Menu

pomocy

jestem po ślubie 3lata od samego poczatku nam sie nie układało kłócimy sie i mamy syna 3 lata ma. mąż nie ma czasu dla nas od poniedzalku do piatku jest w pracy sobota i niedziela albo telewizor albo koledzy pije z nimi.dzieckiem nie chce sie zajac ja nie pracuje siedze caly czas w domu i juz mam dosc nie wiem co robic nawet.rozmawiac sie nie da z nim bo wybucha zloscia

natkap
 498  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

porada

Odpowiedzi

loona20
hmmm ciezka sytuaja .. ale jeżeli mi by sie z partnerem nie układało od samego początku znajomości to napewno nie wyszła bym za niego za mąż bo po co byc razem jezeli sa wiecznie awantury kłótnie itd.. a juz najgorzej dla dziecka które musi sie wszystkiemu przygladac .. to wolała bym dziecko wychowywac sama .. nie wiem co by ci doradzic .. jezeli rozmowy nie skutkuja a on jest jaki jest .. to może lepiej sie rozejsc .
Beatris0302
Ponoc kazde malzenstwo po 3 latach przechodzi kryzys... Ja tez tak mialam i znam kila par co tez 3 lata po slubie chcialy sie rozchodzic ale zawsze mijalo po pewnym czasie..
madziullka
skoro od samego poczatku sie nie ukladalo to po cy Ty za mąż wychodziłaś?? A teraz płacz i lament - co ja mam zrobić? skoro woli towarzystwo kolegów i tv zamiast Twojego i waszego dziecka a prośby i rozmowy nic nie daja to poprostu... adios.Tymbardziej ze to od poczatku. Gdzie była głowa???
Iwona1977
Głowa była w stereotypach...jak dziecko to ślub , trzeba było myśleć wcześniej i się zabezpieczać. A teraz będziesz myśleć jak inne : co ja zrobię sama i jak znam zycie i tak z nim będziesz bo was utrzymuje więc co ci tu doradzic? Mój się nami nie interesował więc zrobił wypad, sama wychowuję dzieci i dobrze mi z tym .Jak masz pomoc rodziców to idz do nich zaopiekuja się dzieckiem a ty idź do pracy i jakoś to będzie...takie typy się nie zmieniają ( nie są stworzeni do życia w rodzinie) mój były do tej pory sie dziećmi nie interesuje mimo że od rozwodu minęło siedem lat a on ma 40-stke na karku i nawet alimentów nie zamierza płacić przez ten cały czas grosza na dzieci nie dał
Anulkaa
A ja ciebie rozumię (kwiatek) Nie jest to sytuacja łatwa, jak trafi na kogoś mocnego psychicznie to poradzi sobie z tym ( jak np dziewczyny które sie wypowiedziały, widac że kazda wie dokładnie czego w zyciu chce). Lecz czasem trafia na osoby które nie mają tyle tej siły. Ja własnie teraz czekam az sie mój eks wyprowadzi, jeszcze tylko 7 dni. Na poczatku duzo płakałam i sama nie wiedziałam czy dobrze robie, ale teraz to powiem ci że juz czekam az on sie wyprowadzi i odczuwam tak jakby ulge, ze to wszystko się w końcu skonczy. Bo teraz dopiero widze jasno i wyraźnie jakim jest człowiekiem. Jak to mówią: *widziały gały co brały*, ja widziałam ale cały czas sie łudziłam że my sie dogadamy, ze moge sie przy nim zestarzec. Ale nawet do slubu nie doszło, a jak zakończyłam związek to nawet nie poprosił abym została. Mam córkę 4 letnia. I powiem Ci ze wole nastepne kilka miesięcy przeżyć otrzasając sie po tym nieudanym związku, niż kolejne lata liczyć na cud że coś sie zmieni na lepsze. Teraz skupiam sie na córci, bo ona najbardziej przezyje jego wyprowadzke, bo jest z nim zżyta. Uważam ,ze to ty sama musisz sie dobrze zastanowić czego chcesz. Jesli łaczy was silne uczucie to możesz jeszcze wielu rzeczy próbowac, ale jak od niego nie wychodzi inicjatywa i chęć naprawienia waszych relacji, to przykro mi to powiedzieć, ale chyba zostaniesz z tym sama. I od Ciebie zalezy ile czasu bedziesz w małżeństwie ale sama.
amalka
@Anulkaa (klaszcze)

Moja pierwsza myśl pokryła się wypowiedzią @Madziullki
natkap
do rodzicow nie pojde bo nie mam od 20lat mamy i taty od 11lat. nie kocham go już za dużo razy mnie skrzywdził. Wysłąłam pozew o rozwód do sadu ale nie mialam kasy zeby zaplacic a jak sie dowiedzial bo tesciowa zobaczyla w moich rzeczach potwierdzenie wyslania pozwu i mnie szantarzowac zaczela albo ja mu powiem albo ona.no i powiedzialam a on powiedział ze mi nie odda syna bo nie mam pracy dachu nad głową no i co mialam zrobic.a sąd mi by nie dał syna a on jest moim całym światem kocham go nad życie
hiVision
Ile ty masz lat? Zostań z nim bo jestes zagrożeniem dla Waszego dziecka;/
jagoda20
niestety wiem co czujesz w moim małzenstwie tez zaczyna sie psuc ;(
Iwona1977
za pozew płacić nie musisz skladasz wniosek o umozenie kosztów z powodu braku środków ....sąd bez przyczyny dziecka ci nie odbierze nawet jak jesteś bezrobotna...zgłoś sie o pomoc do mopsu tam ci pomogą i pokieruja co dalej... nie słuchaj bzdur nikt ci dziecka nie odbierze możesz nawet zgłosić się do domu samotnej matki tam też ci pomogą stanąć na nogi
natkap
mam 21lat wczesniej musialabym placic za pozew bo probowalam a do domu samotnej matki nie wezma mnie bo musieli by stwierdzic ze mnie bije i juz nie wiem co mam robic probowalam i bylam u prawniczki swojej ale nie da rady
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.