Menu

Planowanie dziecka

Dziewczyny jak planowałyście dziecko? Kto pierwszy zaczął? WY czy wasi mężczyźni jako pierwsi poczuli taką potrzebę? Jak o tym rozmawialiście czy trzeba było przekonywać drugą połowę?

Zmierzam do tego, że widzę że ludzie jakoś przestają ze sobą rozmawiać. Ostatnio była u mnie znajoma i zachwycała się maluchami i mówiła że też by już chciała zostać mamą - no to jej mówię, że nic prostszego... ato ona zaczęła, że ale Tomasz nie będzie jeszcze chciał, nie jest gotowy itd. Ale jak zadałam pytanie czy z nim rozmawiała - NIE nie rozmawiala... ja tu czegoś nie rozumiem. Może teraz jest moda na "nie posiadanie dzieci.."

maxima
 948  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina planowanie dziecka dziecko rodzina

Odpowiedzi

mumczinx
Oj jeszcze nie planuję ale coś mi kobieca intuicja ;) mówi, że jak przyjdzie co do czego to ja będę pierwsza zaczynać temat rozmowy zwłaszcza, że zegar tyka a ja od swego faceta trochę starsza. @maxima nie zaliczam się do tych modnych, którzy nie chcą mieć dzieci :)
artanis
Mnie troszkę lekarz do tego zachęcił. Potem mogłoby być trudniej zajść w ciąże, a i tak ta była zagrożona. Dziecka zapragnęłam mieć, gdy moja siostra była w ciąży. Ja zaszłam prawie dokładnie miesiąc po urodzinach siostrzenicy:)
Ju25lka
Otoczenie nas jakby zainspirowało - wszyscy mieli dzieci :) No i zaczęliśmy rozmawiać, że też już byśmy chcieli itd. No i zapadła decyzja :) A potem kolejna ... Nie wiem jak można bać się porozmawiać z partnerem o tym.
kasia13_archiwum
Pierwszych 2 nie planowalismy... Same sie pojawily... ;-)
3. bylo planowane... Kto zaczal? Ja oczywiscie... Moj maz moze sie bez dzieci obejsc... Ale jak juz sa to sie cieszy...
Nie wyszlo... poronilam. Wiec probujemy znowu... Tym razem checi obopolne... :)
KdaPl
Pierwsza ciąża była wpadką, niestety nie udało się. Druga już planowana, przez nas oboje (bardzo pragnęliśmy tego pierwszego dziecka i zaczęliśmy się starać o kolejną ciążę) - niestety również się nie powiodło. Później chyba miałam jakąś blokadę jeśli chodzi o planowanie dzidzi, ale mąż mnie zachęcił - i bardzo dobrze - bo tym razem bez najmniejszych komplikacji udało się i w taj chwili mamy rozkosznego 10-miesięcznego zdrowego bobasa :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.