Menu

Plusy i minusy rodzeństwa

Ostatnio przypadkiem w sklepie słyszlam rozmowę dwóch kobiet – i jedna z nich wyraziła opinię, że nie chcę więcej dzieci, że woli wychowac jedno, ale na porządnego człowieka. Aż mnie obruszyło. Zastanawiam się co owa Pani miała na myśli? To, że poświęci dziecku więcej czasu bo nie będzie musiała dzielić go między więcej dzieci? Czy może pieniądze i tym samym zapewnienie lepszej przyszłości? Dla mnie jakaś paranoja. Ja mam dwójkę dzieci i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Fakt – nie przelewa nam się trzeba wszystko dobrze planować, ale czy to znaczy, że wychowam dzieci na gorsze niż owa pani?

motylek
 1020  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

wychowywanie rodzeństwo pieniądze dziecko

Odpowiedzi

Pixelka
To fajtycznie jakaś paranoja. Nie wiem co ma jedno do drugiego, a myślę, że owa kobieta może wręcz przeciwnie zepsuć swoje dziecko jak mu będzie tego typu mądrości życiowe przekazywać.
kosia
Aż mnie to rozbawiło. Na kogo ta pani wychowa dziecko? Na zadufanego w sobie jedynaka, który jedynie będzie wymagał i nie nauczy się szacunku do pieniędzy i ludzi? Któremu wszystko przyjdzie łatwo i nie będzie umiał docenić pracy innych ludzi?! Jak to się mówi pieniądze szcześcia nie dają, a wsparcie rodzeństwa myślę, że może uszcześliwić zwłaszcza jak kiedyś zabraknie rodziców... Wiem bo sama mam liczne rodzeństwo a rodzice już nie żyją. Nie wiem jakbym się czuła sama na tym świecie – wiem że jest maż, są córki ale to nie to samo...
kwiatuszek85
Sama jestem jedynaczką i zawsze mi było z tego powodu źle. Dlatego jestem pewna że prędzej czy później chcę mieć jeszcze dziecko, żeby kiedyś córka nie zarzuciła mi że byłam egoistką – tak jak ja powiedziałam kiedyś w gniewie mojej mamie.
kasia13_archiwum
Podzielam zdanie @melissy. Tez uwazam, ze nie ma znaczenia czy dziecko dorasta jako jedynak czy z rodzenstwem. Duzo zalezy od rodzicow i sposobu wychowania. Oczywiscie, ze sa roznice w wychowaniu jedynaka i dziecka posiadajacego rodzenstwo. I tu i tu sa plusy i minusy. Jedynakowi mozna np latwiej zapewnic dobra materialne i poswiecic wiecej czasu, zadbac dokladniej o jego potrzeby, co nie znaczy, ze dzieci posiadajace rodzenstwo sa zaniedbywane. I rowniez jesli chodzi o kontakty socjalne, umiejetnosc dzielenia sie, latwiej jest tego nauczyc dzieci dorastajace z rodzenstwem anizeli jedynaka. Latwiej, ale to nie znaczy, ze jedynak musie wyrosnac na egoiste. Rownie dobrze dziecko dorastajace z rodzenstwem moze byc w przyszlosci egoista, np zawsze mu czegos brakowalo i teraz chce miec wszystko dla siebie. Znam np. takich jedynakow, ktorzy dzielili sie tylko po to, aby miec przyjaciol, i naprawde nie tyle chodzilo im o poklask, co o prawdziwa przyjazn. Takie ekstremalne opinie, czy to jesli chodzi o dzieci z rodzin posiadajacych wiecej niz jedno dziecko, czy tez o jedynakow, sa gleboko przesadzone i niesprawiedliwe, bo bardzo ogolnikowe. To sa stereotypy i niewiele maja wspolnego z rzeczywistoscia.
kasia13_archiwum
@kosia rowniez ma racje.
Ja zawsze mowie. Pierwsze dziecko jest dla rodzicow, drugie to prezent dla pierwszego. Jezeli jest mozliwosc, aby dziecko mialo rodzenstwo, i sie na to nie decydujemy ze wzgledow takich jak wyzej opisane, uwazam to za zwykly egoizm. W ten sposob, jak bysmy na to nie patrzeli wyrzadzamy krzywde naszemu dziecku.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.