Menu

Płatny seks zamiast banku spermy - dopuszczalne?

Kilka dni temu w serwisie wiadomości24.pl opublikowany został wywiad z polskim studentem mieszkającym w Wielkiej Brytanii, który osobiście trudni się płatnym zapładnianiem kobiet, które nie mogą zajść w ciążę. Przedsiębiorczy żak twierdzi, że zainteresowanie jest duże, a całość odbywa się często w porozumieniu z partnerami i mężami kobiet. Co sądzisz na ten temat? Uważasz tego typu praktyki za dopuszczalne?

Uważasz takie praktyki za dopuszczalne?

NetMamaTeam Team
 927  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina płatny seks zapłodnienie

Odpowiedzi

kama86
Kazdy robi jak uwaza za stosowne.Ja bym wolala zaadoptowac dziecko niz w jeszcze w taki sposob zronic meza..Wydsje mi sie ze i tak facet bardzo cierpi z tego powodu ze nie moze dac kobiecie dziecka.Z banku spermy bym nie skorzystala,a meza bym nie zdradzila bo to juz by byl koniec i dla mnie i dla niego naszdgo malzenstwa..Pozostawalaby tylko adopcja, co nie jest wcale takim zlym rozwiazaniem bo za duzo jest dzieci opuszczonych i nie kochanych...
alinagj1o2
Dla mnie też jedynym rozwiązaniem była by adopcja .A każdy ma prawo wyboru .
amalka
A dlaczego nie? Pożyteczne, może nawet przyjemne (smiech)
monia01081985
Zgazam sie z kama86 we wszystkim a na swiecie jest tyle dzieci opuszczonych ktore tylko czekaja na mame i tate ktorzy by ich pokochali. A widze to na wlasne och bo moi rodzice od 7 lat sa zawodowa rodzina zastepcza i tyle malych dzieci przewinelo sie przez ich dom teraz maja juz drugiego noworotka pozuconego przez matke u siebie ma na imie Mateuszek wczesniej mieli Laure ale juz ma kochajacych rodzicow.
Bestyjka
Prostytucja z użyczeniem ;)

Ja np. mając męża, który nie może mieć dzieci, wolałabym skorzystać z banku spermy niż bzykać się w tym celu. Seks mam udany (kciuki)(kciuki) poza tym mój mąż by tego nie zaakceptował
katarynka3311
Trudno mi postawić się w sytuacji osób nie mogących mieć dzieci. Nie wiem jak bym się wtedy zachowała, może dla nich posiadanie dziecka jest tak ważne, że nie liczą się metody?. A może nie. Nie wiem.
amalka
Brawo! Łatwo jest kogoś krytykować nie będąc w "jego butach". Swoją drogą adopcja wcale nie jest taką łatwą sprawą. Możecie mi wierzyć... (pout)
Bestyjka
Jak ktoś chce być rodzicem to ma gdzieś czy dziecko będzie chore czy nie. Fakt nikt nie chciałby mieć dziecka chorego ale jak już takie dziecko się urodzi to się je kocha i nie patrzy na nie jak na kogoś obcego, bo dawcą była obca osoba! Takiej decyzji nie podejmuje się z dnia na dzień. Każdego dziecko może zachorować np. na białaczkę lub każdy inny nowotwór i co przestaniemy je kochać? Historia chorób? pff zawsze musi być pierwszy przypadek. Niczego w życiu nie można być pewnym bo życie to nie bajka.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.