Menu

Piniążki

Kobietki mam pytanie czy jeśli ja nie pracuje i nigdy nie pracowałam a mój mąż zarabia niby 2500 około czy mogę się starać o jakieś pieniążki z miasta? Bo za bardzo się na tym nie znam a z moją przepukliną która mi wróciła po ciąży nie mogę prawie nic robić a pieniążki jakieś by się przydały dodam że mieszkamy w domku jednorodzinnym gdzie opłaty są duże (węgiel) i mamy dwójkę dzieci na utrzymaniu .

czekoladka22
 648  19

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Praca i Finanse zasiłki pieniądze

Odpowiedzi

MamaMateuszka
Możesz się starać jeśli dochód na osobę nie przekracza 504zł na rękę;-)
Madzika
od pazdziernika próg się zwiekszył do 578 ale nie jestem pewna.
MamaMateuszka
578 to brutto a na rękę jest 504. Wcześniej te 504zł były brutto. Przynajmniej u nas tak jest, niestety się nie załapałam a szkoda bo też u nas szału z wypłatą nie ma a wiadomo że wszystko drogie....
madziullka
Geodonna23...hm...ja tez nigdy nie pracowałam (bynajmniej nie na umowe) więc tylko sezonem i to jak nie mialam dzieci czyli ostatni raz coś takiego robiłam 5 lat temu. I jakoś mialam pomoc od panstwa!!! i nie bądź uszczypliwa bo nie każdy może pracowac i czasem dzieje się tak ze sa trudne dni w "rodzinie" wiec uszczypliwości zachowaj dla siebie.

czekoladka22 spróbować zawsze można. najwyżej odrzucą wniosek. Mozesz tez starac sie o jakieś dofinansowanie na opał ale to byś musiała iść poromawiać z pracownikiem socjalnym,powiedzieć jaka jest sytuacja... Sprobowac zawsze warto...
Iwona1977
niestety to fakt ze nie mozna przekroczyc progu 504 zl ( a od listopada 578) na osobe w rodzinie ,ale dowiedz sie w Mopsie czy nie mozesz sie starac o zasilek pielegnacyjny ale do tego musisz miec orzeczenie komisji lekarskiej ( tylko nie wiem czy przepuklina sie zalicza do tego zasilku)
Tuptolek
zainteresuj się pod kątem zdrowia jeśli chodzi o pieniądze, bo może jakiś zasiłek dostaniesz przejdź się do mopsu, bo rentę żeby dostać trzeba chyba przepracować 5 lat w życiu co najmniej. I nie przejmuj się niczym, że nie pracowałaś, a wymagasz, praca w domu to też praca. A co Ci takiego państwo daje, żeby aż tak się przejmować tym, że chcesz coś dostać. W Angli ponoć jest taki socjal na dzieci, że i bez pracy da się wyżyć, więc nie bardzo rozumiem, dlaczego u nas nic nie wolno i nic się nie należy???? Jej mąż pracuje i jego składki też wędrują " na kogoś", nie my to wymyśliliśmy.
Tuptolek
niby koło 2500 zł? to ile zarabia Twój mąż jeśłi można spytać?
amalka
I tu się zgodzę z @Tuptolkiem (grins) Składki męża @Czekoladki wędrują do kieszeni kogoś kto ma kasy jak lodu ale robi na czarno za granicą i "wyjęczeć" swoje w MOPSie potrafi, pijaczyny co to nie przepracował ani dnia w życiu, leserów jakim dobrze żyje się z zasiłku, niepiśmiennej "mniejszości narodowej" (wszystkie wiemy o co mi chodzi), leczenie więźniów...

Swoją drogą 2500 to wcale niemało... Mamy niewiele więcej a samych rachunków (paliwo- tylko do pracy, telefony, przedszkole i ratę kredytu wliczając) mamy 2400. Jakoś przeżyć musimy a za grzanie naszych tyłków płacimy co miesiąc (cały czynsz 500zł) a nie jedynie w sezonie grzewczym. Są ludzie co mają mniej a jednak dają radę (podziwiam szczerze) więc wątpię czy coś uszczypniesz dla siebie...

