Menu

Poroniłam :(

Drogie NetMamy jeszcze kilka tygodni temu dzieliłam się z Wami radością po tym jak ujrzałam dwie krechy na teście ciążowym... niestety ta radość nie trwała długo bowiem już w 6 tygodniu zaczełam przeczuwać, że coś jest nie tak po tym jak pani doktor nie ujrzała mojego maleństwa na usg. Zleciła dwukrotne badanie krwi na hcg lecz na niewiele się to zdało bo zanim odebrałam wyniki zaczełam plamić. Z czasem plamienie przeistoczyło się w krwawienie. Biegałam do lekarki co drugi dzień, ale już nic nie dało się zrobić i przedwczoraj poroniłam :( jestem już po łyżeczkowaniu i czuję się okropnie :( mój smutek jest tym większy, że moja siostra też spodziewa się dziecka i miałyśmy rodzić niemal w jednym terminie. Czuję złość, smutek, pustkę. Tak bardzo mi przykro gdy patrzę na męża, który też bardzo przeżywa tę sytuację... To moja pierwsza ciąża więc tym większy cios... poradźcie mi jak uporać się z emocjami?

Michelle87
 1176  26

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie ciąża strata amutek

Odpowiedzi

gosia6
:-((placze)
emikacpi
Bardzo mi przykro kochana (prezent)(prezent) musisz być silna , dużo z mężem rozmawiajcie , wspierajcie się na wzajem.
grazynka36
Współczuje Ci wiem co czujesz ja też poroniłam 2 razy pierwszy raz w 16 tygodniu ,a drugi raz w 5 (placze)(placze)(placze)(placze)
lola86
Współczuje .Szczerze mnie pomogło tylko to że nie myślałam o tym .Po pierwszym poronieniu myślałam że oszaleje bo dwie koleżanki również były w ciąży . Były śmiechy chichy a jak ja wchodziłam nastawała śmiertelna cisza. Co doprowadzało mnie do szału .Z drugą ciąż nadeszły obawy a ciążą od 6 tygodnia była już zagrożona okazały się bliźniaki z tego jeden płód obumarł w 3 miesiącu . Byłam wściekła na cały świat .Do końca ciąży byłam na zastrzykach tabletkach kroplówkach itd. na szczęście moja mała urodziła się zdrowa . w 3 ciaży od samego początku strasznie bolały mnie plecy . Było to związane z źle przeprowadzonym zabiegiem , lekarze kazali poddać się odciąganiu płynów z kręgosłupa . . Bo ból mógł zagrozić malcowi . Jednak nie doczekałam się dzień przed zabiegiem dostałam krwotoku byłam w 10 tygodniu . Mimo upływu czasu , nadal myśle jak by to teraz było i popłakuje w nocy (placze)(placze)
izunia83
(placze)(placze)(placze) tak mi przyro współczuje
jola8443
(placze)(placze)(placze) przykro mi.trzymaj sie kochana.
szybki2303
Bardzo współczuję,wiem co czujesz bo sama byłam w takiej sytuacji.Ja potrzebowałam troszkę czasu ,żeby dojść do siebie.Dziś jestem szczęśliwą mamą.pozdrawiam
marthakd
pprzykro mi(placze) też straciłam maleństwo w 6 tyg długo nie moglam sie pozbierac a przez to ze taksie stalo ranilam wszystkich bliskich poprostu wyładowujac sie na nich nie umialam rozmawiac wpadałam w histerię po czasie ok 2 lat zaczełam rozmawiac o tej ciazy dalej jest to bolesne ale wiem ze dama nie jestem sa tez inni tez to przrchodza ale wtedy o tym nie myslalam do tamtego roku gdy moja siostra straciła dziecko w 6.5 miesiaca pochowala synka;(
trzymam kciuki bys szybko sobie wszysko poukładała(prezent)
karolcia514
(placze)(placze)(placze)(placze) tak mi przykro współczuje
Atramka1977
Strasznie współczuję....
amalka
Tak mi przykro... (placze)(placze)(placze)
anulka2281
Kochana ja pierwszą córeczkę straciłam w 36 tygodniu ciąży. Wiem co czujesz. Też jestem po przejściach. Druga ciąża również zakończyła się niepowodzeniem. Podobna historia do Twojej. Z testu ciążowego i bhcg wyszło że jestem w ciąży. To był 5-6 tydzień jak zaczęłam plamić i również nie udało się uratować mojego maleństwa... Ale jestem najlepszym dowodem na to że nie wolno się poddawać. Obecnie mam czteromiesięczną śliczną córeczkę. Też nie miałyśmy łatwo bo wykryto u niej wrodzoną wadę- wytrzewienie jelit. Ale teraz jest już wszystko w porządku (prezent) Kochana "zawsze trzeba wiedzieć kiedy kończy się jakiś etap w życiu. Jeśli uparcie chcemy w nim trwać dłużej niż to konieczne, tracimy radość i sens tego co przed nami..." Powtarzałam sobie te słowa codziennie... Nie ma dnia żebym nie myślała o moich Aniołkach ale teraz muszę żyć dla mojej Liluni. Warto wierzyć w to że wszystko się ułoży. Życzę Ci tego z całego serducha(prezent)(prezent)(prezent)
kasiaczek
bardzo mi przykro, trzymaj sie kochana mam wielką nadzieje ze następnym razem sie uda ps dzi
iwona1985
Bardzo współczuję :-((( Wiem przez co teraz przechodzisz sama poroniłam :-((( Trzymaj się Kochana.
katarynka3311
Wspolczuje bardzo. Trzymaj sie i staraj wierzyc, ze bedzie dobrze.
korek221
tak mi strasznie przykro(placze)(placze)(placze)
martus1988
bardzo mi przykro (prezent)
kasiam146
Bardzo mi przykro wiem co czujesz tez przeszlam to samo ale pamietaj ze to ze teraz stracilas maluszka jeszcze nie przekresla twojego maciezynstwa i wierze w to ze w koncu bedziesz miala swojego maluszka, czego z calego serca ci zycze
Ada3610
Trzymaj się Kochana
daryjka87poznan
Bardzo mi przykro.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.