Menu

pierwsze posilki

powiedzcie mi drogie mamy jak wygladal wasz pierwszy raz jak podaliscie swoim pociechom cos stalego tzn marchewke lub ziemniaka gotowanego ??? kacper byl przez 6 mies tylko na piersi - pozniej zaczelam wprowadzac mu butelke pije chetnie gorzej jest z pokarmami stalymi - prosze pomorzcie :)
ile taki maluch potrafil wam tego zjesc i czy jadl chetnie ??
bo moje dziecko nie za bardzo wiec co robic jak podaje mu sie lyzeszka poprsotu "chomikuje" w buzi lub wypluwa ??? czy cos z jedzeniem jest nie tak ??? lub powiedzcie co zrobic zeby jadl chetniej :) lub w jakich porach mu podawac takie posilku -- zamiast mleka czy pozniej
z gory dziekuje

Kzubr
 696  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta jedzenie pokarm obiadki

Odpowiedzi

JUTI
Taki posiłek należy podać tak godzinkę przed mlekiem. Na początku są to niewielkie ilości,maluszek próbuje i za nim to polubi to troszkę potrwa. Ja zaczęłam od jabłuszka,potem dałam zupkę jarzynową ze słoiczka i tak powolutku co raz więcej,potem sama dla niej gotowałam,a teraz je to co my(ma roki5miesięcy)Ja łyżeczkę miałam gumową i bardzo dobrze mi się karmiło.Powodzenia i dużo cierpliwości
smerrfetka
skoro nie chce jeść domowego gotowanego,kup mu może GERBERKA,CZY BOBOVITY marchewczke z ziemniaczkiem....nie wiem ale ja się nie dziwie że maluch nie chce jeść wkońcu to mdłe bllleee hehheh(grins)(grins) gerberki są bardziej wyrazistsze być może mu posmakuje,spróbować można(grins)(grins)(grins)
kina
nie martw sie u mnie bylo na poczatku tak samo ,maly nic nie chcial jesc ,juz sie balam ,ze bedzie tylko cyc i cyc,ale wkoncu po jakims czasie zaczala jesc,Musisz byc wytrwala i cierpliwa(kciuki)
33anna
Ja próbowałam łyżeczką i z butli. Gotowałam i kupowałam słoiczki i baaaardzo długo mój maluszek wszystko wypychał jęzorkiem. Teraz ma 8 mcy i już trochę "degustuje" bardziej to co my jemy, niż dziecięce papu, ale i tak cycuś jest na pierwszym miejscu(grins)(grins)(grins)
JUSTYLKA
Mateo walczył ze sloiczkiem 2 tygodnie codziennie..aż któregoś dnia po prostu zjadł obiadek Myślę że to po prostu kwestia konsekwencji i przekonamy tych naszych uparciuszków(grins)(grins)
karolincia
Z tego co pamiętam na początku dawałam małe ilości marchewki ze słoiczka przed mlekiem w porze obiadu. Pierwsze takie posiłki to kwestia łyżeczki, dwóch. Chodziło o to żeby się też przyzwyczaiła do łyżeczki. Potem stopniowo jadła coraz więcej zmieniałam menu dodawałam nowe smaki. A gdy stwierdziłam że nie jest w stanie najeść się słoiczkiem zaczęłam jej gotować. Było to w okolicach skończonego 6 miesiąca. Według mnie słoiczki są super na początek. Dzieci je lubią teraz jak Magda miała grypę żołądkową to do nich wróciłyśmy i były idealne.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.