I żeby nie było- nie krytykuję. Znam osobę, której żyło się bardzo ciężko. Czasem nawet kromki chleba brakowało. Nigdy w MOPSie nie była bo duma jej nie pozwalała. Czasem dumę trzeba schować do kieszeni i poprosić o coś, co się zgodnie z prawem należy. Skoro łapy wyciągają ci, którzy (w oczach społeczeństwa) nie zasłużyli, to czego ma się wstydzić uczciwy człowiek?
Majaaaaaa0000
mój zarabia 2400 i jakoś musimy dawać radę ...tez mieszkamy w domku jednorodzinnym. węgiel oplaty duze itp...A pomocy od nikogo . i byłam w mopsie , ale niestety nie nalezy się nam. najadłam się tylko wstydu . I więcej tam nie pójdę. MOPS pomaga naprawdę miej potrzebującym ludziom. MAm sąsiadkę , której mąz zarabia ponad 3000 zł i ona dorywczo pilnuje dziecka jakies 1300 zł i chodza do mopsa i zawsze dostaja nie wiem czemu.
amalka
@Geodziu kochana a ilu jest obywateli naszego "cudnego" kraju, którzy zarabiają dużo więcej i płacą większe podatki? No powiedz sama. Jeśli matka samotnie wychowująca dziecko, ludzie którym się noga powinęła obywatele uczciwi, składki odprowadzający... na pomoc kraju liczyć nie mogą a może menel żebrzący pod marketem (bo alkoholizm jest przecież chorobą, pff) to ja wolę by nasze marne składki przysłużyły się osobom wsparcia potrzebującym i nań zasługującym. Koleżanka w mopsie pracuje i niestety dobrze znam realia...
Tuptolek
kiepsko widzę w Polsce tp "bezpłatne szkolnictwo", gdzie za przedszkole państwowe w tamtym roku płaciłam 360 zł/miesiąc, drogi? Które ? Ach te dziurawce co trzeba omijać dziury, żeby koła nie odpadły, kulturę? znaczy, że jakiś jarmark chyba, bo nic innego nie zauważam z kultuy bynajmniej u nas (grins) , niech dostanie tyle co odprowadza i założę się, że autorka będzie zadowolona, ciężo jest wyżyć za takie pieniądze, my też mamy taką kwotę i 1000 zł kredytów
czekoladka22
tak gorzej jak ktoś ma tak jak ja dwókjkę dzieci nikogo oprucz mnie kto mógł by się nimi zająć do tego przepuklinę która powinna być zoperowana i dzięki niej nie mogę nic dzwigać a takiej pracy jaką bym mogła wykonywać nie ma chyba u nas bo cały czas szukam i nic ...
a tak jak napisała Eudaimonia to przez internet ja już obejrzałam tysiące ogłoszeń ..
nie wiem co mam robić:((pokoj)
Tuptolek
a dla niej wypracował mąż, proste (kwiatek) skoro tak bardzo bronisz interesów naszego państwa, to czemu się wyprowadziłaś tam, gdzie pewnie lepiej finansowo stoisz i gdzie pomoc uzyskujesz, a nie mieszkasz tu gdzie są takie świetne warunki do godnego życia? Proszę Cię. A czemu ludzie mają płacić podatki? Wyjaśnij, skoro i tak za wszystko musisz płacić, leczenie - najlepiej od razu prywatnie bo naczej nie ma sensu, szkolnictwo i tak płacisz tylko pod różnymi nazwami, drogi? Hm... sto lat za murzynami jeśli tego nie rozumiesz, wróć, pomieszkaj trochę na garnuszku takim jak my, szybko zmienisz zdanie. Aha i od razu uprzedzę rodząco się pewnie myśl. Nie wszyscy mają ochotę opuszczać ten kraj bo to nie kraj jest winny tylko system, który od lat kuleje, a teraz to już na obydwie nogi.
amalka
@Geodziu od państwa pomocy nie miałaś ale (o ile mi się wydaje) "na swoim" nie byłaś a u rodziców mieszkałaś, tak? To stawia Cię w sytuacji o niebo lepszej nie sądzisz? Pracowałaś, więc wypracowałaś. Mąż @Czekoladki pracuje, więc WYPRACOWAŁ. Nie rozumiem Twojego toku myślenia...

Wytłumacz mi też jak "wypracował" sobie pomoc ten przykładowy menel spod marketu... Mam wrażenie, że najbardziej boli Cię fakt, iż autorka pytania NIE PRACUJE. Cóż... ja też NIE PRACUJĘ i jestem na utrzymaniu małżonka (moją sytuację znasz) ale gdybym nie miała środków do życia- poszłabym do MOPSu bo takie mam prawo.

Nie otrzymałaś pomocy bo nie wymagałaś... Zakładam, że o wsparcie nie prosiłaś a co za tym idzie- nie musiałaś. Skoro @Czekoladka ma zamiar o wsparcie prosić, widocznie go potrzebuje.

Mam koleżankę, która czepia się strasznie tych, co to kombinują i mieszkania od miasta dostają. Sama wynajmuje kawalerkę i chciałaby mieć własny kąt, ale nic w tym kierunku nie robi. Tylko psioczyć potrafi i innych krytykować... Pewną analogię tu dostrzegam...
amalka
Więc załóżmy, że to mąż czekoladki do MOPsu się uda to już będzie OK? Ale tylko jeśli z żoną się nie podzieli bo ona nie pracuje tak?

