Menu

Pokazywanie języka:/

Witam wszystkich(kwiatek) Mam mały problem z moją córką. Otóż ostatnio gdzieś podłapała (podejrzewam, że to mój, starszy od niej o rok, siostrzeniec ją uświadomił(pout) ) i jak coś jest nie po jej myśli, coś jej nie pasuje, to pokazuje wszystkim język(krejzolka) Tłumaczę jej na wszelkie sposoby, że to bardzo brzydko, że tak nie wolno, że tak robią tylko niegrzeczne dzieci, a ona jest przecież grzeczną dziewczynką. Skutkuje... do następnego razu. Już nawet uciekłam się do tego, że ją straszę, że jej utnę, albo wyrwę język... też pomaga na krótki czas. Najgorsze jest to, że obcym też potrafi pokazać(krejzolka) Miałyśmy taką sytuację w zaprzyjaźnionym sklepie, ale tam ją sprzedawczyni "sprowokowała", że tak powiem, choć wiem, że córka też nie powinna tak się zachować. Pani po prostu zażartowała, że ją zabierze ze sobą. Mała się upierała, że nie pójdzie, a tamta dalej swoje i w końcu Monika jej język pokazała(wow) Oczywiście przywołałam córkę do porządku, choć świerzbił mnie język, żeby tamtej Pani też coś powiedzieć, bo drażniła się z córką, a ta już łzy miała w oczach, więc się wybroniła pokazaniem języka. No, ale ja się rozpisałam, a teraz Wy mi napiszcie, czy też macie ten sam problem z Waszymi pociechami i jak sobie z nim radzicie?

Magdzik
 870  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Wychowanie pokazywanie języka dziecko

Odpowiedzi

krasna1
nie zwracajcie na to uwagi to przestanie,
słyszałam też o sypaniu soli albo pieprzu ale to drastyczna metoda heheh
Majaaaaaa0000
Mam to samo @Magdzik , niestety ;) Ale nie zwracam uwagi wtedy i mam nadzieje,ze to minie ...wszystkim pokazuje język , ok rodziny po obcych:) (grins)
clyde22
Może jak pisze Agata, przestań zwracać jej uwagę. Przejdzie zapewne samo, bo córcia już wie, że język pokazują tylko niegrzeczne dzieci...
A na marginesie, sprzedawczyni znalazła sobie zabawę...
amalka
Rozumiem jak się czujesz. Kilka razy sama myślałam, że zapadnę się pod ziemię ze wstydu... Gdy Krzysiowi coś się nie spodobało- PLUŁ!!! Raz oznajmiłam, iż nici ze spaceru- ślina trafiła do mojego buta (krejzolka) Na szczęście skończyło się równie szybko jak zaczęło- przestaliśmy reagować. Podpisuję się pod powyższymi odpowiedziami- ignorujcie (kwiatek)
LaMandragora
Ignorowac. Moja miala kiedys faze na bekanie. Nie dosc, ze bekala, to jeszcze chwalila sie tym... "Wlasnie beklam!" i to dosc glosno, publicznie... i wielokrotnie. Prosby, grozby nie pomagaly, pomogl ignor.
Magdzik
Pewnie macie rację. Chociaż to ignorowanie jej mnie wyprowadza z równowagi, bo jak raz się zawzięłam i przestałam jej zwracać uwagę, to co się na siebie spojrzałyśmy, to ciągle język na wierzchu był:/ Ale pewnie znudziłoby się jej, jakbym była konsekwentna. Muszę nabrać sił i cierpliwości do walki z tym(grins)
emiliab
Mój synek podłapał to od swojej młodszej kuzynki. Robił to w bardzo irytujący sposób, bo jeszcze pluł i puszczał bańki ze śliny. Zwracałam uwagę, trochę pomagało, później musiałam dołożyć karę za to. Wyłączałam bajki, chowałam zabawki. Synek mówił, ze Kasia tak robi i jej zabawek nie chowa mama. Wytłumaczyłam Mu, że to nie ładnie, obrzydliwe i nie musi robić wszystkiego co Kasia. Podziałało póki co.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.