Menu

Pomocni Tatusiowie?

Ciekawa jestem jak spisują się tatusiowie Waszych dzieciaczków, czy Wam pomagają w codziennych sprawach?
Mój mąż był super przy pierwszym dziecku, mieliśmy "dyżury" i mogłam na niego liczyć także w nocy. Teraz mamy wymarzonego synka i mąż snuł piękne opowieści jak to będzie się zajmował małym, ale rzeczywistość jest taka że nasz synek ma 8 miesięcy a mó mąż wstał w nocy może ze 2 razy i przebierał go żeby nie skłamać ok.10 razy :/
Czy to dlatego, że pierwsze dziecko to taka mała nowosć i mężowie są wszystkiego ciekawi? :)
Ja się zastanawiam kiedy w końcu się wyśpię, a wszyscy znajomi zasypują mnie komplementami w stylu "O jakie masz podkrążone oczy"
A jak jest u was kochane? Mam nadzieję ze macie trochę lepiej niż ja :)
Pozdrawiam!

kinga
 500  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

pomoc mąż spanie

Odpowiedzi

krasna1
u nas to jest tak,że ja od początku pracuję w szpitalu i mam dyżury po 12 h.
Dlatego gdy ja szłam na noc do pracy on zostawał z córą sam-nie miał wyjścia.
Za niedługo do zestawu dorzucę mu drugie dziecko.
mysia
ja mam nadzieje,ze kiedys przy drugim dziecku bedzie mi tak samo pomagal jak przy pierwszym, nooo ale zobaczymy
kinga
no cóż, to chyba nie mogę aż tak bardzo narzekać :)
ale może mój mąż poczuje instynkt tacierzyński jak będzie mógł z małym bawić się samochodami.... :)
Misia80
odkąd poszłam do pracy to bardzo mi pomaga czym mnie milutko zaskoczył:)
Martita
pomaga i to nie tylko przy dziecku...przyniesie,zaniesie i inne takie...jestem mu bardzo wdzieczna i bez niego naprawde nie dalabym sobie rady...:))choc pieluszki zazwyczaj ja zmieniam ale nie mam z tym problemu gdyz wole sama to robic...:))
Martita
no mi w nocy nie ma kto pomagac bo jednym slowem nie musi :))maly nam grzecznie i smacznie spi i doslownie nigdy sie nie budzi poza tym on 16 godz na dobe spi wiec przez 8godz (podzielone po pol gdyz maly wstaje o 10 popoludniowa drzemka o 14 do 18 no i o 22 dalej lulu )swietnie daje sobie rade...:))))) jednym slowem mam ogromne szczescie ze trafili mi sie tacy mezczyzni hihi :))))
Maria25
Puki co mąż bardzo mi pomaga. Po obiedzie przeważnie sprząta naczynia, potem zajmuje się Martnką a przed snem ją kąpie. Gdy wraca z pracy właściwie mam czas dla siebie. Ale oczywiście nie byłoby tak gdybym to ja go do tego nie nauczyła od narodzin dziecka, a nawet gdy jeszcze chodziliśmy, gdy p[rosiłam go o posprzątanie czy wypranie czegoś. Oczywiście jestem szczęśliwa, że nigdy nie protestował :D
holka1709
Ja tak samo jak AgnieszkaJ
kasia13_archiwum
Powiem tak... Moj maz poczul sie tatusiem dopiero po urodzeniu sie drugiego dziecko... Wiec te pierwsze 3 lata i 9 m-cy... hmm... nie byly latwe...
NATI
Moj Maz pomaga mi i to bardzo,moze dlatego ze dlugo czekalismy na Nasza Kruszynke.
Mam nadzieje ze tak samo bedzie mi pomagal przy drugim dziecku :)
norbik
przy 1 synku mąż bardzo mi pomsagał we wszystkim i bardzo często zostawali sami teraz przy 2 dziecku jestem na wychowawczym i niestety ze wszystkim sama-zero pomocy
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.