Menu

Plan porodu

czy ktoraś z mam pisala w polskich warunkach taki plan, i wręczyła go połoznej, która ma przyjąc poród?
Wg nowych standardów i ustawy, powinien być to dokument respektowany bez problemu, ale jak to w praktyce wyjdzie to nie wiem. Właśnie chcialam się zabrac za pisanie, bo jak czasami jutro się zestresuje na obronie to moge ciut wczesniej urodzić:D

Maffi
 1117  32

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie plan porodu

Odpowiedzi

cytrynka
ja się z czym takim nie spotkałam, także nie pomogę
flame123
ja też pierwsze słyszę(kciuki)
plan planem, ustawa ustawą, a w szpitalu i tak zrobią jak będą chcieli.
cytrynka
ale sam poród jest nieprzewidywalny więc po co plan?
MaLaCzarna
Plan? No raczej nie na Polskie realia i szpitale.
MiJa
też niebardzo rozumiem jak można zaplanować poród?(krejzolka)
MaLaCzarna
A przede wszystkim to porodu nie da się zaplanować!
Maffi
No, tam się uwzglednia też te nieoczekiwane zdarzenia, jak polożna wykształcona sie trafi to nie powinna marudzić, ale jak jakas co liceum konczyła 30 lat temu to bez szans:/
MiJa
to taki plan musiałby chyba być na 5 kartek a4 (grins) bo przeciez tyle różnych "rzeczy" może się trafić podczas porodu ,że nie sposób tego opisać ani przewidzieć(wow)
Maffi
Za granicą jest to normalne, i u nas od kwietnia wprowadzili nowe standardy, że też można pisac taki plan. aby uniknąc nieporozumień.
Czy chcesz znieczulenie, w jakiej pozycji rodzic,kto ma przeciąz pepowine, kto ma towarzyszyć, czy zezwalasz na naciecie, czy nawet głupia muzyke chcesz dla relaksu...
MiJa
"W nim można od początku uwzględnić czy np. w razie zagrożenia zgadzasz się na cc..." a jest inne wyjście? Przecież tak czy siak(czy w tym planie czy w tym stresie)chyba każda się zgodzi na cesarkę? Rozumiem jakieś takie wskazówki np...nie życzę sobie nacinania krocza,czy chciałabym rodzić w wodzie itp...ale dla mnie to nie jest "plan porodu"
MaLaCzarna
Przecież o nacinaniu krocza ,można powiedzieć podczas porodu czy sobie życzysz czy nie , tak samo z muzyką ( choć wydaję mi się to śmieszne) , bo nie w głowie Ci będzie ta muzyka relaksacyjna !
elizka
Plan - Planem a urodzić trzeba :)
a jak złapie cię akcja porodowa na ulicy i od razu trafisz do szpitala bez swojego planu i pójdziesz na żywioł ...
i powiesz poczekajcie - mój mąż przywiezie plan porodu - bez tego nie zacznę ....
przepraszam @ Maffi @ nie neguję twojej wypowiedzi i cię szanuję - ale jest to dla mnie głupotą ....

Ps. Możesz powiedzieć przed porodem czego oczekujesz od personelu
ja pamiętam w dniu mojej cesarki ordynator przyszedł i się zapytał czy zezwalam aby mój poród oglądali młodzi lekarze którzy będą zadawać dużo pytań - ja się nie zgodziłam .... A i tak stali za szybą i się gapili zaglądali - no myślałam , że wstanę z tego stołu i ich rozszarpię
MiJa
Bestyjka ale się tak nie denerwuj. Przeciez nikt jej nie zabrania pisać tego planu. Ale chyba mamy prawo napisać co myślimy...a poza tym wydaje mi się ,że bez róznicy czy plan będzie czy nie to i tak przed cc,znieczuleniem i innymi "zabiegami" trzeba będzie podpisać zgodę (lub napisać ,że się nie zgadzamy)...oni muszą mieć "wszystko" na papierku w razie "w"
flame123
u nas jest tak, że aby móc skorzystać ze znieczulenia, trzeba odbyć konsultacje z anastezjologiem (przed porodem), ponieważ jak Cię przypili na porodówce, to "jestes w takim szoku, że nie możesz podjąć racjonalnej decyzji".
Może ma to związek z tym planem?
flame123
@Eudaimonia, jeżeli będziesz rodzić w tym szpitalu (puckim), o którym słyszałam, to zazdroszczę(kciuki)
MiJa
A teraz wyobraźmy sobie sytuację...pozwolę sobie podeprzeć się planem @Eudaimonia... Ordynator jako jedyny (wg planu)dopuszczony do cc...a jeśli ordynator złamie rękę,rozchoruje się czy też wyjedzie w pilnych sprawach osobistych to poród się nieodbędzie?? Kolejna sprawa...mąż przecina pępowinę i basta!...a jeśli mąż zemdleje to się poczeka aż go ocucą ,żeby mógł (wg planu) przeciąć pępowinę...dalej nie widzę sensowności takich planów...
Maffi
Troszke szokuja mnie niektóre opinie, bo to wynika moim zdaniem z niewiedzy, o swoich prawach, plan taki nie jest obowiązkowy, ale jeśli już jest to powinien być przestrzegany- i tutaj wyksztalcenie ma znaczenie, bo położna ktora nie podnosiła kwalifikacji może nie być świadoma nowinek ustawowych- choć ma obowiązek na bieżąco sie kształcić, jednak nie każda zarówno pielęgniarka jak i położna siedzi w ustawach i czyta.
A co do nacięcia krocza, bo ta własnie jest głównym powodem dla którego chce ten plan miec napisany, to byłam przy 4 porodach i przy żadnym kobieta nie byla pytana tylko ciach i juz po... zadna tez nie byla pytana czy zezwala na studentki, ja po prostu tam wchodziłam i sobie byłam:]
Wiadomo, ze sytuacji nagłych nie da się przewidzieć, przynajmniej nie wszystkich, ale częśc i powinno obyć się bez dodatkowych pytan, skoro jest dana sytuacja, ja podpisalam ze chce tak a nie inaczej, to chyba nawet poloznej bedzie wygodniej. Bo w przypadku gdy np. natnie krocze bez mojego zezwolenia ja mam prawo ją pozwac.
MiJa
Ja też miałam planowane cc...i co? musieli mnie pokroić 3 tyg wcześniej...nagle...więc planuj planuj...a jak się akcja porodowa zacznie wcześniej...albo tfu tfu jakieś komplikacje wystąpią to zaciśnij nogi i czekaj...po przecież jest plan!
MiJa
Eudaimonia widzę ,że napisałaś plan porodu nie wiedząc jak go napisać? I czy odnoszę wrażenie czy też zgadzasz się ,że taki plan nie ma sensu?
daryjka87poznan
Pierwsze slysze...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.