Menu

porada

Drogie mamy co mam zrobić z dwuletnim uparciuchem jak wpłynąć na diecko by zrobiło to o co się go prosi pomóżcie.

elcia236
 674  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie dziecko

Odpowiedzi

malami
przedewszystkim musisz byc stanowcza. wazne,zeby twoj partner wspieral cie w takim momencie mowiac np. ZROB TO O CO PROSI MAMUSIA. dziecko bierze przyklad od rodzicow wic jesli widzi np,ze tata nie odstawia po obiedzie taleza do zlewu mimo twojej prosby, to dziecko tez tego nie zrobi. mozesz malca zachecic do zrobienia czegos kuszac drobna nagroda i motywowac, glowa do gory powodzonka:)
elcia236
przeważnie chodzi o sprzątanie zabawek mimo że ja proszę na wszystkie sposoby ona mówi nie albo mama posprząta.Proszę żeby przyniosła kapcie które ciągle zdejmuje to nic sobie z tego nie robi itp
elcia236
próbowałam chyba wszystkiego ale i tak nie działa.Są momenty ,że wszystko chętnie robi ale to się zdarza bardzo rzadko dla mojego dziecka nie istnieje słowo nie w moich ustach,ale ona ciągle go używa
darzenka
to sie nazywa bunt dwulatka właśnie to prechodze okropny etap uczyłam sie na psychologii ze trzeba po porstu przeczekać ten okres. Mimo twojego wysiłku i zaangażowania dziecko i tak postawi na swoim bo sprawdza nas i na co moze sobie pzwolic. Przejdzie mu to, ale tez nie mozesz nic nie robic, niech wie ze musi posprzątać bo jak to zrobi to przeczytasz mu książkę albo pobawisz sie z nim na dworze, ale musze byc zabawki posprzątane. A ile ja sie nagadam to szkoda słów. damy rade. to tylko dwulatek :)
elcia236
nie o to chodzi że nie chcę ale jest tak uparta że nie mogę już ,jak mówię nie wchodz na stół i tłumaczę dlaczego to tak jak bym mówiła to ściany a jak wejdzie to nic do niej nie dociera i tak w kółko,Dziś byłam u lekarza z małą i mężem to pani doktor kazała im opuścić gabinet bo tak się darła ,że chcę kolory,że nie można było porozmawiać
elcia236
albo aż dwulatek jak teraz taka jest to co będzie później? Aż się boje myśleć
'
ewela32
Z moim synem mam to samo,nie dośc że jest uparty to jeszcze złośliwy a dopiero będzie miał 3 latka...Nie słucha tego co się do niego mówi.Nie pomagają ani prośby ani groźby.A o sprzątaniu rozrzuconych zabawek nie ma mowy.Staram sie być konsekwentna w moich postępowaniach z nim ale czasem to sie nie udaje.Krzyczy,wymusza swoje....Czasem nie daje rady...Męża też nie słucha.Czasem myśle,że już nie wytrzymam...Sama nie wiem dlaczego tak sie zachowuje...Nie mówiąc o tym jak jedziemy na zakuby gdzieś do marketu...Jestem tak umęczona jak po dwunastu godzinach w kamieniołomach!!!!!
elcia236
Jak dobrze ,że ktoś mnie rozumie a czy jest jakiś sposób na Nasze małe uparciuchu?powoli przestaje już nad sobą panować pomóżcie
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.