Menu

Po raz miliardowy teściowa :/

Moja kochana teściowa (nie licząc dziecka i jej podejścia do Davida kobieta do rany przyłóż) działam mi tak na nerwy, że już mi ciężko i muszę się wygadać. Problemy z jej natarczywością były od porodu bo na chama chciała mi się zwalić na głowę jak byłam w szpitalu ale facet wybronił mnie z takiej sytuacji (zabrał jedyny działający samochód i nie miała czym do mnie jechać a kuzynka dostała zakaz zawożenia). Po powrocie do domu "pomagała mi" we wszystkim (czyt. wiem że nie chcesz ale ja chce to Ci pomogę) co kończyło się moim wyjściem i zostawieniem dziecka żeby się nie kłócić. ale od zeszłego tygodnia to już przegieła totalnie. Pewnego dnia uświadomiła mnie, że jak Daniel wróci z niemiec i przywiezie kasę to ona zrobi chrzest i całą imprezę wokół niego (wydając nasze nie jej pieniądze i ochrzci nie swoje dziecko) a chrzesną będzie Kasia (kuzynka Daniela), Mały będzie chodził dopiero do zerówki bo ona wcześniej go nigdzie nie pośle, do XX(miejscowość) będzie chodził do podstawówki i gimnazjum a do yyy do liceum. Potem na studia na administrację bo będzie pracował w Mahle w biurze. Będzie oglądał te bajki które ona mu wybrała, będzie się z nią bawił całymi dniami i jeździł na rowerze (specjalnie dla tych planów chce rzucić pracę) itd co to on nie będzie robił (bez zgody matki czy ojca rozporządziła życiem naszego dziecka do 25 roku życia). Tego nie koniec. W zeszły czwartek wyjeżdzaliśmy do mojej mamy, do babci i do mojego ojca 3 różne miejsca ale 2 blisko siebie tyle, że 400 km od domu i po spakowaniu rzeczy idę po dziecko żeby wpakować małego do fotelika. Chcę go zabrać a ona odwraca się do mnie plecami zaciśnia ręce i twierdzi, że nie odda. 3 podejącia takie i za 4 przyszedł Daniel dopiero dziecko oddała :/. w między czasie jeszcze były akcje typu "dajcie mi dziecko mi dziecko bo ja chce" a jak powiedzieliśmy że nie dostanie i ma go nie budzić bo śpi to sie obraziła i poszła poskarżyć teściowi, że ona to ma zakaz patrzenia na dziecko!!! Raz przy takiej akcji kłóciła się z nami że chce a jak już wiedziała, że nic z tego to było ja chce i tupnięcie nogą jak 3 letnie dziecko które nie dostało nowego samochodziku z kiosku (kobieta 47 lat). Dzisiaj też dostałam zakaz na karmienie własnego dziecka bo ona to będzie robić i koniec, wyrwała mi butelkę z ręki i pobiegła (dosłownie pobiegła) do pokoju żeby nikt jej nie zabrał. A i w niedziele to ona zabiera małego do kościoła (ja i Daniel nie zgadzamy się) i ma w poważaniu nasze zdanie ona chce i koniec.
Powiedzcie mi co mam zrobić bo ręce i cycki opadają :/ mamy się wyprowadzić ale to dopiero pod koniec roku a jak tak dalej będzie to za tydzień ucieknę z małym pod pachą gdziekolwiek byle nie tu ... :(

Niegrzeczna
 1400  23

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Partnerstwo i Rodzina teściowa i problemy

Odpowiedzi

Zana
aż nie chce się wierzyć w to co piszesz ...

