Menu

pora (nie na telesfora) tylko na porodówkę:)??

No więc, a zatem, otóż....:) Chciałabym tu takie małe rozeznanie zrobić. O jakiej porze dnia tudzież nocy się u Was "zaczęło" (skurcze, albo wody albo jakieś inne oznaki nieuchronnie prowadzące do rozwiązania), bo podejrzewam że najczęściej była to późna noc albo nad ranem...Bo ja normalnie jestem pewna że jak się zacznie to w nocy i jak się budzę rano a tu nic to WIEM że w dzień się nic nie wydarzy i czekam smętnie do następnej nocy. Ciekawa jestem czy którąś z Was chwyciło w ciągu dnia, np w trakcie codziennych czynności...mówić mi tu jak to było u Was:)

Remedios
 1045  40

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie skurcze poród pora dnia akcja porodowa

Odpowiedzi

Remedios
o matko(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka) chyba zapomniałam że istnieje coś takiego jak przecinki...mam nadzieję że jakoś to przeczytacie(grins)(grins)(grins)
krasna1
u mnie przed 5 rano odeszły wody,
obudziłam się na sikanie i poczułam,że mi po nogach ciurkiem leci....
sprawdziłam czy oby nie popuściłam a potem walizeczka i na porodówkę
(grins)
Remedios
aha i jeszcze jedno!!!!! kiedy się zaczeło to raz i piszcie jeszcze o której się urodziło:))) to taka kolejna statystyka:)))
Remedios
MamaMisia...pozazdrościć:)
Anemona
zaczelo sie o 7 wieczorem a o 4 rano urodzilam
krasna1
aha
więc o 5 odeszły wody i do 10 martwa cisza-nicccccccccc,

a potem o 10 dostałam skurczy co 4 minuty i o 11.40 było po wszystkim

(kciuki)
ja80
Przy pierwszym porodzie okolo 1 w nocy pojechlalam do szpitala o 3,50 trzymalam corke w ramionach.
Zaczelao sie powolutku okolo 23.
Przy drugim okolo 19 zauwazylam ze sacza mi sie wody, po 21 bylam w szpitalu do 5 rano NIC sie nie dzialo a o 8 Hania byla juz ze mna.
asiula024
u mnie zaczęło się lekkim plamieniem o 7 rano o 15 lekkie skurcze o 4 odeszły mi wody a o 4 :20 bił juz kacper :):)
daryjka87poznan
Mi wody odeszły rano koło godz 7. O 10 znalazłam sie na porodowce a o 17.40 urodziłam.
Kordelia
Za pierwszym razem odeszły mi wody o 10.30 zaraz też pojawiły się skurcze, a urodziłam dopiero o 17.30. Za drugim razem pierwsze skurcze pojawiły się o 7 rano, ale do szpitala pojechałam dopiero o 10, a urodziłam już o 12.40.
mammma
ja miałam pierwsze skurcze ok 2 nad ranem. czyli w nocy. o 5 byliśmy na porodówce. urodziłam... 5 dni później. spokojnie, poprostu u mnie akcja się zatrzymała i czekali co będzie dalej. ostatecznie miałam cesarkę, bo kasia była źle ułożona, główkowo ale źle. przez te 5 dni byłam na oddziale, 1cm rozwarcia i cały czas skurcze przepowiadające. jak się potem okazało, w prównaniu ze skurczami porodowymi, to były skurczyki.
ale pamiętaj Martynka, że u każdego, tzn. każdej jest inaczej i niczym się nie sugeruj.
Remedios
wiem wiem, ja się niczym nie sugeruję tylko byłam ciekawa czy faktycznie noc to pora skurczy:)))bo ja jakoś tak czuje, że nie ma szans żeby się u mnie w dzień zaczęło:) ale nie mówię hop, wszystko się może zdarzyć:)
Agpola
O 22 przyjeli mnie na patologie bo miałam już termin i nadciśnienie przez połowę ciąży. O 23.30 pierwsze skurcze, 15 minut pózniej odeszły mi wody a o 00.05 mój synek był już na świecie.
mammma
a ja chciałam żeby było w nocy. bałam się korków ulicznych i że mąż nie wyrwie się z pracy albo że po drodze natrafimy na jakiś wypadek... taką miałam schizę. a w nocy cisza i spokój... i puste ulice...
mammma
a wody w ogóle mi nie odeszły. ani nie kapały ani nie chlusnęły, chociaż codziennie mnie badali i położna nacinała pęcherz płodowy. chyba ich już w ogóle nie było.
mammma
@Kasia13 to zupełnie odwrotnie jak u mnie. chociaż za drugim razem wolałabym jak Ty!
Anek
przy pierwszym porodzie pojechałam do szpitala o 1 w nocy,a urodziłam o 10 rano,a jezeli chodzi o drugi poród to trwał on zaledwie dwie godziny,o 15 mi wody odeszły,a o 17 było juz po wszystkim(grins)
Anek
dodam że przy pierwszym porodzie wody mi same nie odeszły ,tylko lekarz mi naciskał na brzuch,bo skurcze były juz koło 24 w nocy
anetka2803
u mnie zaczelo sie w czwartek wieczorem a Zoska urodzila sie w poniedzialek o 7.21 byl to njadluzszy weekend w moim zyciu(grins)(smiech)(smiech)(smiech)
anetka2803
dodam ze prawie 2tyg po terminie(grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.