Menu

podział ról w rodzinie?

Mam do was pytanie jak wygląda u was podział ról w domach?Czy wasi mężowie wam pomagaja , ćzy tez wszystko na waszej głowie???Bo mój zrobił ze mnie mega kurę domową....On pracuje!Więc nic nie musi:(

aniula
 584  23

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina dom mąż obowiazki

Odpowiedzi

kasiaimaks
mój niestety ciężko pracuje od 6 do 22-23 7 dni w tygodniu, ale jest na tyle kochany, ze przyjedzie i zajmuje sie malym zebym mogla wziąć dłuuuugą kąpiel;)
awisni
moj tez tak mowi, ale jak cos potrzeba to bez gadania robi... obiad, zakupy, czasem sprzatanie... czasem jak trzeba to i kanapki sobie do pracy zrobi... po za tym oczywiscie jeszcze przymalej pomaga... tyle ze sie czasem nagada troche:)
neliteli
mój mąż sprawia wrażenie ,że on gra główną rolę...ale ciekawe jak by grał gdyby przewracał się na scenie o własne śmieci i brudne gary??? hehehe dlatego jak kurtyna opada wkracza ekipa piorąco, gotująco, spraątająca w jednej osobie czyli -- JA
malgosia
mój mąż sprząta, odkurza, myje podłogi, zmywa naczynia, wstawi pranie,czasami nawet sam z siebie , zanim poproszę. Nawet nie wiem skąd mu sie to wzięło, bo w u niego w domu, to mama wszystko robiła, może dlatego,że potem mieszkał dwa lata sam?
Za to nie gotuje (z wyjątkiem jejecznicy- pyszną robi) i na razie z malutką sam na sam rzadko spedza czas:(
Magdalennka
bo mąż przychodzi po ośmiu godzinach z pracy i ma wszystko w nosie... znam to , a Ty kochana pracujesz całą dobę, powiedz mu że też byś chciała odpocząć , jak przyjdzie z pracy niech zje obiad i odpoczywa ale razem z dzieckiem, spacer dobrze zrobi i jemu i maluchowi. a jak się będzie bronił to niech gary zmywa i pranie zrobi a Ty z dzieciakiem idź na plac zabaw albo do koleżanki
aniula
Ja niestety nie umiem tego zmienic.Tez tak bylo ze ja robiłam bo on w pracy zmeczony itd.Bo w budowlance pracuje to do domu o 18 albo pózniej wraca, tylko , ze robilam bo chcialam a teraz ...bo musze.z dziecmi sie ewentualnie pobawi, o czynnosciach pielegnacyjnych czy usypianiu nie ma mowy .i jeszcze wytyka palcami , co nie zrobione.nawet kubka po sobie nie umyje...przykro mi jest:((
aniula
jak go poprosze , zeby odkurzył to i tak tego nie zrobi,Na sopacer mowy nie ma zeby sam poszedł.On tego nie zrobi bo uwaza , ze nie musi , bo skoro ja nie pracuje to śą moje obowiązki.Jak zostawie go z dziećmi na 2 h to jak wracam to dom przypomina chlew, bo maluchy robia co chcą , bo hrabia na komputerze siedzi.I zanim wszystko ogarne jest 12 w nocy,a pózniej mówi , ze ja do łózka trafić nie moge.Jak zaczynam na ten temat to jest awantura i obraza majestatu:(((
beatris23
Mój mąż od zawsze mi pomagał w domu,ale zaczął jeszcze bardziej jak miał 3 tyg urlopu i zobaczył co to znaczy zajmować się domem i dzieckiem jednocześnie.Powiedział wtedy,że podziwia mnie jak ja daję rade ze wszystkim...posprzatac,ugotować,spacer z małym i zabawy i jeszcze studia....
Obecnie mąż myje naczynia,codziennie po pracy spędza z synkiem 2 godzinki sam na sam :0 a ja mam wtedy relax :),robi pranie,w wekendy gotuje,codziennie szykuje kolacje dla całej rodzinki i sobie kanapki do pracy :),wyrzuca śmieci
Mówi,że jak będzie wiosna to będzie po pracy szedł z małym do parku :),no jeszcze w wekendy to mąż wstaje do małego w nocy.
Ale są rzeczy których nie robi np odkurzanie(to dla niego najgorsza rzecz!!! nie wiem dlaczego)
aniula
skad wy macie takich mężów???Mój tez taki nie był, nie wiem co się stało...
Gusiaq
W sumie wiekszosc rzeczy w domu robie ja... ale to troche z mojej inicjatywy. Bo ja wole posprzatac w piatek, zebysmy mieli weekend dla siebie, a nie sprzatac razem w sobote. Sniadania w weekendy to jego domena:) Wieksze zakupy tez, albo robimy je razem. Z malym na szczescie sie bawi i chodzi na spacery w weekendy. No ale ja nie pracuje.... jak pracowalam podzial byl inny:)
aisyrk3017
Mój mąz pomaga mi we wszystkim chociaż on pracuje a ja nie ...jezeli jest w domu to zawsze to on obiad gotuje ,odkurza,jak trzeba myc okna to jego czynność,zakupy też on rano robi.....szczerze on czasami więcej robi niz ja ......
malgosia
wiesz może jednak spróbuj z nim porozmawiać poważnie, na spokojnie, bez awantury...
nie zawsze, ale czasem pomaga.
Ja mojemu mężowi powiedzialam szczerze,że mnie boli,że nie zajmuje się małą ( choć nie chodziło tu o moje zmęczenie, tylko o przykrość), powiedziałam,że ona potrzebuje bliskości nas dwojga i jest lepiej. Próbuje do niej zagadywać, bierze na ręce,... małymi kroczkami do przodu:)
Tosia
u mnie jest tak ze ja pracuje w domu ( freelancer) a moj maz chodzi do pracy i wraca okolo 17...
Wiadomo ,ze skoro jestem w domu to mimo pracy ugotuje obiad albo wstawie pranie...
Cara reszta obowiazkow jest podzielona sprawiedliwie ( ja np: nie znosze odkurzac to jest domena mojego meza :))....
aniula
J nie raz próbowałam , ale nie da się .On ucina mowiac , że ja wymyslam,i w gruncie rzeczy zazwyczaj sie porycze po takich próbach , bo sie nasłucham ile mi do ideału brakuje....I ze mam jemu nie wytykac.
Tosia
Aniula... bo moze zamiast wytykac trzeba tak pogadac eee... "przyjaznie"..

