Menu

porod w angli,na jakich warunkach

witam,mam pewien klopot..moj chlopak wymyslil sobie ze wyjedziemy do anglii,on tam do pracy,a ja z nim i ze tam urodze bo kasa wieksza niz tu...dodam ze jestem w 32 tyg ciazy.ja jednak obawiam sie ze nie jest to takie latwe...ze nie przysluguja nam zadne benefity itd.na dziecko.jak to wszystko tam wyglada wie ktos...czy nie jest za pozno na taki wyjazd tam w sesie ze nie przysluguja nam wlasnie zadne benefity,bo tam nie pacowalam inie mam tam ubezpieczenia,ani nic,i ze zakrotko tam jestem???prosze o jak najszybsza odp bo sie strasznie o to sprzeczamy:D mowi ze jestem pesymistka i widze wszystko w szarych barwach:)a ja poprostu boje sie ze zostaniemy tam z niczym,a tu chociaz ze 1000 becikowego cos da,malo bo malo ale zawse.ozdrawiam serdecznie p.s i jakie dokumenty bd potrzebowac jesli dojdzie do tego porodu tam.

kaya
 726  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Zdrowie porod za ganica anglia

Odpowiedzi

beatka7623
Dziewczyny nie można nikogo osądzać Może maja naprawdę trudną sytuację finansową W takich momentach każdy grosz się liczy

Nie wiem jak to jest ale wydaje mi się że jakiś czas musi popracować legalnie żeby mieć ubezpieczenie i jakiś pobyt Nie wiem bo moje koleżanki tam już są wiele lat Więc im się należało wszystko A tak jak Wy jedziecie w nic... To muszą się już wypowiedzieć mamy które tam mieszkają
aangelek21
A ja całkiem inne miałam myślenie niż Ty Kayu... Ja zachodząc w ciąże w Irlandii, a pod koniec 7go miesiąca zjechałam specjalnie do Polski, bo bałam się, że nie będę w stanie zrozumieć po angielsku (mój angielski był bardzo słabiutki) Jednym zdaniem nie stawiałam na rzecz materialną, tylko na zdrowie i moją komunikatywność... mogę tylko życzyć Ci powodzenia i szczęścia...
kaya
nie chodzi mi o wyludzenie kasy od panstwa(smutna) ...a do pracy napewno tam pojde jak tylko bede mogla małą zostawic w żlobku czy przedszkolu(grins) Kitek i dominika zle odbraly moje pytanie...my tu w Polsce nie mamy po co siedziec,mamy tu zla sytuacje,a tam mam nadzije ze jakos wyjdziem na prosta,chodzi mi o to ze boje sie jechac tam w ciemno...ze urodze tam i zostane z niczym,a tu to 1000 zl becikowgo juz pozwala mi cokolwiek małej kupic...ja nie chc tej kasy dla siebie na ubrania czy cos tam,to maluszka pieniązki:) dziekuje reszcie dziewczyn za zrozumienie,pozdrawiam(awve)
kaya
a co do komunikatywnosci to z jezykiem nie mamy problemow wiec to nie problem.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.