Menu

Potrafiłabyś się obronić, gdybyś została napadnięta?

Bezpieczeństwo to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Jednym ze środków prowadzących do zapewnienia sobie bezpieczeństwa jest znajomość zasad samoobrony. Jak donosi serwis braniewo.wm.pl, niedawno w miejscowości tej "w ramach międzynarodowej kampanii: 16 dni przeciwko przemocy wobec kobiet w Komendzie Powiatowej Policji w Braniewie zorganizowano spotkanie pt. Jestem kobietą, potrafię się obronić." Jednym z punktów programu były między innymi zajęcia praktyczne z samoobrony dla kobiet. Co sądzisz o takich inicjatywach? Wzięłabyś udział w kursie samoobrony? Potrafiłabyś się obronić, gdybyś została napadnięta?

NetMamaTeam Team
 562  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Czas wolny i Sport samoobrona

Odpowiedzi

amalka
Nigdy w życiu bym się nie obroniła. Gdy trenowałam- zwiałabym i tyle by mnie napastnik widział. Obecnie- nie ma szans. Krzysio potrafi mnie powalić i wcale nie przesadzam (szok)
amalka
W moim przypadku- kurs nie ma sensu.
kama86
Nie wiem czy dalabym rade sie obronic..W stresie i zagrozeniu kazdy reaguje inaczej.
Wszystko zalezy od sytuacji i stanu zagrozenia.
Co do kursu to poszlabym,aby wiedziec i nauczyc jak sie bronic.
Powinny byc organizowane takowe szkolenia.
Runka
w momencie zagrożenia włącza mi sie agresor wiec mysle ze dalabym sobie rade... jeszcze nigdy nie bylam w bezposrednim zagrozeniu wiec nie wiem jak na 100% bym sie zachowała w takiej sytuacji gdyby mnie napadnięto.... i podobnie jak @anu gdy chodzi o mojego syna to reka, noga, mozg na scianie (kiedys hclopak na rowerze chciał sie popisac przed kolegami wyczynami i kopnal mi Michała oj szczescie jego ze koledzy go zabrali szybko)
LaMandragora
To zalezy, prawda?
Zalezy czym posluguje sie napastnik.
Obrona, jezeli jest konieczna, tak. Jezeli mozna uniknac takich sytuacji, jeszcze lepiej.
Nie zawsze takze stawanie do "walki" ma sens.
Czasem sens ma wziecie nog za pas.
Nie jestem przesadnie odwazna... i na szczescie nigdy nie bylam w takiej sytuacji.
I miejmy nadzieje, ze nie bede.
A jakby bylo, gdyby bylo... kto wie.
Jak poziom adrenaliny wzrasta jestesmy zdolni do rzeczy, o ktore bysmy sie w normalnym stanie, nie podejrzewali.
Beatka9316
Myślę, że dałam bym sobie radę, biorąc pod uwagę, że napastnikiem byłą by kobieta. Jeśli mężczyzna dwa lub 3 razy większy ode mnie to obawiam się, że było by ciężko. I tak samo jeśli napastników było by dwóch to na pewno nie dała bym sobie rady. Ale osobiście poszła bym na taki kurs samoobrony z czystej ciekawości. :)
irekzboralski
Mnie zanim bym zaskoczyła co się dzieję pewnie zdążył by zatłuc(bach)
oli28
Nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji nigdy nie byłam i obym nie musiała tego sprawdzać.Adrenalina robi swoje w takich sytuacjach i poziom agresji wzrasta..
koza54
W momencie gdy ktoś mnie atakuje psychicznie czy fizycznie (tak bywało jak byłam młodsza, to z bratem nie raz się laliśmy) bronię się. Fakt nigdy nie zostałam napadnięta i nie wiem jak bym zareagowała tak do końca ale wiem, że na pewno nie poddałabym się tak po prostu. Myślę, że taki kurs samoobrony jest wręcz bardzo potrzebny i kobiety powinny być zachęcane do takiego kursu. Sama chętnie bym się przeszkoliła.
LaMandragora
Feromony ofiary... (smiech)(kciuki) Dobre... (grins)
mycha2706
Niby wiem co należy zrobic, jakies pojęcie o sztukach walki mam, ale tak jak @asafi napisała kolejne gdybanie. Zawsze jestem pewna siebie ( sprawiam takie wrazenie, swoim chodem, swoja postawa) ale jakby mnie zaatakowal wielki jak kon facet to nie wiadomo jak by to wygladalo. Mialam uczyc sie krav magi, ale na pierwszej lekcji jest sprawdxanie kondycji bieganie, skakanie na skakance. O ile biegac kocham, to skakanki nienawidzę i jakos mnie ta pierwsza lekcja zniecheca....
Agunia
Od jakiegos czasu trenuje krav mage, wiec potrafilabym sie obronic :)
LaMandragora
Eudaimonia... ja nie wysmiewam tego, ze oprawca wyczuwa swoja ofiare, natomiast SPODOBALO mi sie Twoje okreslenie. NIe wysmiewalam go. (cukierek)(prezent)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.