Menu

pobieranie krwi z żyły dziecku. 3 latka

Witam , Proszę napiszcie mi , jak zachowywały się wasze dzieci od 3 lat , gdy miały pobierana krew z żyły . . My mamy zlecone badania i jutro jadę z mala na pobranie krwi, raz jak próbowałam nie dało się , bo się wyrywała , płakała i nic nie poleciało tej krwi. Boje się strasznie , wiem ze będzie mocny płacz ,trzymanie na silę , a ja chyba będę płakać razem z nią . myślicie, ze córka zaraz zapomni , o tym. Czy tłumaczyć jej przed , ze takie badanie będzie miała robione , czy nic nie mówić. Córka ma 3 latka!

Majaaaaaa0000
 1956  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Zdrowie pobieranie krwi dziecko

Odpowiedzi

Runka
Michas miał pobierana krew z zyly jak miał ok 6 miesiecy wiec nie bardzo rozumiał co się dzieje. Poźneij jak już miał pobierana krew to z paluszka wiec to przechodziło bezbolesnie. Ale wg mnie to najwieksze znaczenie ma podejscie pielegniarki ktora dziecku pobiera krew, ostatnio trafilismy na tak fajna ze Michas bez problemu podal jej paluszka do pobrania krwi, a jak skonczyla podal druga raczke aby mu pobrala i z drugiego bo mu sie podobalo.
sara7777
mój synek nawet nie drgnie i nie zapłacze przy pobieraniu krwi a do tego ze stoickim spokojem obserwuje zabieg,po prostu mnie to zadziwia
sque
No akurat u nas pielęgniarka pobierała krew z paluszka a nie z żyły i najpierw "na sucho" wszystko pokazała córce co będzie robić, a już jak skończyła to córcia dała jej drugą rękę. Normalnie nie mogłam w to uwierzyć bo byłam pewna, że będę się z małą szarpać żeby się udało. Ważne jest jednak podejście pielęgniarki do malucha. My specjalnie jechałyśmy 100km do mojego rodzinnego miasta, żeby pobrać jej krew bo u nas nie chcą wszedzie tego robić.
A jest może taka możliwość żeby dane badanie zrobić z krwi z paluszka? Bo jeśli tak to można oszczędzić bólu i stresu córce.
jagoda30
mój syn miał 4 latka, wszystko zależy od pielęgniarki, w jednym ośrodku mnie w .. do białości bo próbowała 3 razy i się przyznała że ona nie umie(zlosc). Znowu tłumaczenie i nastawianie inny ośrodek i poszło lepiej choć z płaczem, ale Maciek do tej pory pamięta. Niestety jak trzeba to po prostu trzeba, musicie wytrzymać
Majaaaaaa0000
Wiesz mamy sporo badań , wiec nie wiem czy sie da z paluszka.
mamy tak : morfologie 24 parametry , rozmaz mikroskopowy , ALAT , Glukoza , Mocznik, Kreatynia , Sód , Potas , i CRO ilosciowo ....
kasiulka1985
dla mnie to jest chore żeby takim małym dzieciom pobierali krew z żyły !!!!! mam tu na myśli te do 2 lat !! mój synek nigdy nie miał pobieranej z żyły tylko z paluszka, nawet nie jęknął tylko się patrzył z zaciekawieniem. Nie wiem do ilu lat u nas w przychodni pobierają z paluszka ale nie wyobrażam sobie, że synek mój da sobie z żyły pobrać przy okresowych badaniach :/ szok:/
kasiulka1985
no i tak jak Majaaaaa0000 wspomniałaś potrzebne będzie dużo krwi więc wątpię żeby z paluszka wystarczyło :/
Ada3610
ja ostatnio byłam z synkiem na pobraniu. Miał dużo badań. Mamy laboratorium w szpitalu i dostaliśmy pojemniczki i karteczkę i odesłali nas na oddział dziecięcy. Moja siostra z córką 2.5 roku też została odesłana na oddział
Agunia
Moj synek mial kilkukrotnie pobierana krew z zyly. Ja mu zawsze zaczynam tlumaczyc juz kilka dni przed badaniem co i dlaczego bedzie miec robione i nie ukrywam przed nim ze moze zabolec. widze ze berdzo mu pomaga jak wie co bedzie sie z nim dzialo. zawsze po bolesniejszych zabiegach czy badaniach idzemy wspolnie wybrac jakas nagrode dla niego.
goskapolak
Kasiulka- krew z żyły pobierają nawet noworodkom.

Moja córka choć ma dziewięc lat to i tak panikuje i nieraz potrafi się wyrwać.To chyba kwestia odporności na ból i na stres.
Kiedy była w wieku Twojej córki trzymały ją dwie pielęgniarki i ja.Wycia było coniemiara.Ja zawsze mówiłam co będzie się działo.Nie warto mówić,że nie będzie bolało albo nic nie mówić bo wtedy dziecko nie będzie Ci ufało.Trzeba powiedzieć,że troszkę zaboli,że to jest konieczne.Zazwyczaj dziecko panikuje przed wkłuciem igły,po wkłuciu jest spokojniejsze.
Obiecaj córci jakiś prezent za dobre zachowanie.Ale nawet jak nie będzie wystarczająco dzielna to też coś jej kup i pochwal,że się udało.
daryjka87poznan
Ja to przechodziłam jakies dwa miesiace temu. Corka bardzo płakała a ja musiałam ją trzymac na siłe. Cos strasznego. Po pobraniu krwi wyszedł jej na rączce siniaczek, pozniej chodziła i wszystkim pokazywała ze ma ała. Na szczescie juz o wszystkim zapomniała.
myszka838383
U nas była masakra!! aż nie chce mi się tego streszczać :/ Po całym cyrku który trwał 20 minut prawie zemdlał. Pobierali mu z dwóch rączek ( przed zabiegiem usunięcia migdała..więc sporo tej krwi trzeba było pobrać) Trzymały go trzy osoby i było ciężko. Drugi cyrk był w szpitalu przy zakładaniu wenflonu. To było gorsze niż ten cały zabieg.
Majaaaaaa0000
juz się boje:(
grazyna13
U nas jak pobrali krew wyszłyśmy na korytarz córka sie już troszkę uspokoiła i okazało się, że w próbówce zrobił się skrzep i trzeba jeszcze raz , było dużo płaczu. Dużo zależy od pielęgniarki.
gosia6
mój mały miał pobieraną krew jak miał 3 tygodnie z glowy palcy i zył tak ze dziękuję za widok dziecka placzacego:-(a tak to narazie nie miał pobieranej krwi tak że niewiem jakia byłaby reakcja! Będzie dobrze trzymam kciuki:-)
babooshka
Pierwszy raz córcia miała pobieraną krew jako noworodek mający kilka dni życia, no wiadomo zapłakała.A ostatnio niecały m-c temu (miała 3,8 m-cy)byłam z niej dumna bo nawet się nie skrzywiła przy pobieraniu krwii, pani jej wytłumaczyła że usiądzie na rączce motylek i lekko zakłuje:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.