Menu

Poporodowa pomoc

Witam mam pytanie odnośnie tego jak wasi panowie sie zachowywali, po narodzinach dzieci. Czy brali urlopy aby posiedzieć z Wami, czy pomagali, czy byli raczej zbędni i bardziej w domu denerwowali Was.
Moja mama na wieść o tym, że mój bierze 3 tygodnie urlopu na czas, że tak to nazwe "okołoterminowy" (termin mam na koniec lipca, i mój wziął sobie ostatni tydzien lipca i dwa tygodnie sierpnia wolne) powiedziała mi, że z nim zwariuje, bo pomóc nie pomoże i będe musiało wokół dwójki dzieci a nie jednego chodzić.

Maffi
 1038  30

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Partnerstwo i Rodzina ciąża poród

Odpowiedzi

smerrfetka
mój małżonek brał wolne jak najbardziej,tylko tydzień,ale zawsze coś.
daryjka87poznan
Moj wziął dwa tygodnie opieki nad zona i dzieckim i jakos z nim nie zwariowałam(grins) Bardzo mi pomagał poniewaz pierwszy miesiac byłam nie do zycia przez połóg. Strasznie go przechodziłam.
karolcia514
moj maz nie bral wolnego gdyz w tym czasi byl po operacji nogi ale nie przeszkadzal mi wrecz przeciwnie karmil przewijal nawet wstawal w nocy a gdy byla potzeba ze musialam na miasto wyruszyc to z nia zostawal i nie potrzebowal zadnej pomocy i w tym czasie chodzil o kuli
sque
Mój mąż niestety nie miał urlopu gdyż to był sezon u niego w pracy i mieli full roboty, ale jak przychodził do domu to starał się jakoś pomagać (bał się brać córkę na ręce i przy niej cokolwiek robić, ale starał się w każdy sposób pomagać w obowiązkach domowych) gdyż miałam powikłania po porodzie i przez pierwszy miesiąc musiałam się bardzo oszczędzać i jak najwięcej leżeć.
Runka
moj maz akurat nie mogl wziasc wolnego po porodzie bo akurat zaczynal nowa prace ale przed poradem byl ok tydzien na wolnym... po powrocie z pracy zawsze mi pomagal mimo iz byl zmeczony
tymianek
mój wziął wolne jak wyszliśmy z synkiem ze szpitala ( leżeliśmy 5 dni), w tym czasie jak leżeliśmy pokupował fotelik, łóżeczko , wózek - wszystko już było wybrane oczywiście, a później był już tylko dla nas. Pomógł mi bardzo, bo byłam obolała po porodzie i ledwo jedną nogą ruszałam, także przynajmniej na spacery wychodził (grins)
Maffi
Może ja mam przypadek beznadziejny, bo nawet teraz nie moge sobie pozwolić na zmęczenie wg niego " ciąża nie choroba" i nie mam sie obijać:[
chociaż on ma 2 etaty, i jest wykończony jak wraca:( więc co sie dziwić, że chce odpocząć...
Boje się, że bede obolała, a on mi nic nie pomoże, a urlop, że tak powiem zmarnuje...
Anemona
mój mąż przy pierwszym dziecku nie brał wolnego, Ale przy drugim wiol sobie tydzień urlopu. Akurat urodziłam w sobotę czyli jego dzień wolny od pracy( chociaż miał już plan jak w razie porodu dojechać na czas bo chciał być przy porodzie chociaż pracuje ok 150 km od domu.) W srode wyszłam ze szpitala i pomagać pomagał ale ja jakaś poirytowana i zdenerwowana byłam tym wszystkim a jego to śmieszyło czym bardziej mnie jeszcze wk***iał
Maffi
Oj, tymianku jakbym ja wyslała mojego do sklepu, to wole nie wiedzieć co by kupil ;)
Adrian
(kwiatek)(kwiatek) moj maz tez nie bral wolnego z pracy poniewaz tez zaczal nowa prace ale jak z niej wracal duzo mi pomagal i tak do tej pory jest (kwiatek)(kwiatek)
Anemona
Maffi a nie może sobie wsiąść po porodzie urlop np na tydzień czy dwa , no bo po co Ci on przed porodem ??
natuuusia19
moj loli przed porodem nie bral urlopu:) ale umowil sie z kierownikiem, ze jak tylko zadz to bez zadnego "ale" wychodzi z pracy (droga zajmuje 10 min spacerkiem) po porodzie dostal zwolnienie od lekarza:) taka opieke nad wiki bo ja bylam po cesarce:) wogole mi nie prezeszkadzal:) wszystko robil przy wiki:)
Anemona
mój dokupywał różne rzeczy np wanienkę, materac do łóżeczka fakt, że dzwonił kilka razy żeby sie doradzić co do koloru czy rozmiaru wanienki ale sobie poradził
tymianek
@Maffi, dlatego ja wcześniej wszystko powybierała, katalogi pobrałam i wielkim kółkiem zaznaczyłam (prezent)
Maffi
Anemona:) są wakacje- sezon urlopowy, mój musiał już w styczniu podać termin urlopu:/ też bym wolała, żeby wziął go dopiero jak urodze, a nie tak na chybił trafił:( przecież jak mi sie przedłuży to go wcale nie będzie przy mnie, bo dopiero po 2 tygodniach od terminu wywołują, czyli akurat jak mu sie urlop skonczy.
Maffi
Anemona:) są wakacje- sezon urlopowy, mój musiał już w styczniu podać termin urlopu:/ też bym wolała, żeby wziął go dopiero jak urodze, a nie tak na chybił trafił:( przecież jak mi sie przedłuży to go wcale nie będzie przy mnie, bo dopiero po 2 tygodniach od terminu wywołują, czyli akurat jak mu sie urlop skonczy.
Anemona
Maffi no tak wszystko zależy jaka ma sie prace. Mój może dostać urlop z dnia na dzień ja w sumie też
Maffi
U niego to jeszcze wojna byla ;) że 3 tygodnie w wakacje ;) ale akurat jakoś mi nie szkoda tych co z nim pracują- bo on chyba nie wziął nigdy tygodnia pod rząd:/
renata29
Brał wolne dwa razy.Z pierwszym dzieckiem pomagał dużo,w nocy wstawał a przy drugim to zajmował się tym pierwszym :)
tlolek
mój urlopu nie brał bo na własnej działalności gosp. jest
ja rodziłam Kube a kontrahenci dzwonili do niego i zamówienia składali(grins) po porodzie pomagał tyle ile umiał...robił zakupy, sprzątał pomagał przy kąpieli
a teraz jak się Julka urodziła nawet mowy nie ma o dniu wolnym tyle ma pracy (bo sezon) teraz jedynie jeździ na zakupy (grins) a przy dziecku nic nie zrobi bo po prostu ciągle w pracy jest....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.