Menu

Porażenie nerwu strzałkowego

Kochane mamuśki czy któraś orientuje się w prawie cywilnym? Chcę wnieść pozew do sądu a nie wiem jak się za to zabrać. W sierpniu syn miał zabieg usunięcia migdałków a po wybudzeniu z narkozy okazało się ze nie może stanąć na nogę . Neurolog stwierdził porażenie nerwu strzałkowego (niewładna stopa), do którego dochodzi po nie prawidłowym podaniu zastrzyku w pośladek. Zeby umyć ręce przyznano mu rehabilitację w prywatnej klinice. po trzech seriach zabiegów stwierdzono że jest znaczna poprawa i już wystarczy.Ja poprawy nie widzę stopa nadal jest opadnięta i potyka się o nią.Myśle ze poprostu za duzo ich to kosztowało i nas odprawili.Iteraz mam pytanie: czy winić za to lekarza który zabieg przeprowadził,pielęgniarkę która zastrzyk robiła czy dyrektora przychodni w której to się stało? Pomóżcie...

Iwona1977
 1509  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Zdrowie dziecko

Odpowiedzi

Iwona1977
Dodam ze nie chodzi mi o odszkodowanie, chcę tylko zeby mi syna zrehabilitowali , bo normalnie na rehabilitacje z kasy chrych czeka sie poł roku a prywatnie nie dałabym rady
Mandarinios
Ja się nie znam na prawie, ale jak czytam o kolejnych powikłaniach po niby tak 'prostym' zabiegu to mnie dreszcze przechodzą :/ mój prawie 15 miesięczy syn ma wskazania do zabiegu..... i to co mnie najbardziej przeraża to narkoza..... dużo zdrówka Wam życzę.... tak mi teraz przyszło na myśl, a może porozmawiasz z rzecznikem praw pacjenta??
Iwona1977
Mandarinios - a czy taki jest w każdym mieście? Czy może w województwie pod który podlega powiat?
ADAMSKA98
albo ic do prawnika
smerrfetka
a dyrektora za co??z tego co czytam wina leży po stronie pielęgniarki,osoby która źle podała zastrzyk!!!!!!!bo tak napisałaś że przez to mały ma niedowład stopy....czyli jej wina...
Iwona1977
Mój musiał iść na ten zabieg bo miał trzy do usunięcia i już wystąpił bezdech co mogło spowodować uduszenie
smerrfetka
hmmm a rozmawiałaś z dyrektorem szpitala.....mogłaś mu powiedzieć że nie chcesz iść do sądu tylko chodzi ci o rehabilitację jeśli nie zadziała zostaje sąd...
Mandarinios
taki rzecznik powinien być chyba przy każdym szpitalu, a napewno w każdym większym mieście....
Iwona1977
Rozmawiałam i groziłam sądem kiedy mi wypisu nie chcieli dać, a jak już po trzech tygodniach dali to nic w nim nie było poza wpisem o przeprowadzonym zabiegu. Zadnych podanych leków nawet podpisu laryngologa ani pieczątki dyrektora.Wtedy właśnie po grozbie pójścia do izby lekarskiej załatwił mi tą rehabilitację . Myślalam ze to potrwa do skutku ale niestety nie. Wczoraj się dowiedziałam ze dopóki trwała rehabilitacja to nic nie mogłam wszcząć,
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.