Menu

Podwyżka opłat za mieszkanie...

Dziewczyny, męczy mnie ten temat... Pisałam jakiś czas temu o mojej znajomej, która urodziła bliźniaczki, prosilam wówczas o pomoc w zakupie wózka. Dziekuję wszystkim, którzy się w ten lub inny sposób zainteresowali się sprawą (prezent)(prezent)(prezent)
Ale teraz nie o tym... Ta moja znajoma zameldowana jest w Słupsku, ona i jej czwórka dzieci. Mąż nie ma żadnego meldunku. W mojej miejscowosci (okolice Kielc) mieszkaja już około 8 lat, wynajmując mieszkanie bez meldunku. Łączy się z tym wiele spraw, bo nie moga się starać o żadną pomoc finansową z Opieki Społecznej, ubezpieczenie muszą płacić sobie dobrowolnie, bo nie mogą być zarejestrowani w naszym Urzędzie Pracy... Teraz chcieli poprosić właścicielkę mieszkania by ich zameldowała ale ona najprawdopodobniej nie płaci podatku od wynajmu więc wpadła na świetny pomysł jak ich wykurzyć... Podniosła im odstepne o 500 zł!!!! I albo sie zgodzą albo wyniosą... Nie wiem jak mam im pomóc, w naszej mieścinie bardzo trudno znaleźć mieszkanie do wynajęcia tak z dnia na dzień, nie wyobrażam sobie przeprowadzki w środku zimy z maleństwami... Tam gdzie mieszkaja jest blisko szkoła, starsi chłopcy mogą sami do niej chodzić, bo znajoma nie bedzie miała możliwości ich prowadzić razem z bliźniaczkami. Mąż musi szukać pracy za granicą, skończyła mu się umowa z końcem roku, był w Niemczech, musi jechać tam ponownie, bo tutaj nie zarobi tyle by utrzymać 6-osobową rodzinę...
Myślałam, że jedynym ich problemem jest tymczasowy zastój finansowy... Że muszę się skupić na organizacji pomocy przy noworodkach... Wciagnęłam w to kilka osób, które obiecały robić zakupy, czasem przyjśc wyprasować ciuszki, wykapać małe... A teraz okazuje się, że nie umiem im pomóc w najważniejszym... że mogą zostać bez mieszkania...
Co robić dziewczyny??? Chcę iśc pogadać z ta babą, tylko nie wiem czy grzecznie czy od razu pyskować ;) Czy ona może podnieść odstępne o 200% ? Płacili 250 zł plus czynsz, prąd itp. Teraz samego odstępnego byłoby 750 zł, razem z innymi opłatami to około 1000 zł!!! To są ceny na duże miasta a nie na naszą mieścinę, tu średnio płaci się 100 zł od pokoju. Właściecielka twierdzi, że ma chętnym za takie pieniądze. Może i są tacy desperaci, chociaż ja wolałabym wziąć kredyt na mieszkanie i go spałacać niż komuś do kieszeni tyle ładować.
Moja znajoma nie ma tu żadnej rodziny, nikogo kto stanie w ich obronie... To są "prości" ludzie (nie ubliżając nikomu), nie znają się ma wielu rzeczach i łatwo ich wkręcić, myśle, że to babsko na tym bazuje. Muszę jej pokazać, że oni nie są sami, poproszę ją o zmianę nastawienia a jak nie da rady to chyba będę zmuszona postraszyć Urzędem Skarbowym i lokalna gazetą...
Wyobrażacie sobie tekiego bezdusznego człowieka?

moput
 913  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Dom i Ogród opłaty za mieszkanie

Odpowiedzi

mammma
masz niezły power do pomocy (prezent) podziwiam i trzymam kciuki, żeby udało Ci się rozmówić z właścicielką (kciuki)(kciuki)(kciuki)
rozowa82
ja proponuje zeby zaczeli szukac nowego lokum, babka co im wynajmuje nie płąci podatku wiec nie zamelduje ich, spróbuj poszukac im jakiegos miszkanka na wąłasną reke......
za poza tym dobrym pomysłem jest to zeby włąścicielce otworzyc oczka....
jak chce podwyzszać odstępne to neich najpierw ich zamleduje!!!!

samam mieszkałam u takiej babki, fakt faktem byliśmy i u niej zamledowani ale kobita kombinowała z licznikami (niby mieliśmy osobne ale z miesiac na miesaic płaciliśmy coraz wiecej), stara babka a cwana (zla)(zla)(zla)(zla)(zla)(zla)(zla)(zla) tak chytra na kase ze matkoi córko!!!!!!!

