Menu

Polskie szpitale skandal!!!!!

Witam drogie netmamusie i przepraszam ze tak dlugo nie zagladalam ale od 5 miesiecy nie mialam chwili by nawet wypic spokojnie kawy, zwaliło mi sie wszytsko naraz przymusowy remont mieszkania i choroba dzieci,
W zeszłym roku byłam z coreczka w szpitalu i juz opisywałam cuda jakie sie tam dzieja, niestety w tym roku przez zapalenie oskrzeli znow odwiedzilam z coreczka oddzial dzieciecy i nic sie tam nie zmienilo jest jeszcze gorzej!!
Chodzi mi dokładnie o pobieranie krwi i podkuwanie sie ( wczesniej pisalam ze nasz szpital zabrania by rodzic badz opiekun był przy tym obecny), gdy przyszła pielegniarka ze musi zabrac dziecko na podkucie zaczely sie przeboje i ostra wymiana zdan mala zaczeła plakac gdy pielegniarka ja zabrała oczywiscie szlam za nimi krok w krok i zaczelo sie te france zamknely mi drzwi przed nosem po chwili uslyszalam straszny płacz coreczki i wolanie mama, krzyki i wolanie trawaly z 15 minut zanim sie doprosilam innej pielegniarki by weszla do zabiegowego zobaczyc co sie dzieje, gdy tylko otorzyła drzwi ( ktore były zamkniete na zamek z drugfiej strony) odrazu wbieglam do srodka i zamarłam, moja kruszynka lezala zapłakana z raczkami wygietymi w nienaturalny sposob a pielegniarka lezała na niej ( dorosła kobieta lezala na moim dziecku przyciskajac ja do lezanki ) gdy mnie zobaczyły to zamarły odrazu odeszła od dziecka a ja wziełam malutka na rece tym razem sprawa wyladowala u ordynatora ktory nic sobie z tego nie zrobił a dzisiaj dostałam pismo ze szpitala ze mam przeproscic na pismie pielegniarki za niestosowne zachowanie szlak mnie trafi!!!!!

Justyna87
 1191  29

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat szpital opieka

Odpowiedzi

sheryl
No to chyba trzeba było pójść gdzieś wyżej z tą sprawą, jeśli chce ci się w to bawić :( bo to co one robią jest niezgodne z prawem.
Wiesz, że jest taka ustawa, że bliska osoba może być obecna podczas zabiegu (nawet poważnego zabiegu), tylko nie pamiętam numeru ustawy...
Pielęgniarki wypraszają mamy, bo się napatrzyły na płaczące i przeżywające mamy, ale mama ma prawo zostać przy dziecku.
sheryl
*trzeba by było :) miałam na myśli
monique25
nie mogę uwierzyc w to co przeczytałam. Nie ma opcji bym zostawila dziecko podczas pobierania krwi. Widzac cos takiego chyba zabilabym ta babe a sprawę szybko nagłośniła Nie zostawiaj tej sprawy bez echa .
monique25
Ty masz przeprosic(wow) pismo bym złożyla ale ze skargą!
MaLaCzarna
Szok! Co za zachowanie! Nie miała prawa zabierać dziecka. Jak można nie wpuścić matki z dzieckiem na pobranie krwi?! Nie wyobrażam sobie nawet takiej sytuacji.
Na twoim miejscu żadnych pism z przeprosinami bym nie podpisała.
To oni Cię mają przepraszać!
karolcia514
masakra ...... dobrze zrobiłaś ze nasłałaś pielęgniarką .....
natuuusia19
glowa mala;/;/
emikacpi
Dziecku przeżywa strasznie pobieranie , a tu jeszcze taki stres ! szok jestem strasznie zszokowana , musisz kochana iść z tym do sądu , i powiedz że ty prosisz o przeprosiny nie na piśmie tylko osobiście.
Beki
Nie do wiary! Nie popuść im!
rozowa82
dlatwego ja nigdy dizecka nie zostawiam, nawet do abiegowego wlazłam, a matka ma do tego prawo!!! sam odrynator i to powieział i takak pielęgniarka moze mi naskoczyc to moje dziecko! matki sa wypraszane tylko po to by nie pprzeszkadzac a ja WREDNA jestem i wszędzie właziłam...
Nie pozwól sobie! jezeli ordynator nic nie zdziała to do dyrektora jak dyrektor nic to wyzej! ja bym tego nie zostawił tak(zlosc)
rozowa82
poza tym kto sie niestosownie zachował!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mysiaa
zgłosić to tam gdzie trzeba!!!!Nie wiem,do dyrektora szpitala....zabiłabym je za takie zachowanie wobec mojego dziecka!!(zlosc)(zlosc)
Majaaaaaa0000
Nigdy już w takim szpitalu bym się nie znalazła nigdy wiecej!!! (zlosc)

Jeszcze wychodząc krzyczała bym na cały szpital co sie stało,i jaka jest tu opieka!!! (barf)


TRAGEDIA!!!! Nigdy bym nikogo za takie cos nie przeprosiła!
To oni powinni Ciebie przeprosić,ja bym im dziecka nie dała na pobranie krwi,albo ze mną albo wcale i jade do innego szpitala...

