Menu

Pomóżcie!!!

Witam dziewczyny mam problem z mężem.On cały czas pije i nie chce przestać.Juz go strasze nawet ze zabiore mu dziecko i ze sie rozstaniemy ale to nie pomaga.Moze wiecie co z tym zrobic.Wiem ze to głupie ze o to was pytam ale nie mam pojecia co juz robić!!!

Monisia1888
 479  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina alkochol

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Mniej mowic a wiecej dzialac?
Monisia1888
Ale co mam go zostawic skoro go kocham i nie potrafie
pioreckaagniesz
WIESZ PRAWDA JEST TAKA ŻE ON SAM MUSI CHCIEŚ PRZESTAĆ PIĆ BO SAMA NIC NIE ZROBISZ BEZ JEGO CHEŃCI WIEM CO TO ZNACZY BO MÓJ TATA TAK PIŁ I CAŁE DZIECIŃSTWO NAM ZNISZCZYŁ BYŁ AGRESYWNY NASZCZĘŚCIE MÓJ MÓŻ NIE PIJE RAZ NA ROK
malgosia
jak tobie bardzo bardzo na nim zalezy, to namów go na leczenie. Jak on nie chce to samam możesz chodzić na spotkania AA- są tam takie grupy dla rodzin osób pijących, ucza jak postępować i rozmawiać z osobą uzalenioną, by jej pomóc i przede wszystkim by siebie nie współuzależniać Nie jest to na pewno droga łatwa i krótka...
Ale jeśli wasze dziecko ma na tym ucierpieć, to zważ również jego dobro. Bo tu ono może najbardziej ucierpieć:(
rozowa82
może wyjedz gdzies na jakis czas, to może sie opamięta i przejzy na oczka, taka terapia wstrząsowa
Monisia1888
Dzisiaj własnie zabrałam rzeczy swoje i coreczki i poszlam do rodziców.A moze powinnam go namowic na leczenie .Tylko boje sie ze to nie pomoze
kasia13_archiwum
@Monisia18888... nikt ci nie poda tu recepty na szczesliwe zycie rodzinne... niestety. Takiej recepty nie ma.

Natomiast moge ci powiedziec jedno... Przyzwyczailas swojego meza, ze ty to tylko tak sobie gadasz i gadasz... ale tak naprawde to nic nigdy nie zrobisz, bo jestes za slaba (twoja slaboscia jest milosc do meza)...
Kochasz meza, ale mu nie pomagasz...
Upewniasz go w tym, ze tak jak sie zachowuje jest ok... i ze tak naprawde to pewno ci to nie przeszkadza, bo inaczej bys go naprawde zostawila, a nie tylko o tym gadala...

Czasem takie odejscie (prznajmniej na czas) potrafi tak potrzasnac wspolmalzonkiem, ze potrafi sie podniesc, wziasc za leczenie i malzenstwo idzie uratowac...
Czasem jednak jest inaczej...

Swoim zachowaniem jestes wspoluczestnikiem jego uzaleznienia.

Slowa ostre... ale prawdziwe.

