Menu

Położna przy porodzie

Na jaką trafiłyście położną przy porodzie? Ja miałam świetną, wydaje mi się, że gdyby nie ona to chyba nie przetrwałabym tego porodu

sunnylike
 215  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Opieka nad dzieckiem położna

Odpowiedzi

Runka
moja byla beznadziejna, mialam wrazenie ze uwazala ze siedzi za kare w pracy a bylo to swieto (rodzilam 1 maja).... bagatelizowala wszelkie moje uwagi ze cos sie dzieje nie tak bo raptem zaczelam sie strasznie zle czuc, dopiero w momencie gdy zaczelam uzywac malo wyszukanego slownictwa zareagowala i podlaczyla mnie poraz kolejny pod ktg... i wtedy raptem nade mna wyroslo 8 osob by odebrac moj porod, ktory rowniez wspominam kiepsko (zielone wody plodowe, zatrzymanie akcji porodowej jak mlody juz byl w kanale rodnym oraz zakonczenie porodu poprzez kleszcze)...
Justyna14
Ja mialam bardzo fajna. Wspierala mnie, co chwile przybiegala sprawdzajac co u mnie. W trakcie samego porodu tez sie sprawdzila. Przy zszyfaniu krocza trzymala mnie za reke. Cudowna kobieta. Mam nadzieje,ze teraz tez na nia trafie
kama86
Przy pierwszym porodzie,pierwsza polozna byla beznadziejna,zero jakiegokokwiek zainteresowania pacjentka.
Bo przeciez bylam pierworodka i trzeba cierpliwie czekac i cierpiec...
Przy drugiej zmianie polozna ktora mnie przejeła byla fantastyczna,bardzo duzo mi pomogla, wspierala mnie i matkowala..

Przy drugim porodzie polozne byly super, opiekuncze wyrozumiale i pomocne..
Beatka9316
Miałam dwie położne. Były na prawdę rewelacyjne !! Jedna stała i mówiła cały czas mówiła co mam robić. A Druga trzymała mnie za rękę lub głaskała po głowie i mówiła, że dam radę, że jeszcze troszkę i będzie już po wszystkim itp.. Na prawdę były rewelacyjne. Jak będę w ogóle jeszcze kiedyś w ciąży to bardzo bym chciała mieć je obydwie przy sobie. Myślę, że gdyby nie one to poszło by mi o wiele gorzej. Takie wsparcie w trudnych chwilach jest na prawdę bardzo ważne
renata29
Przy pierwszym porodzie miałam świetną położną.Wszystko mi wyjaśniała,była miła,poświęcała mi dużo czasu,zaglądała do mnie jeszcze kilka godzin po porodzie.
Przy drugim porodzie to nawet nie zwróciłam uwagi.Wszystko działo się szybko,był środek nocy,chciało mi się spać :) Na sali było kilka pań,podchodziły do mnie chyba ze trzy.Raczej były miłe bo nic nieprzyjemnego nie zapamiętałam :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.