Menu

Poród rodzinny

Zmuszać ojca jak nie chce w nim brac udziału?
Mam taki problem, bo narzeczony nie bardzo chce mi towarzyszyć. On to taka ciapa, że jak pryszcza wydusi i krew zobaczy to mu słabo, na pobieranie krwi to z eskortą musi isc i zwolnienie z pracy, żeby dojść do siebie.
Bardzo mi zależy żeby był ze mną... ale jak ma mieć potem traumę do końca życia... to nie wiem czy jest sens.
A zależy mi nawet bardziej niż bardzo- byłam przy kilku porodach i nie chce być sama w tym momencie.

Maffi
 1106  32

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie porod

Odpowiedzi

Maffi
Jedyna, którą bym chciała mieszka za daleko i może nie dojechać...
monikarogalska2
Jak nie chce to nie zmuszaj bo to nie ma sensu. Nie skupisz się na porodzie tylko na tym jak on to odbiera. Po prostu nie jest gotowy na takie przeżycia, a podczas porodu wiele się dzieje.
daryjka87poznan
Nie zmuszałabym jak tak reaguje na krew.
Kinia008
Nie zmuszac i nie gadac na ten temat mzoe sam dojzeje i stwierdzi ze jednak chce byc...ale na moje jak zacznie sie akcja nie opusci ciebie:)
MamaMaya
mój od początku nie chciał a mnie było strasznie przykro z tego powodu, a ja wiem że bał się po prostu i tyle, ale tak to wielce twardziela udaje....(pout) z perspektywy czasu ciesze się że był za drzwiami bo miałam tak samo jak @Dadzia, było ciężko a ja darłam się wniebogłosy....(krejzolka)
Maffi
Ja staram sie go przygotować, opisać i takie tam ;)
Gdy dochodzę do części: " pierwszy etap porodu to:..." to on zakrywa dlonmi twarz i slabnie... Nawet nie dokończylam mojej edukacji zdrowotnej pacjenta:P

Ale tak strasznie mi zależy, i już nie mam pomyslu jak go do tego przygotowac...
madziullka
nie naciskaj. nie namawiaj... skoro nie chce to nie jest do tego gotowy...
Maffi
A ja to musze być gotowa :?
Erwina27
A może poprostu zgodzi się iśc z Tobą na porodówke i niech siedzi tam do czasu aż sie porod nie zacznie i nie będzie widział parcia,nie wiem co poradzic bo mój od początku mi powiedział że idzie tam że mną i bez gadania
Maffi
No taki miałam plan @Erwina27 , tylko że on nie rozumie tego, i nie daje sobie wytłumaczyć na czym ten etap polega...
sheryl
Nie można do tego (towarzyszenia przy porodzie) zmuszać kogoś, kto tego nie chce, bądź nie jest gotowy.
(toż nawet na szkole rodzenia mądre ;) panie położne o tym trąbią.)
sheryl
tak, ty musisz być gotowa (krejzolka)
to co innego.
Bilska1
oglądnijcie wspólnie na youtubie filmiki z prawdziwych porodów mojemu to pomogło bo póżniej wiedział co go bedzie czekać a wtedy zdecyduje czy jest na to gotowy
flame123
ja bym go nie zmuszała. Potem będzie opowiadał, że właściwie on to dziecko urodził, bo taką gehennę musiał przejść.
Jak ma Cię wkurzać swoją skwaszoną miną i jeszcze lekarzy i położne absorbować obietnicami rychłego zemdlenia - to po co Ci to?

pozdrawiam(prezent)
Iwona1977
Moze popros go (nie naciskaj) by byl chociaz podczas skurczow przeciez na sam porod patrzec nie musi,wyjdzie i wroci po wszystkim .. ja nawet meza (juz bylego) nie chcialam przy porodzie ... bo wiedzialam jak zareaguje ( slyszalam jak go pol godziny cucili bo widzial jak sie klacz cieli bo weterynarz kazal mu chwile zrebaka za nogi przytrzymac bo sam musial na brzuch naciskac)...bardziej by panikowal niz ja i pewnie bysmy sie poklocili i przez niego mialabym wiekszego stresa
Zana
daj Ty mu dziewczyno święty spokój !!!!!
rozowa82
moj stweirdził ze nie wytrzyma do konca a nawet sie nie obejrzał przecinał pępowine.... nie zmuszaj bo to odniesie odwrotny skutek
amalka
Kolegę zmusiła jego partnerka. Stał w strategicznym miejscu i wszystko widział... w rezultacie nawet nie kładł się z nią do łóżka, o bliskości nie mówiąc... Powiedział, że oglądanie porodu i jej cierpienia to najgorsze co w życiu przeżył...

Mój mąż dosłownie zaglądał "w miejsce akcji" z uśmiechem zadowolenia na twarzy (smiech) Taki dumny tatusiek (grins) Ale ja miałam baaardzo łatwy i szybki poród.

Inna sprawa, iż znam kilku facetów zapierających się, że nigdy- przenigdy!
Gdy jednak zaczęła się akcja porodowa, stali przy swoich kobietach i dzielnie trzymali je za rękę (kciuki)
MaLaCzarna
Nie zmuszaj go kobieto!!
pimkie
Zgadzam się z dziewczynami:nie nalegaj i nie zmuszaj.
Chłopy udają twardzieli,a jak dochodzi co do czego to są tchórzami...(nigdy) ....
Może to mieć niezbyt dobre skutki jak go namówisz,a on zrobi to tylko dla Ciebie,a nie dlatego ,że chciał...(pout)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.