Mam w rodzinie rowniez alkoholikow i kobiety rozne, takie, ktore robily cale zycie za meczennice, i takie, ktore zdecydowaly sie wziasc zycie w swoje rece i sa teraz szczesliwe.
Monisia1888
Dziekuje dziewczyny za te wszystkie rady napewno cos postanowie.W sumie juz postanowilam zostac u rodziców na pewny czas moze do momentu az pokaze mi ze mu zalezy i ze skonczy z nalogeim!!!
elizka
mój tatek strasznie pił , popadł w złe towarzystwo.
Mamusia chroniła nas i naszą rodzinę , stwierdzając dla dobra dzieci , nieraz z siostrą widziałyśmy kłótnie , jak wracał do domu pijany a potem było coraz gorzej , agresywność w stosunku mamy - koszmar.
Wyprowadziliśmy się do babci - tata przestał pić , zmienił się więc wróciliśmy do domu , - krótko trwała ta sielanka - mamusia wzięła rozwód a my wróciliśmy u babci. Gdy widzę tatę na mieście , zachowuje się jakby mnie nie znał - przykre i smutne , ale zawsze będę go kochać pomimo , że nie miałam różowego dzieciństwa.
CIĘŻKO ODZWYCZAIĆ KOGOŚ OD NAŁOGU JAK NAM SIĘ UDA TO NA JAK DŁUGO , ŻYCIE DOŚWIADCZA NAS WSZYSTKIEGO .....
CZASEM DOSTAJEMY KŁODY POD NOGI I MAMY WALCZYĆ ....
ŻYCZĘ DUŻO WYTRWAŁOŚCI I POZYTYWNYCH MYŚLI , DOBRO DZIECI I TWOJE JEST NAJWAŻNIEJSZE ...
ulap1
najlepiej jak Twój mąż odkryje co jest powodem tego picia a straszenie zabraniem dziecka i odejście od niego to chyba nie jest rozwiązanie. Na pewno bez Twojej pomocy on sam sobie nie poradzi musisz być silna i zasięgnąć porady specjalistów np w klubie aa
smerrfetka
ja bym najpierw z nim porozmawiała na poważnie,po trzeźwemu....wytłumaczyła dlaczego mi się nie podoba co i jak i jakie konsekwencje go czekają jezeli nadal będzie pił zostawiła bym go...bo ty mówisz a on wie że i tak go nie zostawisz..........mój mąż wie c go czeka jak by zaczoł pić naszczęscie nie pije nie pozwalam mu jedno piwo od czasu do czasu nie robi problemu,miałam ojca alkocholika wie o tym i wie że nie chce by moje dziecko przechodziło to co ja przeżywałam!!!!!!jest uświadomiony......
malami
monisiu, napewno ci ciezko. moja matka jest alkochokiczka,ja jestem w 8 mies ciazy i wierz mi, nic na nia nie dziala. byla na leczeniu,przez kilka mies bylo fajnie ale sie skonczylo. jej nalog niszczy wszystkich i wszystko. jedz do rodzicow, pobadz tam DO czasu az zmadrzeje. jak bedzie pil to tel na policje i na biala sale. jeszcze tego nie wiesz,ale to con robi odcisnie na tobie i dziecku ogromne pietno.milosc miloscia,ale on teraz poyrzebuje kopa.........
Tosia
moja mam ma dwie kolezanki ktorej męzowie piją :(...
i niestety z ich doswiadczen widze ,ze to jest mega trudne i nie zawsze taka walka przynosi skutki :(...

-u jednej z tych kolezanek jest juz coraz gorzej bo on pije juz caly czas... zaczal miec objawy choroby psychicznej i bierze sie do bicia... ( sadze ze nie ma dla niego juz rady)...

- druga znajoma ma silny charakter i pilnuje meza na kazdym kroku... jak robi 2dniowe wypady to robi mu mega wojny i wyprowadza sie na tydzien lub dwa z domu... ale kurcze to pomaga... od chyba 5 lat jej maz chyba nie pije... ale ona walczyla jak lwica...
Tosia
Jezlei naprawde czujesz ,ze to nie ma sensu.. uciekaj poki jestes mloda znajdz sobie lepszego faceta,,, nie trac zycia na kogos kto nie chce sie zmienic ani dla Ciebie ani dla dziecka..
Anushka
Moj maz tez sobie lubi wypic, a w pewnym momencie, pil codziennie duze ilosci piwa (to jednak tez alkohol). Wkurzalo mnie to niesamowicie, bo nie dosc, ze smierdzialo jak z gorzelni, to jeszcze sluchalam nocne koncerty chrapania, az sciany sie trzasly. Ale szlag mnie trafil, jak pare razy sie zdazylo, ze podczas mojej nieobecnosci, pil opiekujac sie naszym dzieckiem. Momentalnie wzielam go za "ryj" do ambasady polskiej, by wyrobic malej paszport. Zrobilam kilka awantur, lacznie z cichymi dniami, wtajemniczylam jego i moich rodzicow w problem i pokazalam papiery od prawnika dotyczace ewentualnego rozwodu. Teraz mam spokoj z notorycznym piwkowaniem. Ja nie zabraniam mu calkowitej abstynencji, bo alkohol jest przeciez dla ludzi. Ale nalezy go uzywac z glowa! Wiem jednak, gdybym miala tak powazny problem z mezem, nigdy nie pozwolilabym na to, by choc odrobina alkoholu znalazla sie w moim domu.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.