Menu

porod

drogie Mamusie , mozecie mi podpowiedziec co pomoglo Wam przy porodzie najwiecej ?mam na mysli , stanie , lezenie , skoki na pilce , kucanie , itp... ? oraz czy oddychanie tez Wam cos pomagalo ? strasznie sie boje porodu , jak sobie o tym pomysle to az mi ciarki przechodza , lecz mam nadzieje ze mi pomozecie i powiecie co Wam tak naprawde pomagalo , mam nadzieje ze i mi ciut ciut pomoze :) (prezent) dzieki Laski (kciuki)

madzia1330
 718  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie poród

Odpowiedzi

daryjka87poznan
Mi rowniez krzyczenie i raczej lezenie, nie moglam stac na nogach i chodzic poniewaz czulam ze mnie bardziej boli.
truska
woda! porod w wodzie, woda to jednoczesnie swietny srodek przeciwbolowy w trakcie porodu, a przy bolach sprzet "tens"
xkasiulax
darłam się niesamowicie troszkę przynosiło ulgę co tu dużo ukrywać ból nie do zniesienia brrr!!!!
MaLaCzarna
Ja cały czas chodziłam , praktycznie do końca. Jak się położyłam to już się zaczęła akcja porodowa. Ból był okropny, ale miałam szybki poród:)
Beki
Jęczenie,stękanie, oddychanie i świetna położna..
jolla30
darłam sie jak wariat,pomogło(prezent)(prezent)
elinka
chodzenie, oddychanie (chociaz do szkoly rodzenia nie chodzilam, to jednak instynktowanie wiedzialam jak oddychac) i... jak maz choc na chwile przestawal pytac "to naprawde tak cie boli?" (smiech)
mialam "tens", ale mi prawie wcale nie pomagalo, mialam miec tez wanne, ale musieli mnie podlaczyc pod monitor i juz sie nie zalapalam (ale prysznic tez chwilowa ulge przyniosl)

a tak w ogole to jak pisze @basia - kazda z nas jest inna, wyczujesz, co tobie indywidualnie bedzie przynosic ulge. dasz rade(kciuki)
JUSTYS
dużo chodziłam do samego końca ,a przy skurczach trzymałam się drabinek kucałam i parłam....szybciej mi się rozwarcie robiło ,potem tylko sie położyłam i za 10 minut miałam synka na rękach ,dostałam pochwałę bo ani razu się nie wydarłam (grins)
smerrfetka
przede wszystkim musisz nastawić sie pozytywnie(kciuki)(kciuki) Boli bardzo,ale warto(kciuki)(kciuki) mi pomagało darcie się!!!!!stanie,chodzenie,masowanie brzuszka czy inne cuda ie pomagały(nigdy)(nigdy)(nigdy)(nigdy)
kropeczka
A ja leżałam w jednej pozycji i zabroniłam im namawiania mnie na jej zmianę heh a bardzo pomogła mi obecność męża :)
KlaudynaK
Mi przy drugim porodzie pomogło skakanie na piłce... Bolą skurcze przed porodowe, skurcze parte już nie są takie bolesne. Przynajmniej ja to tak pamiętam. Bardzo szybko zapomniałam o bólu po drugim porodzie... Po pierwszym miałam problemy bo mnie źle pocięli i źle zszyli ale samego bólu rodzenia też nie pamiętam. Jak ma się co robić przy dziecku to bólu skurczy się zaraz nie pamięta. To nie jest takie straszne. Każda kobieta jest do tego stworzona przez naturę.
Powodzenia i spokoju...
renata29
miałam tak szybkie porody,że ledwo zdążyłam urodzić(grins) przy pierwszym pomogło mi to,że nie wiedziałam kompletnie czego się spodziewać więc i strachu nie było
monikarogalska2
mi pomagały przysiady w rozkroku podczas skurczy, oddychanie i spokój to najważniejsze. Pamiętam jak urodziłam to pomyślałam że gdyby pielęgniarki i lekarze kazali znowu to powtórzyć nie zawahałabym się ani chwili...nie bój się tak bardzo, poród to naturalna rzecz dla kobiety, nasze ciało wie co ma robić. Są różne natęzenia bólu ale da się przetrwać a nagroda wielka. Ja to w ogóle wyłączyłam się z rzeczywistości podczas porodu oddychałam i czekałam na kolejny skurcz i tak 5 godzin, potem położna wzięła mnie pod prysznic żebym poskakała na piłce i po pół godziny jak wstałam z piłki to upadłam na kolana i usłyszałam od położnej że głowka wychodzi "zawlekli" mnie z mężem na łózko, 3 parcia i córa była na moich rękach:)))
Majaaaaaa0000
chodziłam kucałam, robiłam przysiady z pomoca meza...chodzilam pod prysznic , krzyczałam , kładłam sie , wstawałam, Ale to i tak nic nie pomagło,miałam bóle z krzyża wiec nie łatwo go załagodzić...Ale warto było po cierpieć dla mojej kruszynki:* (prezent)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.