) i zero wilgoci w powietrzu. Jako dziecię miałam kręciołki, teraz... huk wie co (pout) Choćbym kosmetyki kij wie jakie stosowała, prostowała, cudowała... kudły puszą się, doznawszy odrobiny nawet wilgoci. W efekcie wyglądam jakbym poddała je wszystkim możliwym, destrukcyjnym dla włosów zabiegom. Nie mam ni jednej rozdwojonej końcówki, nie mam włosów suchych, nie mam zniszczonych... a wyglądam, jakbym miała (zla) Wkurza mnie to okrutnie...

Od jakiegoś czasu noszę stale tą samą fryzurę i NIC z kudłami nie robię. Niczym nie maziam (z wyjątkiem odżywki z Lidla, Biedronki czy innej tanizny, bo to jeden pies tak czy inaczej) Powiem więcej- nawet rozczesuję raz na tydzień i piszę zupełnie poważnie. Łatwiej mi kudły upiąć a moje (nie wiedzieć czemu) nie mają tendencji do plątania się (nawet po podtapirowaniu)
MMama1975
No ja z rozczesywaniem tez nie mam problemu. Kiedyś było pełno moich włosów w domu. One mi nie wypadały, tylko takie suche sianko miałam, że się łamały. Odkąd olejek używam to się poprawiło. Jak jest wilgoć na dworze tez mam tak jak Ty Amalko i nawet nie staram się ich prostować, bo to nie ma sensu. Ostatnio jak w klubie szalałam to z minuty na minutę dziewczyny obserwowały jak się moja fryzura zmienia. Się troszkę zgrzałam, ze łba parować mi zaczęło i po fryzurze (a tak się starałam (placze)) Około północy związałam ten wiecheć i tyle (i szalałam dalej(przewracaoczami))
renata29
Tak naprawdę żeby mieć piękne włosy powinno się działać od wewnątrz.Czyli odpowiednia dieta i różne wspomagacze :) Od jesieni piję tran.Nie ze względu na włosy zaczęłam tylko żeby wreszcie tyle nie chorować bo zeszłej zimy byłam więcej razy chora niż moje dzieci.No i działa a przy okazji zauważyłam, że bardzo dobrze wpływa na włosy.Mielę też siemię lniane i dodaję do jedzenia.Dobre dla brzucha i włosów :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.