bo tak czlowiek dziala jak mu powiesz np: " nigdy nie odkurzasz wszystko musze robic sama !"... to nie musisz wrozyc jaka bedzie reakcja :)... bo sama bys sie naburmuszyla

moze warto powiedziec : " slonce wiem ze jestes wykonczony ale dzisiaj mialam kiepski dzien ... poprostu bylbys aniolem gdybys odkuzyl dzisiaj w domu"...

albo cos w ten desen... :) wszystko zalezy od stopnia kreatywnosci ;)
smerrfetka
mój mąż wieczorem zmywa naczynia,ścieli łóżeczka do snu....i to wszystko ale zawsze coś za bardz ja nie chce go wykorzystywać jednak pracuje a siedzę w domu:-)
aniula
oj To nie jest tak , że ja mam pretensje do całego świata , ze musze sie domem zająć i dziecmi, ja moge to robic, ale oczekuje jakiegos wsparcia i szacunku za moja prace, A dzieci to inna kwestia.Przeciez są nasze a nie moje.Kiedys powiedział mi , ze naoglądałam sie tyle superniani , że powinnam sobie z dziećmi radzic, a ja mu na to , ze w superniani bierze udział oboje rodziców a nie jedno.powiedział że.....samotne matki tez brały udział!!!Tylko ja nie jestem samotną matką, a tak się czuje , niestety:(
Tosia
eh... no pewnie kazdy jest inny... :///

no ja mam w domu aniola (wszystkorobiącego)... ktory jest chyba "feministą " :) bo uwaza ,ze kobiety i mezczyzni poprostu sa ludzmi i maja takie same obowiazki... czy to nie jest piekne?
basiaikubus
mój pomaga mi w mirę możliwości jak jest wcześniej to zajmuje się małym i wogóle nie narzekam
EwaO1810
Ja też miałam takie problemy z moim mężem przychodził z pracy i albo ogladał telewizję albo siedział przed komputerem - nic nie robił w domu nawet do dziecka nie miał czasu, ale parę razy zostawiłam go z dzieckiem w domu, albo kilka dni nie sprzatałam albo nie wyprałam jemu rzeczy - i się nauczył. Teraz ja kąpię małego on ubiera, ja robię mleko a on go usypia (na zmianę), i w końcu zanosi brudne rzeczy do kosza na pranie i wynosi butelki po napojach. Ma nawet czas żeby iść z dzieckiem na dwór.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.