Menu

Poród a starsze dziecko w domu.

Witam mamusie. No i dopadł nas kryzys - wizja rozłąki na czas pobytu w szpitalu po porodzie.Mój 4 letni syn jak do tej pory deklarował że jak pójdę rodzic dzidzię to będzie pomagał tacie w przygotowywaniu różnych rzeczy na przyjazd dzidzi i wogóle będzie dzielny,nie będzie za mną płakał itp. (to będzie pierwsza nasza taka rozłąka).Przygotowywałam go to tego tematu całą ciążę a tu dzisiaj kryzys...syn bardzo się rozpłakał że nie chcę abym szła do szpitala,żebym go nie zostawiała z tatą ani z nikim innym.Wogóle mówił mi takie rzeczy,niby bardzo miłe ale bolało mnie to że tak może przeżyc to "rozstanie".Ja też jestem miękka ale oczywiście mu tego nie okazuje.Tłumacze i dużo na ten temat rozmawiamy ale szczerze to przejmuję się jak on to przeżyje...Jak Wy radziłyście sobie w takich sytuacjach jak ta moja? Jak przeżyły to Wasze starsze dzieci? poradzcie

mateuszowa
 1488  14

Odpowiedzi

mateuszowa
obecnie jestem w 39tc więc to już tuż tuż(cukierek)
halina21
witaj :) ja musiałam iść do szpitala i to na 16 dni pod koniec drugiej ciąży pierwszy raz takie rozstanie z córką i to trochę nagłe bo groził nam poród przedwczesny i mimo moich obaw jak będzie córka super to zniosła była z tatusiem rano zawoził ją do babci po pracy odwiedzał nas w szpitalu i po córkę .Wiadomo pierwsza noc była z płaczem wieczornym bo gdzie mamusia ale potem było ok i potem wyjazd na porodówkę to już było super (trzy dni więc niewiele ) już bez płaczu cieszyła się że wróci mama i braciszek choć trochę czasu potem córka nie odstępowała mamy na krok i trzeba było jej też poświęcić więcej czasu to myślę że super sobie poradziła tym bardziej że noc porodu spędziła u babci pierwszy raz bez nas i ładnie spała także głowa do góry często dzieci lepiej to znoszą niż rodzice powodzenia :)(kwiatek)
goskapolak
To jeszcze pikuś.Ty pójdziesz na parę dni i wrócisz.Moja przyjaciółka prawie 9 miesięcy ciąży przeleżała w szpitalu.Miała wtedy trzylatka,który też za nią tęsknił i nieraz nie chciał wracać do domu jak był u mamy w szpitalu.
Powiedz mu,że są dzieci mające bardzo chore mamy i one długo leżą w szpitalach i ich dzieci nieraz nie mogą ich codziennie odwiedzać.A Ty pójdziesz tylko n parę dni i synek już następnego albo i tego samego dnia przyjść i Cię odwiedzić.
Powodzenia(kwiatek)
mateuszowa
dziewczyny ale czy 4 latek może odwiedzac mamę w szpitalu...? Z tego co słyszałam dzieci do 10 lat nie mogą. Przynajmniej u nas w szpitalu...może go jakoś mąż przemyci...(?)
karolincia
Moja córka miała trzy latka niecałe nawet, daliśmy rade to tylko pare dni zostanie z tatusiem krzywda jej się nie stanie, moja też teskniła troszkę popłakała ale tatuś jej tłumaczył że mama wróci z braciszkiem. Nie odwiedziłą mnie w szpitalu nie wolno u nas wchodzić dzieciom, wyszło nawet dłuzej nieco bo była cc nieoczekiwana, ja tez za nią teskniłam ale to trzeba jakoś przetrwać i tyle
sara7777
Każde dziecko inaczej może reagować.Nasz synek przeżył to bez większego problemu a do tego podczas mojej niobecności czekał go pierwszy dzień w przedszkolu.Rodziłam 28 sierpnia a z powodu żółtaczki córci byłam z małą w szpitalu ponad tydzień.mój Dawid jest pod tym względem niesamowity bo jak mu wytłumaczyłam to ze powagą wręcz oczekiwał mnie i siostrzyczki.rok potem jak miałam operację to też tydzień mnie nie widział i cierpliwie czekał.może obiecaj mu po powrocie jakąś niespodziankę za to że będzie dzielny i czekał za Wami.ja tak zrobiłam.i codziennie synek słyszał mnie przez tel.odwiedzać do lat 14 dzieciom nie wolno było u nas.
Grosik007
U mnie też było ciężko, ale przeżyłam:) Mi położna poleciła, żebym kupiła mojej córci zabawki od nowego dzidziusia! Jak szłam do szpitala była u babci! Potem płakała za mną, bo nie było mnie ponad tydzień ale dałyśmy radę:) Dostała dwie piękne lalki od braciszka:) I to też jej dużo dało! Nie czuła się pominięta! A teraz jest super! Bardzo się kochają! BEDZIE DOBRZE!!!
Grosik007
Możesz go pocieszać i trochę "przekupywać" (niestety) tym prezentem. My z mężem tak trochę "oszukiwaliśmy" jej emocje( zbaczaliśmy z tematu rozłąki) mówiąc że się właśnie rodzi nowy braciszek, że będzie ją kochał ponad wszystko, że przyniesie ze sobą podarunki dla ukochanej siostrzyczki! I to ją jakoś uspokajało! także spytajcie co by chciał dostać od dzidziusia! Wykosztujcie się, on się skupi trochę na podarunku a potem bedzie czuł się doceniony i ważny a nie pominięty i zazdrosny o nowe dzidzi:)!! A jak przyjechałąm do domu, wycałowałam córcię a tu nagle Leoś braciszek daje jej prezent, no wypas! Wycałowała go i była szczęśliwa!:)
tlolek
powiedziałam że mama musi jechać do szpitala po dzidziusia.
A jak wrócimy to dzidziuś będzie miał dla niego jakiś podarunek na przywitanie
Do tego dziecko było pod opieką Taty, 2 Babć jednego Dziadka i jeszcze siostra teściowej na pare godz dziennie wpadała,więc miał tak czas wypełniony że nawet nie zdążył zatęsknić za mną.
Za to jak wróciliśmy, jego zachwyt nad siostrzyczką-coś czego się nie da opisać :)
goskapolak
Atena a skąd ten pomysł,że ktoś dobrowolnie zostaje w szpitalu??Zostaje ten kto musi.
mala21
Przez 4 lata nie zostawiłaś z kimś syna choćby na dwa dni? Dziwne...
joasia1755
Ja jak szlam rodzic to moj syn byl dzielny a nie zostawialam go wczesniej z nikim ,tata chodzil z nim do pracy i nie odstapial go na krok jak juz przyszlam do domu z drugim synkiem to michas caly czas tak plakal i chyba przez mies tak bylo do puki sie nie przyzwyczail do braciszka.Poczatek byl naprawde trudny.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.