Menu

po terminie i co dalej?

Witajcie Mamusie(prezent) dziś mija 3 dzień jak jestem po terminie, jutro mam wstawić się do szpitala. Mam wszystko jeszcze pozamykane, nawet przy badaniu lekarka była zdziwiona że główki nie ma w kanale rodnym, że powinna ją czuć przy badaniu. Mam jeszcze cukrzycę ciążową. Czy któraś z Mam też tak miała? Bo ja strasznie się denerwuję i nie mogę sobie miejsca znaleźć.

Ada3610
 456  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża po terminie

Odpowiedzi

agnese32
CUKRZYCA CIAZOWA CI ZNIKNIE ZARAZ JAK URODZISZ BO JA TAK MIALAM WAZNE ABY MALENSTWO NIE ODZIEDZICZYLO ALE NA OGOL TAK NIE JEST JA MIALAM 2 DZIECI I ZADNE Z NICH NIE MA. POWIEDZIELI MI ZE MOGE JA MIEC I DZIECI NA STAROSC CUKRZYCE A TO JUZ MNIEJSZE PIWO. ZOBACZYSZ ZE WKROTCE SIE ONO POJAWI (awve)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent) POWODZENIA ?
agnese32
DODAM ZE CUKRZYCA CIAZOWA NIEMA NIC WSPOLNEGO Z OPOZNIENIEM PORODU TO MALY NIECHCE JESZCZE WYJSC (kwiatek)(grins)(grins)
maja1482
kochana odpręż się... polecam w takiej sytuacji sex(grins) z pewnością powinien pomóc choć troszkę... później dłuuuugo nic z tego nie będzie...
oksytocyna zawarta w nasieniu, działa na szyjkę macicy, pomaga jej się rozwierać:))
cierpliwości, masz jeszcze troszkę czasu:)(kwiatek)(kwiatek)
Kinia008
Racja zero stresu i nie myslec o tym i zanim sie obejzysz malenstwo bedzie z toba:-)Ja bylam 10 dni po terminie i mialam wywolywany porod, i nic nie pomagalo codzienne sprztania, mycie okien, chodzenie po schodach, cieple kapiele nawet sex:(Ale niekotrym to pomaga wiec sprobuj:)Powodzenia
Ada3610
Kinia mi też nic nie pomaga, sprzątam, chodzę po schodach, kąpiele, sex i nic
karolincia
6 dni po terminie byłam u lekaza i powiedział ze do porodu daleko że nic się nie szykuje wieczorem przyjmował mnie na oddział z bólami także nigdy nic nie wiadomo
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.