Jak Cię zle potraktowali za pierwszym razem , trzeba było kochana już tak nigdy nie wracać! Zrobiła bym Tak,ze by opinie mieli jak naj gorszą...A tą pielęgniarkę po pracy bym wyczaiła jak idzie i tak bym ją opier*** ze aż by uciekała!!


NIGDY BYM NIE POZWOLIŁA ZEBY KTOŚ TAK TRAKTOWAŁ MOJE DZIECKO!!!!!!!!!! (zlosc)(zlosc)
katarynka3311
Jak moja corka miala pol roku byla w szpitalu na zapalenie pluc. Byl z nia maz bo ja nie moglam jej nosic na rekach ze wzgledu na niepelnosprawnosc. Jednak w dzien chcialam byc na oddziale razem z mezem przy malej. Przepisy sa takie,ze jedna osoba moze byc przy dziecku. Porozmawialm z pania ordynator i nie byla to mila rozmowa, bo nie chcial sie zgodzic na moj pobyt przy dziecku. Jednak w koncu sie zgodzila, bo nie ustepowalam. Zaznaczylam tez, ze bede przy kazdym zabiegu mojej corki, lub bedzie sie on odbywal na sali (jesli to mozliwe). Usapili, ale tylko dlatego, ze wymusilam to krzykiem. Do tej pory mnie nie lubia na tym oddziale. Przykre, ze takie sytuacje zdarzaja sie na oddzialach dla dzieci.
A Tobie radze nie przepraszac i jeszcze zlozyc na szpital skarge.
Justyna87
Niestety jest jeden szpital w mojej miejscowosci i nie mialam czasu wybierac inny szpital 40 km dalej bo mala mi sie dusila.
agunia30
nawet nie próbuj przepraszac !!!!!!!!! za co???? ,jezu musiałoby to na mnie trafic!!!! ja to wredna jestem zgłosilabym to do UWAGI i narobila im smrodu ze hej !!!!
andziabuziak
dobrze ze w Rawiczu i w Trzebnicy można być przy pobieraniu krwi.
raz z mężem tylko nie byliśmy bo serce nam ściskało jak syn miał 20dni i pobierali z główki krew bo na rączkach żyłki nie było widać.
jolla30
ja zawsze w szpitalu byłam z synkiem przy pobieraniu krwi i wkuwaniu wenflona,trzymałam go a one wkuwały,chociaz kiedys tez zrobiłam afere bo małemu wkuwali wenflon w reke i ciagle mu wypadał i trzeba było na nowo kuc,dopiero jak kazałam i wbic w stópke to byl spokój..ogólnie w szpitalu to ja małego inchalowalam,dawałam syropy i czopki itp..pielegniarki ograniczały sie tylko do podania antybiotyku i zmierzenia temperatury..nawet swój grzejnik woziłam bo na sali było za zimno..nie mam dopbrego zdania ani o oddziałach pediatrycznych ani o szpitalach a tym bardziej o pielegniarkach..pamietam chłopczyka które lezał bez matki taki ok trzech czterech lat to wariatki go do łózeczka bandarzem przywiazały zeby nie uciekał a jak kupe zrobił to tak na niego kleły ze szok
piasekpustyni
szkoda gadać, biedne Maleństwobędzie miało traumę do końca życia, a te popier... baby powinny Ciebie i dziecko przepraszać a nie Ty jeszcze ich. sprawe do sądu załóż i już!!! też przeżyłam upokorzenie podczas pobytu w szpitalu jak rodziłam Synka, ale to ordynator mnie zwyzywał więc gdzie wyedy pisać skargi...(smutna)(smutna)(smutna)(smutna)(smutna)(smutna)
jolla30
nie przepraszaj,napisz pismo do dyrektora szpitala,a jak to nie pomoze to jeszcze wyzej,do minister zdrowia czy gdziekolwiek,nawet na policje do oboncy praw dziecka,wszedzie gdzie sie da,kurcze to jest przemoc w obec dziecka moim zdaniem!!!!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.