Menu

pierwsza miłość

(prezent) Jak wspominacie swoją pierszą miłość? Macie z Tą osobą kontakt do dziś? A może ta piersza jest z Wami do dziś? Co czujecie jak tego ktosia spotykacie? Są motylki w brzuchu? (prezent)(prezent) Jak reaguje obecny partner na tego Waszego ktosia.

Tuptolek
 927  23

Znajdź pytania na ten sam temat:

miłość

Odpowiedzi

margolcia85
Ale mi się zrobiło sentymentalnie...
Dla mnie ta pierwsza miłość zawsze będzie tą najlepszą i największą...
W tej chwili kontaktu nie mamy, ale mieszkamy w jednej miescowości więc od czasu do czasu się widujemy "przypadkiem" nie jesteśmy razem ale nadal gdy widze M. to kolana mi miękną a serducho mocniej bije... Jakiś sntyment pozostał i wiem że bedzie na zawsze :) Czasami żałuje że nie jesteśmy razem, ale wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, nie wiem czy jakbyśmy byli razem nie myślałabym inaczej... Ale moja pierwsza miłośc jest i zawsze dla mnie będzie tą niespelnioną na 100% :)
clyde22
No pierwsza miłość to w podstawówce, jak toczyło się walki na wejściu do szkolnego autobusu, żeby zająć Jej miejsce. (kciuki)(kciuki)(kciuki)(krejzolka)(smiech)
Nie wiem, co się z nią teraz dzieje.
Miłości inne były i poszły. Żyję tu i teraz, nie gdybam, co by było, gdyby... (pokoj)
Tuptolek
(kwiatek) margolcia85 mam tak samo :)
Tuptolek
(kwiatek) clyde22 też mam takiego delikwenta ze szkolnego korytarza, nawet zorganizował swój koncer dla mnie . Wychodziłam ze szkoły a tam on na czele chłopaków i zaczęli śpiewać 2 kl szkoły podst., ale było wesoło, ale to nie miłość, chodzi mi o takiego ktosia, do kogo już czuło się miłość :) no chyba, że już czułaś wtedy hehe(smiech)
renata29
Nie wyniosłam z tego związku nic dobrego,mam problem z mówieniem kocham i nie umiem przepraszać.Gdybym wiedziała jak to się skończy,uciekłabym daleko bo to ja się długo o niego starałam.Mieszkam teraz na drugim końcu Polski więc się nie widujemy a jak przyjadę do swojego miasta to udaje,że mnie nie zna a tak mnie zapewniał,że będę jedyną jego byłą,której będzie mówił cześć.Nie myślałam nad tym co do niego czuję ale chyba go nie lubię.
Pacholec
pierwsza miłość jest ze mna do dziś:-)(grins)(grins)(grins)
clyde22
Może masz rację Tuptolku... ale wtedy myślałem inaczej. (pokoj)
Pierwsza to była bajkowa, korespondencyjna. Napisaliśmy do siebie z tonę listów (każde) i spotkań kilka było. Dzieliły nas setki km. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Rozłąki nie przetrzymałem, dałem się zgwałcić jednej miejscowej pani, a że oszukiwać nie umiem, nie było już powrotu. Ona ma już męża i córcię. Rozmawiamy czasem na nk lub gg, ale rzadko bardzo. Wszystko stało się po to bym poznał swą połówkę/małżonkę. Różnimy się w wielu kwestiach, ale ciągle żeglujemy w jednym kierunku. (kciuki)
Żyję tu i teraz, nie gdybam, co by było, gdyby... (pokoj)
daryjka87poznan
Nie mam z pierwszą miloscia kontaktu... z drugą czasami sie gdzies stykniemy to oczywiscie ze nieswojo sie czuje bo rozstalismy sie w złosci a dzis potrafimy ze sobą porozmawiac.... Moj maz zna i nie jest zazdrosny o moją byłą miłosc raczej bardziej go wkurzali adoratorzy ktorzy na samym poczatku krecili sie kolo mnie gdy zaczynałam z mezem.
Tuptolek
(kwiatek) sorki clyde22 pamiętałam, ż e jeden "chłop", znaczy się mężczyzna z nami tutaj jest, ale pamięć zawiodła mnie odnośnie loginu (smiech) no to poprawka "czułeś" hehe (kwiatek)
myszka838383
Czasem się widujemy. Jego siostra jest moją dobrą koleżanką :) Raz na tydzień-dwa gadamy ze sobą przez gg. Mój obecny partner moją pierwszą miłość zna dużo dłużej niż ja :P bo od piaskownicy (grins) W każdym bądź razie jesteśmy dobrymi znajomymi :) Koleś ma ''to coś'' w oczach, więc jak z nim rozmawiam to kolana miękną (grins) ale było..minęło i miło wspominam tamte czasy.
natuuusia19
dosc zesto sie widzimy:) pzez jakis czas po naszym rozstaniu mieszkalismy obok siebie (byl to sasiad z pietra) pozniej ja sie wyprwadzilam ale wrocila na stare smieci:) on wtedy juz mieszkal ze swoja narzeczona:) jakis czas temu bylismy na weselu u niego:) ogolnie miedzy nami juz nic nie ma:) procz kolezenstwa:) maz nei jest o niego zazdrosny podbnie jak jego zona o mnie (kolezanka z klasy z liceum) teraz mieskamy w sasiednich blokach i czasem spotykamy sie na kawie:)
amalka
Moja szczenięca, 1sza miłość "zwiewała" z wojska żeby się ze mną spotkać. Stale dostawał karniaki i tym sposobem odsłużył dodatkowych "kilka" tygodni (smiech)

Ta 1sza dojżała, skończyła się dla mnie bardzo kiepsko... Były plany, miał być ślub... Nie wyszło i dziękuję za to losowi! Po wszystkim jego matka przytuliła mnie i stwierdziła, że nie był mnie wart... Długo dochodziłam do siebie a plastrem na zbolałe serce był kumpel małżonke niedoszłego w postaci małżonka obecnego (cukierek)(prezent) W sumie itak wyszło na moje (grins)
amalka
A co czuję na widok "ktosia"? Odrazę i... chyba mi go żal... Może jeszcze satysfakcję, że ma tak niewiele podczas gdy ja mam wszystko (prezent)
Tuptolek
(kwiatek) A co byście powiedziały/powiedzieli gdyby ta pierwsza miłość wyznała Wam, że żałuje, że wtedy pozwolił/a na to że to uczucie się skończyło?
karolcia514
z moja pierwsza miłością jestem do dziś :)
234olenka
pierwsza miłość jest ze mna do dziś:-)(grins)(grins)(grins)
Tuptolek
(kwiatek) karolcia514, 234olenka, Pacholec macie kłopot z głowy (smiech)
clyde22
Dziękuję Tuptolku. (prezent)

Dziś już są inne realia i inne zobowiązania. (pokoj)
sara7777
moja 1 miłość była wspaniała,odwzajemniona,niezapominane chwile.rozstaliśmy sie w zgodzie z powodu różnicy charakterów.
monilajsa
Kolonijna pierwsza miłość, mieliśmy po 14 lat... ehh Pisaliśmy listy ale nie odwiedzaliśmy się. Samo się jakoś rozeszło. Niedawno znalazł mnie na nk. Ma żonę i syneczka. Mieszkają w Londynie. Utrzymujemy kontakt listowny i mejlowy.Ale dziś są już inne realia i zobowiązania. Spełniamy się w swoich związkach i uzupełniamy. Tak jest dobrze. A z moją pierwszą miłością jesteśmy dobrymi znajomymi. I tak już zostanie (grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.