Menu

Poród lotosowy...

Ja przyznam szczerze, że pierwsze słyszę... dla takich jak ja zamieszczam kilka informacji:

"Lotosowe narodziny polegają na nieodcinaniu u noworodka pępowiny, by dziecko zachowało naturalne połączenie z łożyskiem, do czasu, gdy pępowina sama odpadnie. Trwa to od trzech do dziewięciu dni. To czas przejściowy, pozwalający dziecku powoli i łagodnie oddzielić się od ciała matki. Nazwę "narodziny lotosu" wymyśliła Clair Lotus Day. Była jasnowidzem. Ponad sto razy widziała astralne wibracje pępowiny, która została przecięta. Ta wibracja pojawiała się zawsze, gdy dana osoba była chora.
Płód i łożysko wywodzą się z tej samej komórki, tak więc dziecko i łożysko są jednym, łączy je to samo eteryczne pole aury. Kiedy po porodzie placenta (łożysko) pozostaje połączona z dzieckiem, eteryczne pole wokół noworodka zasklepia się prawidłowo i gdy proces ten dobiegnie końca, pępowina odpada. Dopełniona aura sprawia, że system odpornościowy jest silniejszy. Cała siła życiowa tego organu przejdzie po sznurze pępowiny do dziecka. Przecięcie pępowiny pozbawia je pełni tych sił.
Kiedy Clair Lotus była w ciąży, przepytała 20 lekarzy z oddziałów położniczych w San Francisco, skąd się wzięło przecinanie pępowiny. Okazało się, że z zasad higieny. Przestudiowała książkę Jane Goodall "In the Shadow of Man", która podaje, że szympansy pozostawiają nienaruszone łożysko, dopóki samo nie odpadnie. Znalazłszy położnika życzliwego jej poszukiwaniom, wydała na świat syna Trimurti w San Francisco w 1974 roku i zabrała go do domu, pozostawiając przy nim pępowinę. Odtąd wiele dzieci w wielu krajach urodziło się w ten sposób, zarówno w domu, jak i w szpitalach, nawet po cesarskim cięciu. "

Co myślicie o takim porodzie?

Ju25lka
 1130  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród poród lotosowy

Odpowiedzi

Tesa
Pierwsze słyszę, ale nie zdecydowałabym się na coś takiego.
kasia13_archiwum
Ciekawe... Jednak... Nie mowie, ze bym sie nie zdecydowala... Musialabym miec przekonujace dowody, ze np. ma to jakis pozytywny wplyw na dziecko, a nie ciagnie za soba zadnego ryzyka...
W tym momencie... pola astralne nie za bardzo mnie przekonuja...
paula80
Ja chyba też nie!
eszka
Ale byśmy sobie z tego powodu poleżały w szpitalu...czasami przez trzy doby kikut pępowinowy nie wyschnie i przetrzymują mamę z maluszkiem do momentu obcięcia kikutka, a co dopiero z łożyskiem...oj nie....
KlaudynaK
Hmmm... chyba źle bym sie czuła... Jakoś sobie tego nie wyobrażam...
Misia80
Pierwszy raz o tym słyszę..
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.