ale jeśli tak jest to małymi krokami sama do tego doprowadziłaś ...nic się nie odzywając od samego początku ... milczysz - a Ona przyjmuje to milczenie za przyznanie Jej racji ...
jolla30
babina sie rozszalała...rzeczywiscie było od poczatku ustalić jasne granice . teraz nie pozostaje ci nic innego jak tłumaczyc jej wszystko od poczatku.
clyde22
Szok. Nie możecie tego "końca roku" przyspieszyć, bo osiwieć Wam przyjdzie w młodym wieku?...
Niegrzeczna
jak jej zwrócisz uwagę to się obrazi i na złość robi (tak tak jak małe dziecko):/ małego raz przegrzała to na 2 raz jej tłumaczyłam jak krowie na granicy że nie zawijać dziecka w rożek bo jest 30 stopni na dworze tylko kocykiem przykryć nawet pokazałam jak i wyszliśmy a ona i w rożek i kocyk :/ po powrocie zwróciliśmy jej uwagę to poszła z fochem się teściowi poskarżyć że ma zakaz patrzenia na małego :/ i jeszce bezczelnie wpierała, że małego palcem nie tknęła a miał na sobie innej marki pampersa niż ten jakiego mu zakładałam więc jak nie ruszyła? :/
monilajsa
(smutna) o żesz ty, normalnie brak słów(smutna) Kurcze, ciężko coś doradzić, może rozmowa na spokojnie( pewno sto takich już się odbyło)Ustalcie jasne granice, to Wy jesteście rodzicami a Oni dziadkami. Wy wychowujecie i podejmujecie decyzje.
Tak czy inaczej trzymaj się. (kciuki)
Marlena
Musisz być stanowcza inaczej nic nie wskórasz. Chce to niech się obraża, będzie spokój. Ja nie widzę problemu. A Ty byś chciała, żeby był wilk syty i owca cała, a tak się niestety czasem nie da.
tlolek
najpierw niech twój D. powie mamusi że ma się nie wpier...w wychowanie Waszego dziecka.jak będzie potrzebna jej pomoc to do niej przyjdziecie.najpierw spokojnie a jak sie nie da to po prostu konsekwencja.

szczerze to pozwoliliście sobie na takie zachowanie teściówki.ja od początku zapowiedziałam babciom (jak jeszcze byłam w ciąży) że to jest nasze dziecko i jak będzie potrzeba to poproszę o pomoc i nie życze sobie wtrącania się w wychowanie dziecka...chamsko ale skutecznie, jedynie teściu troche oporny ale jak robi coś co jest sprzeczne z naszymi metodami wychowawczymi to się odzywam że to i to mi się nie podoba...
karolcia514
Musisz być stanowcza inaczej nic nie wskórasz.A jak teściowa tak koniecznie chce się opiekować dzieckiem to niech sobie z teściem zrobią bobaska :) (kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
margolcia85
Niech se swoje dziecko zrobi albo kupcie jej psa ;) a tak poważnie to czytając to śmiałam się i jednocześnie ciarki mnie przeszywały MASAKRA! Ja bym sobie nie dała - z moją teściową nie rozmawiam za wtrącanie się w ubieranie mojego 4 latka - mieszkamy osobno, ale ona w przedszkolu w szatni rano widziała jak mój mały jest ubrany i stwierdziła przy pełnej szatni ludzi że za cienko - od tego czasu do nich nie chcodzę, nałożyło się jeszcze kilka innych sytuacji o ktorych szkoda mi pisać i powiedziałam że jak ona czegoś odemnie chce to zna mój nr tel. bez zaproszenia tam nie pójdę - mało tego jak nas proszą to dzwonią do Mojego meża nie do mnie dlatego ja nie idę:) ma święty spokój i żyje mi się lepiej.
MiJa
mi przychodzi do głowy jedno zdanie..."nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu"...
mycha2706
A ja się wymądrze(grins) Przeczytałam dziś jak destruktywnie wpływają złe emocje(polecam książkę Beaty Pawlikowskiej W dżungli miłości)
Daj synka mężowi na spacer a Ty usiądź i powiedz mamie to co nam.Powiedz,że doceniasz jej pomoc i jest Super babcią,ale decyzje to podejmujecie wy...rodzice...Trzeba jasno i wyraźnie wytyczyć granice i jeżeli będziesz stanowcza,ale uśmiechnięta i zyczliwa uda Ci się ją przekonać,więcej asertywności(kciuki)
Może się obrazić,ale pewnie nie na długo,później już tylko dawka przypominająca i powinno być dobrze(prezent)
Majaaaaaa0000
Babcia się aż za bardzo cieszy TWOIM SYNEM!!!
A Ty , powiedz jej tak mamo, ja naprawdę doceniam ,ze ty chcesz mi pomoc w wychowywaniu Mojego Syna! Ale ja też chce pobyć Trochę MATKA dla SWOJEGO dziecka!
Jeśli będę chciała Twojej pomocy zadzwonię , powiem...
lola86
Ja też mam takie problemy z swoją teściową .Chwała Bogu że z nami nie mieszka . .W stylu nie idź do mamy po co ci mama , babcia cię utuli . A gdy mała płakała a ja próbowałam ją uspokoić . To ona wyrywa mi dziecko i biegiem do innego pokoju.Ręce mi w tedy opadają . Gdy powiedziałam że nie pojade z dzieckiem na ślub jej siostry ,to usłyszałam że bez małej nie mam się tam co pokazywać .Bo ona musi się nią pochwalić .I w tedy pierwszy raz wybuchłam że moje dziecko to nie eksponat w muzeum że by się nim chwalić . Więc powiedział mojemu mężowi że jestem nie wychowaną smarkulą z pijackiego domu .Gdy czegoś zabraniam jej dać ,bo może nawet tym zrobić sobie krzywdę . wtedy ona zbiera mi małą i daje jej tą rzecz . I tylko słychać babcia cię uratuje , zaczłam się śmiać ostatnio przed czym ona ja broni czy ja ją katuje . To mi oświadczyła że ona dojdzie do tego a w tedy łeb mi uwali . Więc czasem to ja jej mam ochotę sam ten łeb uwalić .W sobotę mał krzyczała że jest głodna więc poszłam do domu zrobić kanapki .A teściowa w tym czasie .zapakował małą w wózek i znikneła na 1,5 godziny . Mojw telefony tylko odrzucała. Mąż na początku śmiał się że uprowadziła nam dziecko .Ale po godzinie już nam nie było do śmiechu .Mała wróciła głodna cała zapłakana i zimna , Powtarzała tylko nie do babci . Maż spytał się ją czy ona jest normalna . A ona wyskoczyła z tekstem że my więzimy własne dziecko że nie pozwalamy jej nawet wyjść z własną wnuczką .Dodam jeszcze że wyszła o 20.30 Obiecaliśmy sobie że na razie nie będziemy odwiedzać babci przez jakiś czas , A małej na pewno w tedy nic się nie stanie .Ale tak jak mówię dziewczyny same sobie na to pozwalałyśmy nie odzywając się od samego początku
Kasia1978
Zostaw włączony komputer z otwartą TĄ właśnie dyskusją...i poproś ja by coś ci np. podała co znajduję się obok kompa..hi,hi....może akurat spojrzy co ty tam czytasz w internecie.. ...(smiech) .
a
tak na poważnie -konkretna rozmowa z tą panią!!!!!
amalka
A ja Ci powiem tak... Pogadajcie na spokojnie (wspólnie!) a jak to nie pomoże- nawrzeszcz i koniec. Teściowa się obrazi? I co z tego! Minie jej prędzej czy później (grins) A gdy będzie chciała na siłę pomóc- wręcz jej żelazko i stertę dziecięcych ciuszków (kciuki) Będzie miała (przydatne) zajęcie "przy wnuku" (smiech)
Panterka
Mi to wyglada na chorobę psychiczną:O
Bałabym się z nią dziecko zostawić, bo nie wiadomo co jej do głowy strzeli...

