Menu

Plamienie w czasie ciąży-już niestety po wszystkim

Witam mamy i przyszłe mamy!Pisałam w sobote o moim plamieniu,niestety w niedziele plamienie się nasiliło,w pracy zaczęłam jeszcze krwawić lekko,potem jeszcze wybrałam sie na wykłady do szkoły,ale tylko godzinke posiedziałam bo czułam że zaczyna mnie bardziej boleć brzuch i że czuje że sie troche mocniej leje krew.Cały czas mialam nadzieje,ze to przejdzie,napewno się uspokoi i bedzie dobrze.Ale przyjechał po mnie mąż,na wszelki wypadek się spakowałam i pojechaliśmy do szpitala. Tam zostawiono mnie na odzdziele,zbadał mnie lekarz, krwawienie było nie duże,więc dali mi tylko jakis zastrzyk i tabletki na podtrzymamie ciąży.Wydawało się,że będzie wszystko dobrze,ale po tabletce i zastrzyku gdzieś do ok,jednej godziny dostałam takich bóli brzucha i podbrzucha,że myślałam że skonam.Do tego jestem po operacji kręgosłupa,i po prostu tak jak mnie zaczął boleć,do tego całe nogi,zwłaszcza uda,a brzuch to nawet nie wspomne...Pielęgniarki nie wiedziały jak mi pomóc,jedynie mówiąc,że teraz albo poronię,albo mimo wszystko dzidziuś się ocali.Niestety ból był taki straszny że musieli mi coś dać,dostałam zastrzyk,poszłam do ubikacji nie wiem jakim cudem,ale tam się zaczęło,skrzepy ,krew,nawet coś czego opisać nie mogę.I wróciłam pózniej do łozka, ból troche ustąpił pewnie przez zastrzyk,ale w tamtym momencie myślałam tylko aby to się wszystko uspokoiło,ze być może jednak dzidzius będzie zyl...Zabrano mnie na usg,i niestety mój organizm a właściwie macica sama zaczęla skurcze aby pozbyć się zarodka.Mocno krwawiłam już i lekarz pożniej jeszcze zbadał mnie na koźle i było widać ze już mam wszystko w szyjce mamicy.Posłali mnie do zabiegowego gdzie wyłyżeczkowano ze mnie pozostałość....i takim sposobem nie ma już nic,nie ma już tej istotki ,która rosła powoli....Było to coś strasznego...w dodatku się bałam jak weszłam do tego pokoju ,niby wszystko,światło,anastezjolodzy, ale musiałam usiąść na tym stojaku i miałam tylko jedno w głowie,czy ja sie obudzę,nie wiedziałam,że tak to się wszystko dzieję,w takich warunkach i wogóle...A dziś mnie już wypisali, myślałam ,że może ktoś ze mną porozmawia,nie wiem pocieszy,ale u nich to normalne na codzień, takie widoki i sprawy na porządku dziennym.Jedynie miałam szczęście i miałam na noc super siostrę (pielęgniarkę)która co pół godziny chodziła i sprawdzała czy nie krwawie,potrafiła nawet pocieszyć..A za dziesięć dni będzie wynik,co mogło być przyczyną.Prawdopodobnie ciąża była niezdrowa,wady genetyczne,że zdarza się to jakiś procent na 100 ciaż,ale lekarz też bardzo fajny,dużo mi wytłumaczył,ze tak naprawde nigdy być może nie poznamy przyczyny,bo ja już wcześniej też pisałam że miałam zrobione prześwietlenie kręgosłupa ,dwa zdjęcia,czy to też nie wpłynęlo póżniej na płód,i nie powstały większe uszkodzenia.Ale lekarz mówił,ze dobrze jak się stało,niż bym miała urodzić dzidziusia np w 20 tygodniu ciąży,a byłoby ono martwe.....Przepraszam ,że się tak rozpisałam..ale zawsze mi lepiej wychodzi pisanie niż rozmawianie..życzę wszystkim mamom i mamom przyszłym aby wszystko dobrze się ułożyło,i żeby urodziły zdrowe dzieciaczki..Pozdrawiam serdecznie

kate8004
 3988  40

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża poronienie

Odpowiedzi

Tesa
Przykro mi bardzo, nie wiem co mogę Ci powiedzieć, bo chyba żadne słowa cię nie pocieszą. Trzymaj się jakoś
Agula80
@kate8004
Jestem z Tobą w tym bólu !
pozdrawiam
Magda27
Przykro mi:-(((((((
dyska29
Bardzo mi przykro wiem co się czuje .Ja pomiedzy jedną a drugą ciążą też poroniłam zawsze ta istotka bedzie w twojej głowie ale wszystko przed Tobą Trzymam kciuki dobrze że napisałaś zawsze to lżej na duszy
basiaikubus
kochana przykro mi bardzo jestem z Tobą trzymaj się
pozdrawiam serdecznie
Mamusica2008
Tak mi przykro, bardzo Ci współczuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiam
olaaa
przykro mi na prawde trzymaj się cieplutko życze Ci w przyszłości zdrowego dzidziusia szybkiego powrotu do siebie serdecznie Cie pozdrawiam
kasia13_archiwum
Przykro mi... bardzo...

