Menu

Pies a dziecko

Witajcie. Moja córka ma 2,5 roku i za kilka dni będziemy mieć 6tygodniowego szczeniaka. To piesek miniaturkowy więc teraz też jest bardzo malutki. Problem w tym że nie wiem jak nauczyć małą delikatności w stosunku do pieska. Żeby nie traktowała go jak swoje zabawki.Kilka razy przebywała już z tymi szczeniakami i cały czas pokazuję jej jak trzymać małego pieska, tłumaczę że nie można ściskać mocno. Ale ona szybko o tym zapomina. Dzisiaj była przez cały dzień u mojego taty ( tam właśnie są te pieski) chwila nie uwagi i o mały włos nie zadusiła szczeniaka.Tak mocno go ścisnełą że dopiero po kilkunastu minutach doszedł do siebie....Czy jest szansa żeby mała szybko zrozumiała jak obchodzić się ze zwierzaczkiem? Nie chcę żebyśmy rezygnowali z tego psa..Bardzo długo czekałam na niego. Kocham zwierzęta, a zwłaszcza akurat te psy.

sweetnessa27
 662  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

pies dziecko

Odpowiedzi

MamaMaya
no cóż chyba nie pozostaje ci nic innego jak tłumaczenie jej i pokazywanie jak należy się z takim maleństwem obchodzić... musisz ją pilnować skoro dzis była taka sytuacja. powiedz jej że to jest taki jakby dzidziuś i że jak ona byla dzidziusiem to tez wszyscy musieli być delikatni i musieli na nią uważać (grins). w końcu się nauczy, tym bardziej że ma już 2,5 roku. moja od urodzenia wychowuje się przy psie ale i tak jak go głaska to zazwyczaj delikatnością nie grzeszy (jak go nie raz pacnie....), dobrze że on łagodny jaka baranek (kciuki) gorzej ze zwierzętami u znajomych - one nie są przyzwyczajone to walenia po grzbiecie i głaskania pod włos... (krejzolka)
amalka
Przepraszam z góry bo wypowiem się nieco inaczej...
Wiem, że fajnie mieć zwierzaczka (sama najchętniej założyłabym domowe zoo) ale może Twoja córka jest jeszcze za mała by stać się "pańcią" pieska. Zanim zrozumie, że pupila krzywdzi, ten się zdrowo nacierpi. Dla zwierząt złe traktowanie to też trauma. A co jeśli psiak nauczy się bronić? Szczerze powiem wkurza mnie takie uszczęśliwianie dziecka "żywymi maskotkami"... Ja wolałabym nieco poczekać.

I żeby nie było- jestem zwolenniczką wspólnego dorastania dziecka i zwierzaka ale malec musi być na to gotowy. Mój synek dostał na 3 urodziny świnkę morską ale tylko i wyłącznie dlatego, że obserwowałam jago zachowanie w zabawie z pupilami znajomych. Synek głaskał zwierzaki dosłownie opuszkami palców, czule do nich przemawiał, obchodził się z nimi niezwykle delikatnie. Gdy w domu pojawiła się Pepa a niewiele później jej dwie "córki" mały był w siódmym niebie... Teraz ma dwie świnki i nigdy nie zrobił im krzywdy.
sweetnessa27
Ten pies to nie ma być uszczęśliwianie dziecka... Ja pytałam tylko jak postępować z córką....

Dziękuję Dadzi i MamaMaya za porady.

@amalka, To skoro tak bardzo lubisz zwierzątka i Twój synek taki kochany w stosunku do nich to dziwne że macie tylko świnki morskie które zapewne trzymacie w klatce, czyli odseparowane od rąk dziecka.....Załóż sobie to zoo...

A byli już tacy co to grzeczni w dzieciństwie a potem
podpalali zwierzęta, rzucali o ściany i wieszali na drutach telegraficznych....Tak więc nie mów hop....
amalka
Ale po co te złośliwości? Wyraziłam swoje zdanie. Do Twojej wiadomości- świnki przebywają w klatce głównie w nocy bo na ogół ganiają po mieszkaniu. Krzysio miał też rybki a obecnie planujemy zakup szczurka Mamy tylko świnki morskie bo chodząc o kulach raczej psa na spacer nie wyprowadzę...

A co do: "Ten pies to nie ma być uszczęśliwianie dziecka..." uszczęśliwisz siebie ale psiaka niekoniecznie... Zrobisz jak chcesz. Mam nadzieję, że niedługo nie będziesz zakopywała zaduszonego zwierzaka w ogródku...
sweetnessa27
To nie jest uszcześliwianie...ani mnie ani dziecka...to jest przyjęcie do domu nowego członka rodziny...Po prostu...
mala21
Skoro są u twojego taty to poczekaj chociaż z miesiąc, dwa. Piesek będzie starszy,odporbniejszy. I więcej czasu na tłumaczenie córci. Ale ja na twoim miejscu bym narazie wogule zrezygnowała
annapapugapl
(zla) NIE NIE NIE to nie pora na małego szczeniaka w domu. Pomijam męczenie zwierzaka, ale mały psiak zanim nauczy się zalatwiać swoje potrzeby w określonym miejscu, będzie brudził i po tym wszystkim chodzące małe dziecko i biorące rączki do buzi. Ja przywiozlam szczeniaka w czerwcu (miał 8 tygodni z hodowli owczarek niemiecki), urodziłam w grudniu. Pies był uczony na poczatku - nie skacz bo brzuszek - zrozumiała (suka). Ostrożnie garnęla się do przytulania. Jak zaczęliśmy mała wynosić na dwór pies ostrożnie zaglądal do nosidełka. Jak dziecko miało 5 miesięcy śmiało się w glos jak pies lizał po policzku :) Dodam jedno - pies jest trzymany na podwórku. Nie ma prawa wstępu do domu.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.