Menu

Powrót po rozstaniu.....zdarzało Wam się?

Hej mojeee drogie...
Jestem ciekawa co sądzicie o powrotach po rozstaniu, oczywiście już w takich dojrzalszych związkach........


Mówi się, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.

Co sądzisz o powrocie po rozstaniu????

:)

marieta26
 505  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina powrót po rozstaniu

Odpowiedzi

Beatka9316
Hmm osobiście przechodziłam to i u mnie takie powroty się nie sprawdziły. Więc nie polecam powrotów po rozstaniu. U mnie poprawiało się tylko na chwilę a później z powrotem było to samo. Więc ja trzymam się tego, że dwa razy się to tej samej rzeki nie wchodzi !!
LaMandragora
Mowi sie, ze nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki, ale ta rzeka nigdy nie jest juz taka sama. Woda krazy ciagle i nawet po godzinie nie jest ona juz ta sama woda co przed.
Ludzie zmieniaja sie. Czasem potrzeba rozstania, zeby moc ze soba byc. Czasem rozstanie nic nie da i nie ma powrotu.
Trudno powiedziec.

Kazdy przypadek jest inny. Licza sie powody, dla ktorych doszlo do rozstania. Czy cos sie w czasie rozstania zmienilo (na lepsze)?
Duzo rzeczy sie liczy. Ludzie zmieniaja sie. Nie zawsze jednak na lepsze. Czasem utwierdzaja sie w swoich negatywnych cechach.

Jezeli rozstanie doprowadzilo np. do pracy nad samym soba... to mozna wtedy rozwazac. ;)

Ale tu nikt Ci nie odpowied. Nikt nie zna Waszej osobistej historii.
activemama
tak jak napisałaś,uważam że nie powinno się dwa razy wchodzić do tej samej rzeki,skoro raz się rozstaliście to musiały być ku temu powody, a ludzie się nie zmieniają..
agami
a ja mam inne doświadczenia!:D po 2,5 roku bycia razem rozstaliśmy się, byliśmy młodzi (ja 18, on 22), ja wybierałam się na studia do innego miasta, on już się nie uczył, miał pracę mieszkał sam, ja się uczyłam, on chciał podróżować i bawić się więc kłóciliśmy się coraz częściej aż postanowiliśmy się rozstać na zawsze. Rozstanie trwało jednak 1 rok podczas którego ja dostałam się na wymarzone studia, a on zrozumiał, że dobra zabawa mu nie wystarcza, że kocha mnie i jest w stanie wiele dla mnie zmienić, a ja jak się okazało byłam w stanie też tak ułożyć swoje życie by moje studia nam nie przeszkadzały w spotkaniach i byciu razem. Zeszliśmy się dojrzalsi, mieliśmy możliwość wszystko przemyśleć, pomyśleć o sobie, zdefiniować swoje priorytety i okazało się, że jesteśmy dla siebie najważniejsi:D dziś jesteśmy 2 lata po ślubie, ja jestem w 34tyg ciąży, mamy mały domek za miastem, ja skończyłam studia, on ma świetną pacę i już imprezuje dużo mniej i tylko ze mną... rozstanie BARDZO nam pomogło!!!! wiec nigdy nie kieruj się w życiu jakimiś stereotypami, każdy jest inny i każdy związek jest inny, słuchaj serca i rozumu, a co będzie to tylko czas pokaże:) pozdrawiam!
Tuptolek
nie patrzę na to co się powinno, a co nie, patrzę na to co mi serce podpowiada(kwiatek)(prezent)(serce)(zabujany)
irekzboralski
Z własnego doświadczenia wiem,że warto "drugi raz wejść do tej samej rzeki". Z moim mężem musieliśmy się kiedyś rozstać,żeby zrozumieć ile dla siebie nawzajem znaczymy. Dziś jesteśmy prawie 8 lat po ślubie, mamy wspaniałego synka a we wrześniu urodzi się nasze drugie dziecko(grins). Zgadzam się z Tuptolkiem....słuchaj tego co podpowiada Ci serce(serce)
mammma
w dojrzałym związku nie odchodzi się ot tak sobie i nie wraca kiedy minie foch. a poza tym raz rozbitej porcelany nie sklei się idealnie.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.