Menu

Podpowiedzcie

Mam duzy problem mój mąż nadużywa karty kredytowej a z racji kiedyś wysokich dochodów ma wysoki limit. Czy znacie jakiś sposób by niezauważanlnie uszkodzić tak karte kredytową by ona po prostu nie działała??? ma ona zarówno pasek magnetyczny jak i chip. Nie mogę jej po prostu wyrzucic ani np połamac bo on odrazu bedzie wiedział i bedze miala spore kłopoty ale nożejest jakiś sposób by zrobić to że tak powiem Niepostrzeżenie.

kami
 848  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dom i Ogród długi karta kredytowa

Odpowiedzi

kami
PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY ALE JESTEM TAK PODENERWOWANA WŁAŚNIE ODEBRAŁAM KOLEJNY WYCIĄG I NIE MAM JUŻ SIŁY NA TO CO TAM ZNALAZŁAM
olciae
poprostu-zakaz mu z niej korzystac
Mysiaa
no wiesz wydaje mi się ,że jedynym wyjściem będzie szczera rozmowa.Jak jedna karta nie będzie mu działać to pójdzie i wyrobi sobie drugą....to nie problem.
karolincia
porozmawiaj z mężem
jola75
pozycz sobie jej i dz do bankomatu wyplacic tz wpisz 3 razy zly pin i bedzie zablokowana.albo przejedz pilniczkiem do paznokci czy czyms ostrym po pasku magnetycznym zeby porysowac kilka azy porysowany pasek i karta bedzie uszkodzoona(awve)(awve)
Mysiaa
a co uszkodzenie da??Przecież kartę można wyrobić sobie ponownie...
jola75
jak bedzie wyrabiana nowa karta to beda jeszcze raz sprawdzane wplywy na rachunek -przynajmniej powinny byc sprawdzone.
jola75
albo idz do banku i poinformuj ,ze wplywy na rachunek sa nizsze automatycznie bedzie obnizony limit
Mysiaa
moim zdaniem żadne spiskowanie za plecami partnera nie ma sensu....szczera rozmowa z mężem -to moja rada.
Mysiaa
musiałaby to udokumentować.....poza tym jeśli to jest jego karta kredytowa to w banku ona nic nie zdziała.
kami
ba skoro dla niego szczytnym celem jest sklep o nazwie ALKOCHOLE ŚWIATA a ma świadomość tego ze przynosi do domu mniej niz wynoszą opłaty i żadne rozmowy nic nie dadzą niestety próbuję od roku rozmawiac, a jakiś czas temu dowiedzaiałam sie że brał sobie z wypłaty 600 w kieszen a w tm samym czasie ja nie miałam 500 na czynsz teraz on duzo mniej zarabia a zaległości z zeszłogo roku nas dopadaja i nie mam juz siły na rozmowy, jestem juz tym zalamana bo w sumie tylko na mnie spadaja prośby i żebranie o odroczenie roszczeń a on nadal powieksza zadłużenia, Wyrobienie nowej karty nie bedzie dla niego łatwe bo nie ma możliwości podejść do banku.
koza54
porozmawiaj z nim, po co masz niszczyć kartę jak i tak wyrobi nową.
kami
atmosfery nie uzdrowie owszem sama jestem na etapie podejmowania trudnej decyzji jaka jest rozstanie tylko ze prawda jest taka ze mamy tyle długów że jeśli sie rozejdziemy to nie uniose sama spłaty "swojej części"
Od kilku miesięcy mąż zaczął walczyć o naprawe naszego związku i mimo ze wiekszość kobiet na moim miejscu juz dawno by odeszła to jednak mnie to po prostu przerasta taka jest prawda przeraża mnie wizja tego ze zostanę sama z głodnymi dziećmi i połowa kredytów z marnymi alimentami bo na takie tylko moge liczyć bo formalnie mój mąż zarabia minimum, Poprostu nie umiem podjąć ostatecznej decyzji tak juz ze mną jest a staram się jak tylko mogę by jakoś ograniczyc te zadłużenia
Kamkamka
ja myślę tak jak dziewczyny że powinnaś z nim pogadać

podobno magnes uszkadza kartę, mi kiedyś ktoś mówił żeby nie trzymać karty bankomatowej w portfelu zamykanym na magnes bo się uszkodzi, ale ile w tym prawdy (wow) możesz spróbować... przejedz kilka razy magnesem po karcie może akurat ci się uda ją uszkdzić
życzę powodzenia(prezent)
lolita
@Kamkamka ma racje-ja tak musialam wymieniac 3 razy karte do bankomatu bo mi po krotkim uzytkowaniu przestawala funkjonowac,w koncu znalazla sie przyczyna-mialam portfel zamykany guzikiem magnetycznym,mozesz sprobowac......
Ale @kasia13 ma racje zwiazku tym nie uzdrowisz
(prezent)(prezent)(prezent)
kami
dzięki dziewczyny.
fakt związku nie uzdrowie i chyba sie go juz nie da uzdrowic właściwie to jestem prawie gotowa by odejść ale chce jeszcze wytrzymac do konca roku szkolnego by i tak zestresowanej córce nie fundować zmiany zerówki dziś wyplyneły na wierzch kolejne kłamstwa finansowe męża i mam już dość nie chce po prostu tylko by do czasu az bede mogła odejśc długi poszły tak daleko że nie udźwigne ich z dziećmi. no bo rozwód czy separacja to równiez podział długów. Przypadnie mi połowa z nich ale alimenty na jakie moge liczyć to minimum bo tyle mąż ma na papierku no i on na tym wyjdzie dużo lepiej bo bedzie miał wysokie dochodt tylko prt o połowe mniej :( tak to juz ten nasz kochany kraj funkcjonuje
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.