Menu

pierwsze "Kocham Cię" - uczucie do partnera/partnerki ..

Jestem ciekawa co znaczy dla was słowo "kocham" , jak możecie opisać to uczucie? Czy czujecie przysłowiowe motylki w brzuchu, czy po prostu zależy wam na partnerze/partnerce no i wiecie i już,że go kochacie? Kiedy pierwszy raz w waszym związku usłyszeliście lub powiedzieliście słowo "kocham Cię" ? Które pierwszy raz wyznało miłość i w jakich okolicznościach? I ostatnie .. ciekawi mnie ile ze sobą byliście czasu i znaliście się zanim zaczęliście wyznawać sobie miłość? a może była to miłość od pierwszego wejrzenia (grins)

Nicoletta
 1110  7

Odpowiedzi

Panterka
Ciężko jest mi w słowach wyrazić uczucia.. Zależy mi, martwię się, czuję motylki, tęsknię.. itd...

A pierwszy raz usłyszałam kocham po miesiącu "chodzenia", spotykaliśmy się wtedy codziennie.. Najpierw mówiliśmy "bardzo Cię lubię", trochę nam zajęło aby powiedzieć te dwa najważniejsze słowa.. I chyba to M. powiedział pierwszy.. Nie jestem pewna.. Ale raczej on, bo ja jestem, a raczej byłam, dość powściągliwa w okazywaniu uczuć i mówieniu o nich...
Zana
śmiało mogę powiedzieć że uczucie spadło na mnie jak grom z jasnego nieba .. pewnie nie od razu miłość ale jak byś znalazła chwilę i przeczytała moją historię w grupie ..."kochałam jak nigdy w życiu" to byś zrozumiała ..apropo świetna grupa - super historie tam są opisane jak net mamy poznawały swoje miłości i jak się zakochiwały

moja opisana tutaj

http://www.netmama.pl/grupy/szczegolyforum/Kochalam_jak_nigdy_w_zyciu/g648/66821/1
amalka
Znałam mojego męża jakiś czas nim się ze sobą związaliśmy. Oficjalnie parą byliśmy od miesiąca gdy mój mąż wyznał mi miłość w- wydawałoby się- najmniej romantyczny sposób jaki można sobie wyobrazić... Był dzień moich urodzin, stałam w kuchni szykując przekąski dla gości gdy P wszedł, popatrzył na mnie z miną małego chłopca który wybił piłką szybę i powiedział- "No bo, no bo... Ja Cię pokochałem" i (wierzcie lub nie) uciekł z kuchni (smiech) Stałam jak wryta z nożem w ręce i docierało do mnie to co usłyszałam...
W rodzinnym domu męża nie mówiono KOCHAM CIĘ i nie bardzo wiedział jak się "zabrać" do takiego wyznania. Od tamtego dnia już nie ma z tym problemu (grins)
Na słowo KOCHAM wypowiedziane przeze mnie czekał kilka miesięcy.
A tak nawiasem mówiąc- jestem pierwszą miłością mojego mężusia i kochał się we mnie już nim zostaliśmy parą (kwiatek)
Jesteśmy razem już dłuuugo a nadal zdarza mi się czuć motylki w brzuchu gdy na niego patrzę (cukierek)(cukierek)(cukierek)
adaPG
ja podobnie jak Psycholek ,nie zakochalam sie od pierwszego wejrzenia.poznalismy sie przez pomylke telefoniczna,potem z tej pomylki zrodzila sie przyjazn a prawie po roku rozmow i essemesow bylo pierwsze spotkanie(ja mieszkalam w wielkopolsce a on na dolnym slasku).na spotkanie on przyniosl kwiaty i wyznal mi milosc,po czym zaproponowal bycie razem .pomyslalam ,co mi zalezy,sprobujmy i jestesmy razem juz 6 lat.jednak na pierwsze kocham cie on tez musial troszke poczekac..milosc to dla mnie pewnosc ,oddanie i niesamowita wiez miedzy dwoma osobami.jest tez rzadkoscia,moim zdaniem.
renata29
To był grudzień,wieczór,sypał śnieg,ja chodziłam po osiedlu,rozmawialiśmy przez tel.już byłam pod domem kiedy powiedział pierwszy raz,że mnie kocha.Przed tym spotkaliśmy się raz,znajomość utrzymywaliśmy przez tel.znaliśmy się jakieś dwa miesiące.Na początku to było szaleństwo,motylki,spijanie sobie z dzióbków ale od razu wiedziałam,że ten facet jest miłością mojego życia.
justii34
My wyznaliśmy sobie Miłosc po roku i szczerze nie pamietam kto pierwszy
justii34
(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech) c.d.n Tycjan nacisnął enter(smiech)
Kocham znaczy...dzieci, góry.morze,kwiaty,słonce,woda,szacunek,letni wiatr,piękne oczy,serce............lojalność,zaufanie,mądrość.Wszystko to co cenię i jest dla mnie piękne i cudowne tym jest dla mnie Miłość!Nieskończoność &(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.