No OK. Na garnuszku rodziców nie byłaś (też bym nie potrafiła) ale gdyby było tak źle, że nie miałabyś "z czego" się dołożyć- nie robiliby pewnie dramatu i z domu by Cię nie wygnali a i chochelkę wody do zupy też by dolali... Na tym polega różnica, to też miałam na myśli.

Na świecie są setki ludzi co to nigdy nie pracowali a niekoniecznie z lenistwa. Wielu borykało się z masą problemów podjęcie zatrudnienia uniemożliwiających. Ja pracowałam krótko a później sprawy przybrały taki a nie inny tor i wszystko się zmieniło. Z potencjalnym pracodawcą muszę być szczera dla dobra własnego, więc domyśl się co słyszę na rozmowach... Nie mogę dźwigać, nie mogę długo stać, nie mogę długo siedzieć... Myślisz, że nie martwię się o emeryturę? Że nie płaczę gdy mąż kaszle po nocach przez pył zalegający w jego płucach i gdy zasypia w trakcie rozmowy zmęczony codziennym zapier...aniem? Myślisz, że nie chciałabym mu pomóc? Że nie chciałabym co dnia myśleć o pieniądzach? Nie wsadzaj błagam Cię wszystkich do jednego wora bo nie każdy ma kolorowo!

Wierz ile moich koleżanek marzy o pracy ale nie ma możliwości podjąć zatrudnienia? Nie są leniwe i zadowolone ze swojej sytuacji życiowej. Po prostu z różnych powodów nie mogą nic zmienić...

A co do pomocy od państwa- kopie nas ono po du...ach na każdym kroku, zdziera ile może, każda złotówka opodatkowana jest kilkukrotnie podczas obiegu... To czy pracujesz czy nie, nie ma znaczenia.
amalka
A znasz zasady przydzielania renty? Ja znam doskonale... Nawet jeśli nie ruszasz nogami i rękami, to nadal możesz śpiewać... Wiesz kto rentę dostanie? Na ogół ten kto nie zasługuje...
Tuptolek
dokładnie popieram amalkę w 100% (klaszcze) rentę u nas dostają zdrowi i bogatsi co ich stać na dobrych lekarzy, co do dokładania się do państwa - ona się dokłada przy każdych zakupach wszystko opodatkowane 23% VAT to gdzie to idzie myślisz? I ONA TEŻ PRACUJE, na tym polega małżeństwo, jeśli nie ma intrecyzy jest współnota majątkowa i wspólnota gospodarstwa domowego i to polega na tym, że wszystko co poślubie kupione jest wspólne i pieniądze zarobione przez jedno z małżonków i również jedno pracuje w domu, wychowując wspólne dzieci, nie wszystkim pomagają w życiu rodzice, czy to finansowo, czy to dając dach nad głową, czy to opiekując się wnukami, i nie każdy chce się wyprowadzać bo tak jak napisałam niektórzy kochają Polskę i tylko system w niej panujący jest do chrzanu, ale tu jest rodzina, tu jest specyficzny styl bycia znany tylko tym co mieszkają w Polsce, tu są piękne zakątki przyrody itp.(kwiatek)
@emilia tak jak wspomniałam u nas 2600 ( 1000 na kredyty, a oprócz tego opłaty - światło, woda itp.) dlatego zrezygnowaliśmy z abonamentu tel. i z paru innych rzeczy, które teraz można nazwać chyba luksusem, o wyjściu gdzieś na pizze nie ma mowy, bo nie ma kasy, ale jest ok bo mamy siebie i mieszkamy tu gdzie chcemy, a no i przekraczamy chyba to minimum, które jest wyznaczine do dostania zasiłku, ale wyżyć za takie pieniądze jest ciężko,a już lepiej nie chorować w tym czasie. Na dntystę wydaliśmy w wakacje 1000 zł - można iść państwowo tak? No można raz na miesiąc, gdzie w 1 miesiącu wywiercą ( wyczyszczą) dziurę, a w następnym zatkają plombą o ile trutka nie wyleci i ząb nie będzie się nadawał do kolejnego zatrucia to wtedy plomba dopiero w 3 miesiącu, a i ona pewnie wyleci w 4 miesiącu bo tak robią państwowo, na odpierdziel i kiepskimi jakościowo materiałami, a my musieliśmy zrobić 10 zębów to by nam się 2 lata zeszło i co w tym czasie ma mi dziecko z bólu płakać? No ale u nas się super żyje i nie wymagajmy nic od nikogo, a za nasze podatki Ci od góry będą sobie w prywatnych klinikach zęby reperować, ale my nie możemy wymagać nam się nic nie należy bo my nie pracujemy.... (smutna)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.