Przytulam Cie mocno... I zycze duzo sil...
monikarogalska2
przykro mi, łącze się z Tobą w bólu:((
Mandarinios
Bardzo mi przykro:(:(:( Jesteśmy z Tobą !
anetakam0
trudno mi cokolwiek napisać
po prostu tak miało widać się skończyć
lekarz ma pewno rację, ale żal zostanie - sama to przeżyłąm 7 lat temu i do dziś ...

z czasem bedzie Ci lżej - wiem, że to slogan, ale prawdziwy:
Czas leczy rany

Trzymaj się cieplutko, odpoczywaj, życzę zdrówka i pomyślnych wyników
beataj
Współczuję ci serdecznie bo doskonale wiem co czujesz kilka lat temu przeżyłam identyczną sytuację. To było straszne przeżycie ale nie poddałam się za półtora roku po tej tragedi urodziłam zdrowiutkie dwie perełki.Każdy mówił że to nagroda za tamtą stratę.Coś w tym pewnie jest.Więc choć to okropnie trudne musisz się z tym uporać i napewno wszystko się ułoży czego ci życzę z całego serca.Pozdrawiam trzymaj się
moniajulitka
Zgadzam się z martaOpol..Moja siostra miała taką samą sytuację jak Ty.Długo się starali o tego maluszka i wyszło jak wyszło.Po pól roku zaszła drugi raz w ciążę i teraz ma synka ,który ma 3 miesiące.I już myśli o drugim szkrabie.Więc nie poddawaj się i walcz dalej mimo że mocno cierpisz bo warto.Trzymaj się cieplutko:-)
Pixi
Boże Kochana tak czytałam twoją wypowiedz i lzy mi same polecialy, jak bym wspominala moja sytuacje z przed dwoch lat. Przezylam dokladnie to samo co ty:( anetakamO masz racje czas leczy rany (ale w takim przypadku nie tak szybko bo ja dwa lata temu przeszlam to samo i do tej pory nieumiem sobie z tym poradzic)

Kochana jeśli tylko chcesz porozmawiac to pisz do mnie na priv....
a to moj numer gg15920426...
Jesli tylko bede umiala to pomoge tobie :)))
Ewa0528
Bardzo mi przykro rozumiem cie wiem ze to straszne tez to przezyłam trzymaj sie mocno pozdrawiam
paulaa
witaj jest mi strasznie smutno i przykro z tego powodu mam nadzieje że masz się do kogo przytulić wypłakać i po gadać życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia trzymaj się będzie dobrze
olita7
trzymaj się kobietko i bądź silna i nie poddawaj się... Niestety zycie czasem nas tak przykro doświadcza żeby później to wynagrodzić i tego właśnie Ci zyczę - tej najwspanialszej nagrody jaką jest dzidzi. Jak tylko dojdziesz do siebie to staraj się o drugie dziecko które sprawi że zapomnisz może troche o tamtym przeżyciu. Jestem z Tobą myślami... nie poddawaj się i walcz. Będzie dobrze - głowa do góry. Jutro też jest dzień i dla Ciebie zaświeci słońce :))) Gorące buziaczki na otarcie łez...
samsungeu
odromnie ci wspułczuje mam nadzieje ze nie długo bedziecie mniec dzidziusia trzymam kciuki
kamilka86
bardzo ci wspolczuje... trzymaj sie cieplutko
monika2811
wiesz poplakalam sie bo ja to dwa razy przezylam,ale nie poddalam sie probowalam i wkoncu sie udalo,lecz wciaz srzypominam sobie malenstwa jedno mialoby dzis prawie4 4 latka a drugie by mialo 11 miesiecy,dzis mam wspaniala corcie ktora ma 10 miesiecy tak wiem szybko zaszlam po drugim poronieniu tak bardzo pragnelem malenstwa,wiem ze zadne slow nie sa wstanie okreslic jaki to bol pamietaj jedno spotka Cie szczescie zobaczysz i trzymaj sie jakos jestem z Toba
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.