@moput a to dla ciebie za dobre serduszko (prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
mycha2706
Moje zdanie jest takie,ze trzeba pogadać...po dobroci...jeżeli sie tak nie da to postraszyć urzedem skarbowym... przeciez są świadkowie ze mieszkają tam tyle czasu..Najlepiej zrobić liste sąsiedzka (już po rozmowie) w której to potwierdza.Przeraża mnie to...Też ciągle na wynajmowanym byłam i wiem jaki to strach i niepewnosc..a teraz mam swoje i jest bezpiecznie. A moze pójdz do jakiegoś radnego,który by coś pomógł,moze jakies socjalne mieszkanie,moze do remontu? A moze zaangazuj telewizje...wydaje mi sie ze oni z 4 dzieci mogą miec szanse gdyby zainteresowac tym ludzi.Wiesz jak włądze miasta boją sie telewizji... Moze narobic teraz szumu,zeby reszte zycia byli bezpieczni? W kazdym razie piszcie pisma do burmistrza ,gromadzcie wszystko zeby miec podstawy...a co do bezdusznosci... no cóz-jej mieszkanie moze wynajmowac nawet za 1000-smutne,ale prawdziwe.
moput
Niestety jak pisałam nie jest łatwo znaleźć mieszkania do wynajęcia, właśnie dzwoniłam w sprawie jednego, babka mówi, że chetnych ma mnóstwo, też chce sporą kasę i bez meldunku oczywiście... A u burmistrza znajoma już była... kazał jej wracać do Słupska...
monique25
porozmawiaj po dobroci (prezent) tylko to wyglada tak jak by podniosła go specjalnie bo wiedziała ze nie dadzą rady finansowo (nigdy) i opuszczą mieszkanie :/ wiesz co to jest chore tak traktowac ludzi ...mysle ze pomoc społeczna jest od tego aby pomóc w takiej sytuacji cóż twoja znajoma winna ze nie chcą jej zameldowac :/

Moput masz dobre serduszko (prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
ewita132
A nie ma czegoś takiego jak tzw. ochrona, że w okresie zimowym nie mozna pozbawić ludzi mieszkania?? Szkoda tej rodziny!Jeśli zostana u tej kobiety i będzie konflikt to jak ta dziewczyna da sobie radę gdy mąż wyjedzie?!?
mamaMajeczki
Kodeks cywilny przewiduje coś takiego, że nawet umowa ustna jest umową, która obowiązuje obydwie strony. Jeśli cos jest używane (w tym przypadku mieszkanie) ponad miesiąc umowa powinna być spisana, ale różnie to bywa :( Gdyby taka umowę posiadali sprawa byłaby w miarę prosta, bo babka nie miałaby prawa podnieść aż tak drastycznie czynszu. Jedynym wyjściem jest posiadanie jakichkowliek dowodów zapłaty czynszu, wtedy mozna udowodnić, że się tam mieszkało. A skoro babka przyjmowała pieniądze to znaczy, że sie na to zgadzała i umowa, nawet ustna, jest ważna. Nie wiem czy to dobry sposob z tym urzędem skarbowym, bo oprócz tego, że baba bedzie miała problemy, nie wskóracie nic :( i tak każe im sie wynieść :( nawet teraz zimą :(
Ale!! od stycznia tego roku mial byc zniesiony obowiązek meldunkowy - poszukaj może w necie, bo niestety nie orientuję się, czy to już obowiązuje czy nie. Jeśli nie ma już obowiązku meldunkowego to niech burmistrz sie buja!!! wtedy każda instytucja powinna jakos pomóc
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.