To nie jest normalne zachowanie.......
jagoda30
Tu trzeba ostro pojechać nie widze inaczej,trochę jest niestety Twojej winy bo jej na to pozwoliłaś.Ja mojej od początku powiedziałam STOP nasz syn nasze życie, ona może pomóc jak ją poprosimy.Jak takie [postawienie sprawy nie pomoże to powiedz że albo weźmie na wstrzymanie albo się wyprowadzacie zaraz choć by na stancję.Tylko D musi być po twojej stronie, mi mi resocjalizacja męża zajęła 4 LATA
natuuusia19
wszpolczuje ci z calego serca(placze)(placze)(placze) normalnie nie do ogarniecia jest zachowanie twojej tesciowej(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka) zgadzam sie z dziewczynami. pogadajcie oboje z tesciami i wyznaczcie granice. jak sie obrazi to lepiej dla ciebie... jesli nadal bedzie natarczywie sie wtracac w wasze zycie to albo zamykaj ciagle drzwi zeby nie weszla albo wyprawadz sie do kogos do konca roku.... 3mam bardzo mocno kciuki(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
tlolek
popieram dziewczyny...
jak się obrazi to wielkiej straty nie będzie
a następnym razem żeby uniknąć draki jeśli musisz to wyjdź z domu ale nie zostawiaj dziecka !!! takim zachowaniem pokazujesz że jej zachowanie jest OK i dajesz tym samym przyzwolenie na wtrącanie się ...
babooshka
ja bym się już TERAZ na Waszym miejscu wyprowadziła, wolałabym płacić za wynajem niż mieszkać w tak toksycznych warunkach...
(bo z tego co piszesz teściowa raczej się nie zmieni,a żadne awantury ani Wam ani dziecku nie są potrzebne)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.